PRAISE THE WEAR

Pierwsze sparingi Pierników – Karnowski już gra

Pierwsze sparingi Pierników – Karnowski już gra

Jeszcze nieoficjalnie, ale Przemysław Karnowski już występuje na polskich parkietach. Mecz towarzyski z pierwszoligowym Biofarmem Basket Poznań, Polski Cukier wygrał aż 110:73.

fot. Polski Cukier Toruń

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>

Drużyna z Torunia jako jedna z pierwszych rozpoczęła pracę przed sezonem, ponieważ już 20 września zagra pierwszy mecz eliminacji Ligi Mistrzów z białoruskimi Tsmokami Miński. Jednym z elementów przygotowań był właśnie wtorkowy sparing.

Mecz był zamknięty dla publiczności, ale kibiców oczywiście bardzo interesuje, jak wypadł nowy nabytek torunian, czyli Przemysław Karnowski. Reprezentacyjny środkowy tym razem zdobył 13 punktów. Liderem strzelców był Aaron Cel (25 pkt.), a nowy rozgrywający Cukru, Robert Lowery zanotował 8 asyst.

W zespole z Poznania widać już, że liderem będzie Marcin Flieger, który wybrał 1 ligę po grze w Polpharmie.

Polski Cukier Toruń – Biofarm Basket Poznań 110:73
kwarty: 31:15, 25:20, 29:21, 25:17
Polski Cukier Toruń: Cel 25 (8 zb), Wiśniewski 24, Śnieg 11, Sulima 11, Gruszecki 8 oraz Karnowski 13, Lowery 8 (8 as), Grochowski 7, Diduszko 3, Maćkiewicz i Sowa 0
Basket Poznań: Flieger 23, Gruszczyński 11, Samsonowicz 10, Metelski 6, Kurpisz 6 oraz Tomaszewski 8, Smorawiński 4, Giżyński 3, Rostalski 2, Czyż 0

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami