PRAISE THE WEAR

PK typuje PLK: Stelmet ogra Stal, Rosa wciąż na fali

PK typuje PLK: Stelmet ogra Stal, Rosa wciąż na fali

Szlagier w Ostrowie jednak dla mistrzów Polski, dużo punktów we Włocławku i wygrana Startu w ważnej bitwie o playoff. Stawiamy też na siódme z rzędu zwycięstwo Rosy – tym razem w Zgorzelcu.

Andrej Urlep i Łukasz Koszarek / fot. Basketball Champions League

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. – Stelmet Zielona Góra, sobota, godz. 17.00
Stelmet miał wreszcie ponad tydzień, aby odpocząć, solidnie potrenować i układać rozsypane klocki. Akurat przy takim rywalu, Stali szczególnie będzie brakować Adama Łapety. Nawet jeśli Nikola Marković będzie się chciał z potrójną energią przypomnieć chwilowemu pracodawcy. Goście muszą wygrać, bo każda kolejna porażka to powrót do kryzysu i powinno im się to udać – przy aktualnych okolicznościach.
Typ PK: Stelmet wygra, kurs w Totolotek: 1.80

PGE Turów Zgorzelec – Rosa Radom, sobota, godz. 18.00
Rosa wygrała 6 meczów z rzędu, w tym bardzo trudne wyjazdy w Zielonej Górze i Toruniu. Jeszcze bardziej niż Stelmetowi służy jej uwolnienie od europejskich obowiązków. Turów ma jeszcze jakieś matematyczne szanse na awans do PO, ale w ostatnich tygodniach gra po prostu kiepsko i rzadko wygrywa z wyżej notowanymi rywalami.
Typ PK: Rosa wygra, kurs: w Totolotek: 1.80

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>

Asseco Gdynia – Polski Cukier Toruń, niedziela, 12.40
Mocny rywal? Asseco zagra dobrze. Ze słabszym nie byłoby to takie pewne. Gdynianie po (tradycyjnie) dramatycznej końcówce pokonali MKS Dąbrowa i powinni też przynajmniej powalczyć z Cukrem. Torunianie wygrali z Anwilem i imponują atakiem, ale nie są wybitnie broniącą drużyną. Deszcz trójek Asseco wcale nie będzie wielkim zaskoczeniem. Goście powinni wygrać ten mecz, ale raczej po walce do ostatnich minut.
Typ PK: Asseco +8.5 pkt. (nie przegra wyżej niż 8 lub wygra), kurs w Totolotek: 1.60

Anwil Włocławek – King Szczecin, niedziela, godz. 18.00
Anwil gra ostatnio trochę gorzej, trener Igor Milicić wyjaśniał w Lublinie, że to na skutek cięższych treningów. Przegrał derby, pokazał słaba formę w Toruniu. Upora się zapewne z Kingiem, ale trudno wyrokować, jaką różnicą. Nie będzie już miał raczej takich problemów z atakiem, jak w meczu ze Startem, gdy zdobył 73 punkty w regulaminowym czasie. King także lubi szybką grę, warto rozważyć opcję na wyższy wynik.
Typ PK: over 165.5 pkt. (powyżej 165 pkt. w meczu), kurs w Totolotku: 1.75

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>

GTK Gliwice – Trefl Sopot, niedziela, godz. 18.00
Z Gliwic wyjeżdżają kolejni gracze, ale lokalny zespół – przynajmniej na własnym parkiecie – nawiązuje walkę z każdym rywalem. Z Kingiem przegrał różnicą jedynie 5 oczek. Trefl nie przegapi okazji, aby utrzymać się w walce o playoff i wygra ten mecz, ale to nie będzie dla niego łatwa przeprawa. Tym bardziej, że Obie Trotter w ostatnich tygodniach sprawia wrażenie czekającego już tylko na wakacje.
Typ PK: GTK +8.5 pkt. (nie przegra wyżej niż 8 lub wygra), kurs w Totolotku: 1.60

TBV Start Lublin – Polpharma Starogard Gdański, niedziela, godz. 18.00
W końcówce sezonu Polpharmą dopadły wszelkie możliwe plagi – straciła graczy i formę. Nie za każdym razem Marcinowi Fliegerowi trafi się mecz życia, jak niedawno z Asseco. Start na własnym parkiecie gra o niebo lepiej, był bliski pokonania Anwilu i robi dużą różnicę mocną obroną. Poradzi sobie z rozbitą Polpharmą, goście nie będą mieli dobrego obrońcy na Chavaughna Lewisa.
Typ PK: Start wygra, kurs w Totolotku: 1.60

Sprawdź aktualne kursy na PLK w zakładach bukmacherskich Totolotek >>




Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami