• Home
  • PLK
  • PLK w Polsacie: Dlaczego znikają transmisje?

PLK w Polsacie: Dlaczego znikają transmisje?

Share on facebook
Share on twitter

W październiku i listopadzie mieliśmy po osiem, w grudniu będzie ich tylko pięć. PLK nie chce podać powodów obcięcia transmisji.

Adam Hrycaniuk (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)
Adam Hrycaniuk (Fot. Andrzej Romański/Plk.pl)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Liga podała plan transmisji na grudzień, prezentuje się on następująco:

4 grudnia (niedziela), godz. 12.40: Trefl Sopot – Miasto Szkła Krosno
11 grudnia (niedziela), godz. 12.40: Anwil Włocławek – PGE Turów Zgorzelec
16 grudnia (piątek), godz. 18.00: Stelmet BC Zielona Góra – Anwil Włocławek
18 grudnia (niedziela), godz. 12.40: Rosa Radom – Asseco Gdynia
26 grudnia (poniedziałek), godz. 18.00: PGE Turów Zgorzelec – Stelmet BC Zielona Góra

To, co rzuca się w oczy, to przede wszystkim okrojone transmisje z dwóch pierwszych grudniowych kolejek. Dotychczas z każdej Polsat Sport pokazywał po dwa mecze, teraz – w 9. i 10. kolejce – zaprezentuje tylko po jednym spotkaniu.

Dlaczego? W Polsacie odesłano nas do PLK, ale w lidze niczego się nie dowiedzieliśmy. – Nie będziemy tego komentować – powiedział rzecznik ligi Michał Pacuda. Ale dodał, że od stycznia znów mają być pod dwie transmisje w kolejce.

Jak nie wiadomo, o co chodzi, to pewnie chodzi o pieniądze. Liga dokłada się do kosztów transmisji w Polsacie, a od początku października nie ma sponsora tytularnego. Na ostatnim spotkaniu prezesów klubów z szefami ligi, wstępnie rozmawiano już o wariantach cięcia kosztów.

Sam wybór grudniowych meczów telewizyjnych jest dobry – miesiąc co prawda zacznie się od potencjalnie najmniej atrakcyjnego meczu Trefla z Miastem Szkła, ale akurat w 9. kolejce trudno byłoby znaleźć spotkanie ciekawsze. Ewentualnie mógłby nim być mecz Polskiego Cukru Toruń z Energą Czarnymi Słupsk, ale ten drugi zespół ostatnio oglądaliśmy często.

Potem w grudniu obejrzymy już tylko najlepsze drużyny, kandydatów do medali w meczach przeciwko sobie, w tym hitowo zapowiadający się, świąteczny mecz Turowa ze Stelmetem.

ŁC