Pierniki zagrają w Europe Cup – kolejne stopnie do Europy

Share on facebook
Share on twitter

Drużyna z Torunia, jeśli chodzi o występ w rozgrywkach międzynarodowych, już niemal na pewno wybierze FIBA Europe Cup, nastawiając się na stopniowe budowanie pozycji w koszykarskiej Europie.

fot. A. Romański, plk.pl

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>

Drużyny z czołówki PLK gremialnie zaczęły deklarować chęć gry w europejskich pucharach i jest to bardzo pozytywne zjawisko, korzyści sportowe i marketingowe wydają się oczywiste. Zobaczymy rzecz jasna, czym to skończy się w praktyce, ale większość zapowiedzi – także ze strony poukładanego klubu z Torunia – należy traktować poważnie.

Polski Cukier, bądź „Twarde Pierniki” jeśli nie będzie sponsora tytularnego, złożył wprawdzie aplikację także do Ligi Mistrzów, ale bardziej dla formalności, nie spodziewając się akceptacji. Z Polski w tych rozgrywkach niemal na pewno zagra mistrz, czyli Anwil Włocławek oraz (ewentualnie) Rosa, która wypracowała sobie pozycję w poprzednich sezonach.

FIBA Europe Cup to czwarty pod względem prestiżu i poziomu sportowego europejski puchar, po Eurolidze, EuroCup i Lidze Mistrzów. W Toruniu się tym jednak nie zrażają. Jak słyszymy, klub chce stopniowo budować swoją pozycję międzynarodową, a także pokazując się w pierwszym sezonie, przekonywać kolejnych sponsorów, że warto dołączyć do takiej inicjatywy.

W ubiegłym sezonie puchar ten zdobyła włoska drużyna Umana Reyer Venezia, pokonują w finale, również włoskie, Avellino – oba zespoły dołączyły do rywalizacji odpadając z Ligi Mistrzów. W półfinałach były także zespoły z Danii i Holandii. Jeśli Polski Cukier faktycznie przystąpi do tych rozgrywek, powinien być jednym z mocniejszych zespołów w stawce.

TS

W takich butach w NBA błyszczy Kyrie Irving >>




POLECANE

Już po 3 kolejkach odchodzi trener Jacek Winnicki, cały zespół ukarano finansowo, rozwiązano kontrakty z Yancym Gatesem i Grzegorzem Surmaczem, a Jay Threatt i Nikola Jevtović zostali zawieszeni. W Ostrowie po tych czystkach trzeba będzie budować zespół od nowa.