PLK w Polsacie: Znikają transmisje, z ligą coraz gorzej

PLK w Polsacie: Znikają transmisje, z ligą coraz gorzej

Share on facebook
Share on twitter

Decyzja stacji, by okroić o połowę liczbę ligowych transmisji, to zła informacja nie tylko dla kibiców, ale też klubów i sponsorów, którzy widzą, że z braku pieniędzy PLK zaczyna się sypać.

(fot. lukaszceglinski.blox.pl)
Marcin Widomski, Grzegorz Bachański, Jacek Jakubowski (fot. lukaszceglinski.blox.pl)

PLK, NBA – znasz się na koszu, wygrywaj w zakładach! >> 

Gdy dwa tygodnie temu PLK ogłosiła plan ośmiu ligowych transmisji na styczeń, pomyśleliśmy, że po grudniowym okrojeniu telewizyjnych meczów, sytuacja wraca do normy. Tym bardziej, że równocześnie okazało się, iż koszty produkcji transmisji weźmie na siebie Polsat. „Skoro teraz stacja za nie zapłaci, to pewnie zacznie je promować, by poprawić oglądalność” – cieszyli się kibice.

Nic bardziej mylnego.

Polsat od stycznia okroi liczbę transmisji o połowę. Z telewizji na dobre znikają mecze piątkowe, pozostają same niedzielne, pokazywane o 12.30.

To fatalna informacja. Oprócz braku transmisji, oprócz faktu, że po prostu nie obejrzymy meczów, jest to także sygnał do otoczenia, że z PLK jest po prostu źle.

Pozycja ligi słabnie. Polsat ot tak może po prostu zdecydować, że transmisji będzie mniej. Zwiększanie liczby transmisji, które w momencie podpisywania umowy trzy lata temu, było zapowiadane od sezonu 2015/16, zostało właśnie zahamowane.

Słowa prezesa PLK Marcina Widomskiego też nie są już aktualne. – Czy te piątkowe i niedzielne pasma ustalone są na cały sezon z góry czy podlegają zmianom? – pytaliśmy prezesa na początku listopada. – Na chwilę obecną są ustalone na cały sezon, ale oczywiście rozmawiamy o nich z naszym partnerem. Ja jednak nie chciałbym skakać po różnych terminach i godzinach, a tym bardziej rwać włosów z głowy po jednym słabym wyniku – mówił Widomski.

Teraz może je jednak rwać, bo najwyraźniej w Polsacie wszystko dokładnie policzyli. I uznali, że jeśli trzeba płacić za transmisje, które średnio w tym sezonie ogląda ok. 31,5 tys. osób, to bardziej opłaca się im z części zrezygnować, a do piątkowej ramówki wstawić coś innego.

PLK nie ma żadnej karty przetargowej – a przede wszystkim pieniędzy – by to zmienić. Tytularnego sponsora liga nie posiada od początku rozgrywek. Nie doszło do finalizacji rozmów z PZU. Umowa, z której PZKosz i PLK miały dostawać około 10 mln złotych rocznie, była przygotowana. Podobno przeszkodziła polityka.

Liga została z niczym, zamiast pieniędzy ma zdenerwowane kluby i ich sponsorów. Szczególnie te, które miały zaplanowane piątkowe transmisje w styczniu – np. Trefl Sopot, Asseco Gdynia, Anwil Włocławek czy Polski Cukier Toruń.

Okrojone transmisje – w połączeniu ze słabą oglądalnością – to także zły sygnał dla rynku. W gronie zapaleńców możemy dyskutować sobie o tym, jak interesujące są mecze, jak efektownie grają nieliczne gwiazdy, czy poziom ligi rośnie czy spada, ale w rynkowych realiach liczą się słupki i pozycja ligi w mediach. A ta właśnie znów osłabła.

Działacze PLK i PZKosz mogą mówić o koncepcjach, wyborze stałych pór dla telewizyjnych meczów, czy szukaniu odpowiednich dni i godzin dla transmisji, ale fakty są takie, że nie potrafią z koszykówki stworzyć atrakcyjnego produktu. Choć ujednolicili związek z ligą, sprowadzając je praktycznie do jednego biznesu oraz mają w Polsacie swojego pracownika i raczej przychylnego koszykówce szefa sportu w tej stacji.

We wtorek PLK podała w komunikacie, że „w ustaleniu z telewizją Polsat Sport wszystkie dni ćwierćfinałowe (wybrane spotkanie każdego dnia) oraz mecze półfinałowe i finałowe będą transmitowane na kanałach sportowych stacji”. Trudno to jednak traktować w tym momencie wiarygodnie.

Transmisje będą, albo ich nie będzie. Polsat zdecyduje później.

Łukasz Cegliński, Tomasz Sobiech

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

 

POLECANE

tagi

Dwóch nowych Amerykanów jednego dnia. PGE Spójnia ogłosiła w sobotę transfery nowych graczy. Ricky Tarrant to strzelec, który bił rekordy w Turcji, a Troy Simons to debiutant, specjalizujący się w rzutach z dystansu.
12 / 07 / 2020 12:18
Nieoczekiwanie, to Polski Cukier okazał się drużyną, która najpóźniej zabrała się za kompletowanie składu na nowy sezon. W sobotni wieczór, Aaron Cel w mediach społecznościowych dał do zrozumienia, że jednak pozostanie w zespole z Torunia.
11 / 07 / 2020 14:43

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Dwóch nowych Amerykanów jednego dnia. PGE Spójnia ogłosiła w sobotę transfery nowych graczy. Ricky Tarrant to strzelec, który bił rekordy w Turcji, a Troy Simons to debiutant, specjalizujący się w rzutach z dystansu.
12 / 07 / 2020 12:18
Poprzedni sezon dla Energa Kotwicy Kołobrzeg nie był udany – „Czarodzieje z Wydm” zajęli ostatecznie 14., ostatnie miejsce w 1. lidze. W nadchodzących rozgrywkach zespół nie zamierza znów pałętać się na dole tabeli, a pomóc mają w tym solidne transfery.
8 / 07 / 2020 10:53
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34