Pierniki lepsze od Cukru – zapaść w Lublinie

Share on facebook
Share on twitter
Szalony mecz w Lublinie, z którego zwycięsko wyszli koniec końców gracze z Torunia. Twarde Pierniki wygrały 85:83, co oznacza, że Start na pierwszą w tym sezonie wygraną na własnym parkiecie musi jeszcze poczekać.
Aaron Cel / fot. Róża Koźlikowska, Twarde Pierniki Toruń

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Z racji kontrowersyjnych zmian sponsorskich był to mecz z podtekstami. Twarde Pierniki (dawniej Polski Cukier) miały coś do udowodnienia Polskiemu Cukrowi Pszczółce. Jednak po pierwszej kwarcie piątkowego spotkania w ogóle nie było widać, że do Lublina przyjechał znacznie wyżej notowany jak dotychczas zespół (cztery wygrane w sześciu meczach). Gospodarze rozpoczęli bowiem koncertowo, zagrali najlepszą kwartę w sezonie i za sprawą m.in. zrywu 11:0 po 10 minutach prowadzili 27:13, czym dali nadzieje, że wreszcie przełamią złą passę.

Od początku rozgrywek Start nie zdołał bowiem wygrać ani jednego meczu u siebie. Nie udało się tym razem, bo ekipa z Lublina prowadzenie roztrwoniła już w drugiej kwarcie. W tej odsłonie dominowali goście. Twarde Pierniki wygrały drugą odsłonę aż 30:13, a rozkręcił się przede wszystkim Trevor Thompson (23 punkty, 9 zbiórek w meczu).

W drugiej połowie gra się wyrównała i choć to Twarde Pierniki rozpoczynały ostatnią kwartę z ośmioma punktami przewagi, to jednak Start zdołał nie tylko odrobić stratę, ale nawet wyjść na prowadzenie. Doszło więc do zaciętej końcówki, w której to kluczowe akcje należały do Maurice’a Watsona (10 oczek i 12 asyst), dzięki czemu to ekipa z Torunia cieszyła się z wygranej.

Wśród gospodarzy najlepiej wypadł Mateusz Dziemba, który do 18 punktów dołożył sześć zbiórek oraz cztery asysty. On jako jeden z niewielu nie miał w piątek problemu z trafianiem zza łuku, zamieniając na trzy punkty trzy z pięciu rzutów. Wyjątkiem był też jeszcze Aaron Cel (3/4), bo łącznie oba zespoły trafiły tylko 13 z 48 prób z dystansu.

Twarde Pierniki umocniły się tym samym w górnej części tabeli PLK – po siedmiu spotkaniach mają na koncie pięć wygranych. Z kolei dla drużyny Davida Dedka to już czwarta porażka na własnym parkiecie i szósta ogólnie w trwającym sezonie. Atmosfera wokół Startu robi się więc coraz gorsza, a tak słaby początek rozgrywek może skutkować zmianami tak w składzie, jak i w sztabie szkoleniowym.

TK

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Był jednym z najlepszych polskich zawodników w tym okienku reprezentacji, pod koszem zachodnich zrobił wiele dobrego. Olek Balcerowski ze swoich występów przeciwko Izraelowi i Niemcom może być zadowolony, a kibice pytają – czemu kadra nie polegała na nim bardziej?
29 / 11 / 2021 12:07
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.