PRAISE THE WEAR

PK typuje PLK: Anwil lepszy od Trefla, zachód dla Stelmetu

PK typuje PLK: Anwil lepszy od Trefla, zachód dla Stelmetu

Piątek trzynastego będzie szczęśliwy dla zespołu z Włocławka. Stal i Stelmet zaliczą wygrane na wyjeździe, Legia znów wygra mecz, a Rosa wykorzysta zmęczenie Startu.

Jakub Garbacz (z piłką) fot. A. Romański, plk.pl

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>

Trefl Sopot – Anwil Włocławek, piątek, godz. 19.00
Zdecydowanie najciekawsze spotkanie kolejki. Anwil raczej nadal osłabiony na obwodzie, ale ten rywal będzie mu pasował. Z Treflem powinno grać się łatwiej w ataku, niż ostatnio ze Startem i Kingiem, wywierającymi większą presję w obronie. Do tego, pod koszem gospodarzy będzie tylko osamotniony Steve Zack. Goście wygrają i zapewnią sobie numer 1 w lidze przed playoff.
Typ PK: Anwil wygra, kurs w Totolotek: 1.75

Legia Warszawa – Miasto Szkła Krosno, sobota, godz. 17.00
Ostatnia drużyna w tabeli ma realne szanse pokonać przedostatnią. Legia zagrała kilka lepszych meczów, jest obecnie w stanie nawiązywać walkę z sąsiadami z dołu tabeli. Lepiej przede wszystkim funkcjonuje atak, gdzie Anthony Beane ma więcej wsparcia. Krosno ma tendencję to minimalnych porażek po walce, ten mecz ma szanse być kontynuacją tej tendencji.
Typ PK: Legia wygra, kurs w Totolotek 1.90

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>

PGE Turów Zgorzelec – Stelmet Zielona Góra, niedziela, godz. 18.00
Turów ma bardzo dobry bilans we własnej hali (11-3), potrafił niedawno pokonać Rosę. Stelmetowi gra się ciężko, poprawy obrony nadal nie widać, ale przewaga kadrowa mistrzów jest tak duża, że to goście z Zielonej Góry pozostaną zdecydowanym faworytem. Oni, podobnie jak Krosno, też mają swoją tendencje – dla odmiany wygrywają w końcówkach mecze, w których grają poniżej oczekiwań. To też jest sztuka. Spodziewamy się zaciętego meczu i… braku niespodzianki na koniec.
Typ PK: Stelmet wygra, kurs w Totolotek: 1.50




AZS Koszalin – Asseco Gdynia, niedziela, godz. 12.40
Bardzo możliwe, że AZS będzie lepiej skoncentrowany, niż przy okazji blamażu w Warszawie, ale nie będzie łatwo wskrzesić tam atmosferę walki, gdy powszechnie wiadomo, że nie gra się już o nic. Asseco za to ma na horyzoncie realny cel, a droga do playoff prowadzi właśnie przez Koszalin. Tym razem zespół z Gdyni powinien wziąć na klatę rolę faworyta i wykorzystać okazję do 16. wygranej w sezonie.
Typ PK: Asseco -4.5 pkt. (wygra wyżej niż 4), kurs w Totolotek: 1.65

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>

Rosa Radom – TBV Start Lublin, niedziela, godz. 18.00
Start jest drużyną, która ostatnio na wyjazdach traci przynajmniej połowę wartości, przegrał wysoko w czwartek Dąbrowie, na dodatek zamiast regeneracji będzie miał podróże i brak czasu na trening, będąc zespołem o krótkiej ławce. Rosa w komplecie i wypoczęta, to jedna z czołowych drużyn ligi – powinna zainkasować pewną wygraną na własnym parkiecie.
Typ PK: Rosa -9.5 pkt. (wygra powyżej 9 pkt.), kurs w Totolotek: 1.85

Polpharma Starogard Gd. – Stal Ostrów Wlkp., niedziela, godz. 18.00
Nigdy i nikomu nie grało się łatwo na Kociewiu, ale w ostatnich tygodniach (wygrała tu też Legia) ta opinia jest mało aktualna. Polpharma w swoim stylu zapewne powalczy z faworytem, ale nie będzie miała szans, wobec przewagi gości na każdej pozycji i szerokości składu Stali. Linia punktowa, naszym zdaniem, jest ustawiona zachęcająco nisko.
Typ PK: Stal -5.5 pkt. (wygra wyżej niż 5), kurs: 1.90

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami