PK typuje NBA: LeBron James ruszy do ataku

Share on facebook
Share on twitter

Margines błędu w finałach NBA jeszcze nigdy nie był tak mały, dlatego zarówno Cavs, jak i ich lider na optymalne obroty muszą wejść już od pierwszego gwizdka.

(fot. Wikimedia)

NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Golden State Warriors – Cleveland Cavaliers, noc z czwartku na piątek, godz. 3.00

Po obu stronach barykady mamy znakomitych strzelców. Co do tego nie ma najmniejszych wątpliwości. Potencjał ofensywny zarówno Warriors, jak i Cavs mógłby więc sugerować, że na boisku dojdzie do regularnej strzelaniny. Statystyka podpowiada jednak coś zgoła innego.

Otóż od czasu gdy LeBron James postanowił na nowo połączyć siły z klubem ze stanu Ohio, w 19 bezpośrednich pojedynkach tych drużyn tylko raz, w meczu sezonu zasadniczego, w którym z całej pierwszej piątki Cavs tylko LBJ spędził na parkiecie nieco ponad 30 minut, udało się przekroczyć proponowany próg, dobijając do 230 oczek.

Średnia z tych 19 spotkań wyniosła dokładnie 201 pkt. Oczywiście pamiętamy, że dopiero w dwóch ostatnich Warriors mieli w składzie Kevina Duranta, jednak również w nich obie ekipy dwukrotnie złożyły się na 217 punktów.

Obrońcy tytułu miewali problemy z defensywą (22. miejsce w rundzie zasadniczej), ale już w fazie play-off, gdy trzeba było, potrafili przycisnąć. Tracąc średnio 104,6 punktu na sto posiadań, osiągnęli trzecią efektywność na tym etapie rywalizacji. A w finałach przeciwko Warriors z pewnością przyłożą się od samego początku.

Typ PolskiKosz.pl: Poniżej 227,5 pkt. (w meczu padnie w sumie mniej niż 228 pkt.), kurs Unibet: 1.72 >>

***

Król ma jeszcze większe wsparcie niż przed rokiem, ale spraw nie może pozostawić kolegom. Od początku musi przejąć inicjatywę, aby uniknąć sytuacji sprzed roku, gdy Warriors uciekli na prowadzenie 3-1 w serii. Drugi raz ta historia już się nie wydarzy, dlatego jeśli chce przeciwstawić się historycznie mocnym rywalom, musi złapać ich za gardło już od pierwszych minut.

Tak jak zrobił to Kawhi Leonard na starcie finałów Konferencji Zachodniej. Mimo pięciu dni na przygotowania, Warriors nie byli w stanie go zatrzymać. Lider Spurs, zanim pechowo wylądował na stopie Zazy Paczulii i odnowił kontuzję kostki, w niecałe 24 minuty zaaplikował im w Oakland 26 punktów.

Sam LeBron w tegorocznym play-off 33 lub więcej punktów zdobywał w 9 z 13 rozegranych spotkań. Na przestrzeni 7 meczów wyjazdowych ustalonego progu nie przekroczył tylko raz, gdy jego zespół triumfował w Bostonie różnicą 44 oczek, a i wtedy zabrakło mu do tego raptem 3 pkt. W delegacji zdobywa średnio 35,3 pkt. przy 57,3 proc. skuteczności z gry i 46 proc. z dystansu. Zważywszy na stawkę, niezależnie od rezultatu pierwszego starcia z Warriors jest więc spora szansa, że przeciętną tę utrzyma.

Typ PolskiKosz.pl: LeBron James – Ponad 32,5 pkt. (zdobędzie w meczu przynajmniej 33 pkt.), kurs Unibet: 1.80 >>

NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>