Piotr Niedźwiedzki – zmiażdżył 1. ligę. Czas znów na PLK!

Share on facebook
Share on twitter
Piotr Niedźwiedzki to bezapelacyjny MVP sezonu 2019/20 w 1. lidze. Zawodnik z Wałbrzycha zaprowadził WKK do drugiego najlepszego bilansu, zanim przedwcześnie zakończono rozgrywki na zapleczu PLK. Był filarem drużyny, notując średnio ponad 20 punktów i 12 zbiórek na mecz!
Piotr Niedźwiedzki / fot. R. Jędrzejewski, WKK Wrocław

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Na poziomie 1. ligi Piotr Niedźwiedzki jest graczem, który ma pełen pakiet umiejętności. Zdobywa wiele punktów, zbiera piłki, blokuje prawie 3 rzuty na mecz, dodatkowo rzuca z dystansu i ma 210 cm wzrostu. Jest po prostu bestią. 

Indywidualne osiągnięcia

W sezonie 2019/20 center WKK Wrocław miał statystyki niewidziane ani w PLK, ani w 1. lidze mężczyzn jeszcze nigdy. Do tego drugi najlepszy game score per40 minut, od kiedy związek prowadzi pełne statystyki. Najlepszy wynik ustanowił w poprzednich rozgrywkach zresztą on sam, tyle, że w barwach Górnika Wałbrzych. 

Dwa najlepsze wskaźniki produktywności od 2005 roku należą do Niedźwiedzkiego. To doskonale obrazuje, jak bardzo te ostatnie sezony zdominował środkowy z Wałbrzycha. Cyferki wyglądają niesamowicie i gdyby przyznawano statuetkę MVP na podstawie samych linijek statystycznych, to gracz WKK zdobyłby ją jednogłośnie.

Wpływ na zespół

Niedźwiedzki na tym poziomie jest tak dobry, że gra toczy się wokół niego. Co ciekawe, to atak WKK był “niedżwiedziocentryczny”, a nie obrona. Ofensywa wrocławian z MVP 2019/20 na parkiecie była lepsza o prawie 9 punktów na 100 posiadań, a obrona tylko niewiele gorsza. I nie powinno być to zaskoczeniem, bo Niedźwiedzki generuje dużo wysokowartościowych rzutów. Tak dobry center na poziomie 1. ligi jest kopalnią punktów. To przez niego przechodziła bardzo duża część ataku. 

W całej lidze tylko Marcin Flieger oddawał średnio więcej rzutów z gry niż Niedźwiedzki. Aż 21.4 proc. wszystkich rzutów z gry zespołu oddał środkowy WKK i na zapleczu ekstraklasy pod tym względem wyprzedzał go tylko Michał Jankowski.

Strasznie ciężko jest zatrzymać gracza, który ma taką kombinację umiejętności oraz warunków fizycznych. Pod koszem kończył 60 proc. rzutów, więc obrona musiała się na nim skupiać, czasami nawet podwajać. Szczególnie że Niedźwiedzki umie grać tyłem do kosza i na tym poziomie dominuje swoich rywali fizycznością i umiejętnościami. Nie można było go również odpuścić na dystansie, bo trafiał 40 proc. rzutów za 3 i nie były to rzuty pod presją czasu. 

Center WKK był tak pewny w swojego rzutu, że oddawał próby z dystansu w 6-7 sekundzie akcji, w posiadaniach typowych raczej dla strzelców lub graczy obwodowych.

Czas na PLK?

Niedźwiedzki świetnie prezentuje się w 1. lidze mężczyzn i można nawet stwierdzić, że jest graczem ponad tę ligę. Następnym, naturalnym krokiem w takiej sytuacji jest wejście na wyższy poziom rywalizacji – w tym przypadku do PLK. 

Niedźwiedzki już dwukrotnie próbował swoich siły w najwyższej klasie rozgrywkowej. W sezonie 2012/13 w barwach Kotwicy Kołobrzeg zdobył 76 punktów w 14 meczach. W rozgrywkach 2015/16 grał dla Stali Ostrów oraz PGE Turowa Zgorzelec i w 17 meczach łącznie zdobył tylko 55 punktów. Nie są to liczby, które porywają i ostatecznie rozegrał nieco ponad 340 minut w PLK.

Niedźwiedzki w tym roku skończy 27 lat i dla niego to prawdopodobnie najlepsza okazja, żeby po raz 3 spróbować swoich siły w PLK. Problemem może być fakt, że MVP 1. ligi nie będzie dostawał tylu minut co w ostatnich sezonach, a co za tym idzie szans na pokazanie swoich umiejętności i utrzymanie pewności siebie może mieć mniej. 

Na pewno zmieniłaby się jego rola, a co za tym idzie minuty i wiele zależałoby od tego jak wielki kredyt zaufania miałby u trenera i rozgrywających. Rywalizacja na jego pozycji w PLK jest na zdecydowanie wyższym poziomie niż w 1. lidze, centrzy są bardziej fizyczni, lepiej wyszkoleni i więksi niż ma to miejsce na zapleczu ekstraklasy. 

Możliwy powrót Niedźwiedzkiego do PLK na pewno będzie wyzwaniem, ale również wyjściem ze strefy komfortu, jaki ma zapewniony w 1. lidze. Środkowy już jest za dobry na granie w 1. lidze, ale czy wystarczająco dobry, żeby wrócić do ekstraklasy i się w niej utrzymać? Na pewno powinien spróbować.

Jacek Mazurek, @PulsBasketu

.

Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.