PRAISE THE WEAR

Pierniki wciąż mocne – Czarni polegli w Słupsku

Pierniki wciąż mocne – Czarni polegli w Słupsku

Już bez Maurice’a Watsona i Trevora Thompsona, ale z kolejnym ligowym zwycięstwem na koncie. Twarde Pierniki Toruń w pierwszym meczu po przerwie reprezentacyjnej wygrały na wyjeździe 94:77 z Czarnymi Słupsk.
Aaron Cel / fot. Róża Koźlikowska, Twarde Pierniki Toruń

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Stracili swoje dwie największe gwiazdy, ale mimo to koszykarze Twardych Pierników Toruń nie zamierzają składać broni. Wręcz przeciwnie – w sobotę bez większych problemów poradzili sobie w pojedynku z rewelacyjnym beniaminkiem, ogrywając Czarnych Słupsk na wyjeździe. Znakomicie wypadł m.in. Jahenns Manigat, który był najlepszym strzelcem gości.

Twarde Pierniki prowadziły w zasadzie od samego początku do końca spotkania. Po pierwszej kwarcie drużyna z Torunia miała bowiem trzy punkty zaliczki, a potem tylko dokładała do swojej przewagi, by w czwartej odsłonie na dobre odskoczyć rywalom. 25 punktów zdobył Manigat, a dobrze wypadli też Michał Samsonowicz (14 punktów) czy Bartosz Diduszko (13 oczek).

Z całkiem dobrej strony pokazali się też nowi w zespole, a więc Daniel Amigo oraz Roko Rogić, którzy zasilili skład toruńskiej drużyny w przerwie reprezentacyjnej i już złapali niezłą chemię tak z resztą drużyny, jak i ze sobą (co widać było w ich dwójkowych akcjach pick-and-roll). Dziesiąta wygrana w trwających rozgrywkach oznacza, że Twarde Pierniki przeskoczyły w tabeli Czarnych.

Ani Billy Garrett (24 punkty), ani też Marek Klassen (23 oczka) nie zdołali uchronić drużyny ze Słupska przed czwartą w tym sezonie porażką. Samo spotkanie obfitowało natomiast w… faule i rzuty wolne. Drużyny popełniły łącznie aż 57 przewinień, przy czym Czarni trafili 25 z 36 rzutów wolnych, a Twarde Pierniki tylko 16 z 31 – obie drużyny mają więc nad czym pracować przed kolejnymi meczami.

TK

POLECANE

tagi

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.