PRAISE THE WEAR

PK typuje PLK: Stal wygra w Krośnie, Anwil wysoko

PK typuje PLK: Stal wygra w Krośnie, Anwil wysoko

Okoliczności sprzyjają i Rosa może powalczyć w Zielonej Górze. Spodziewamy się też wygranej GTK ze Startem, błotnej koszykówki w Zgorzelcu i pewnej wygranej Stali w Krośnie.

Aaron Johnson / fot. T. Fijałkowski, fiolek.art.pl

Sprawdź kursy PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>>

Stelmet Zielona Góra – Rosa Radom, piątek, godz. 17.00
Rosa musi już naprawdę z desperacją walczyć o każdą wygraną, aby podtrzymac szanse na playoff. Stelmet w tym tygodniu ma inne priorytety, Andrej Urlep zapewne tak ustawił cykl treningowy, aby szczyt formy przyszedł na wtorek i rewanżowy mecz z Monaco. Gospodarze pozostaną faworytem do wygranej, ale zacięty mecz jest całkiem możliwy, tym bardziej, że Stelmet ma tendencję do gorszego zaczynania spotkań.
Typ PK: Rosa +11.5 pkt. (nie przegra wyżej niż 11 lub wygra), kurs: 1.60

AZS Koszalin – MKS Dąbrowa, piątek, godz. 18.30
AZS pozytywnie zaskoczył w Starogardzie, także tym, że naprawdę dobrze grał w obronie. Dąbrowa od początku roku gra za to źle po obu stronach boiska. Do Koszalina wrócił już Aleksandar Marelja, dobry środkowy, na którego MKS trudno będzie znaleźć odpowiedź. Dla odważnych kurs 2.95 za wygraną gospodarzy jest już godny rozważenia, a handicap wydaje się bezpiecznym rozwiązaniem.
Typ PK: AZS +7.5 pkt. (nie przegra wyżej niż 7 lub wygra), kurs: 1.60

Polski Cukier Toruń – Legia Warszawa, piątek, godz. 19.00
Zwycięzcę znają wszyscy, zagadką pozostaje różnica punktowa. Torunianie generalnie nie zaliczają wpadek ze słabszymi zespołami, w Warszawie wygrali różnicą 18 oczek, na własnym parkiecie powinno być jeszcze wyżej. Tym bardziej, że rotacja “Pierników” znów będzie wyglądać szeroko.
Typ PK: Polski Cukier -22.5 pkt. (wygra powyżej 22 punktów), kurs: 1.88

Miasto Szkła Krosno – Stal Ostrów Wlkp., sobota, godz. 18.00
Wycieczka na dalekie Podkarpacie o tej porze roku dla nikogo nie jest łatwa, ale Stal po wzmocnieniu Markoviciem i powrocie do gry Cartera to zdecydowanie inny rozmiar kapelusza niż Miasto Szkła. Linia punktowa nie jest ustawiona wysoko, można rozważyć podparcie się handicapem.
Typ PK: Stal -5.5 pkt. (wygra wyżej niż 5), kurs: 1.90




PGE Turów Zgorzelec – Trefl Sopot, niedziela, godz. 12.40
Mecz o bardzo dużym znaczeniu w kontekście walki obu zespołów o załapanie się do czołowej ósemki. Nie spodziewamy się ofensywnych fajerwerków, raczej twardej walki w atmosferze playoff. W dodatku Turów ma ostatnio problemy z atakiem, w Szczecinie zdobył tylko 66 punktów. Swoje może zrobić też nietypowa, telewizyjna pora – spodziewamy się meczu z relatywnie niskim wynikiem.
Typ PK: Poniżej 161.5 pkt w meczu, kurs: 1.80

GTK Gliwice – TBV Start Lublin, niedziela, godz. 18.00
Niby GTK już o nic nie gra, a w poprzedniej kolejce odprawiło Asseco różnicą 20 punktów. Spokój ducha służy gliwiczanom. Mecz z potencjałem na niespodziankę, nieprzypadkowo bukmacherzy widzą faworyta właśnie w gospodarzach. Start ostatnio nie tylko przegrał u siebie ze Stalą, ale pokazał też sporo bezradności na boisku.
Typ PK: GTK wygra, kurs: 1.75

Anwil Włocławek – Asseco Gdynia, niedziela, godz. 18.00
W pierwszej rundzie obie drużyny stworzyły kapitalne widowisko, jednak porównywalne emocje we Włocławku wydają się mało prawdopodobne. W Hali Mistrzów Anwil odprawia z pokaźnym bagażem silniejsze zespoły od Asseco (ostatnio np. MKS) i jest na tyle skoncentrowany, by nie odpuścić teoretycznie łatwiejszego spotkania.
Typ PK: Anwil -16.5 pkt. (wygra wyżej niż 16), kurs: 1.85

Sprawdź kursy PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami