PLK szokuje – 10 największych zaskoczeń nowego sezonu

PLK szokuje – 10 największych zaskoczeń nowego sezonu

Share on facebook
Share on twitter
Zwolnienie trenera Jacka Winnickiego, fatalna obrona Anwilu Włocławek czy triumf GTK Gliwce z Arką w Gdyni. Za nami dopiero 4 kolejki nowego sezonu, a sporych zdziwień całe mnóstwo.
Mateusz Zębski i Enea Astoria Bydgoszcz/ fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Zwolnienie Jacka Winnckiego
Gdy typowaliśmy przed sezonem to, kto może stracić pracę jako pierwszy, Jacek Winnicki nie był w tych rozmowach. Nie był pewnie nawet w top 5 trenerów, którzy w pierwszym miesiącu mogą stracić pracę. Po ostatnich sezonach PLK powszechne zaufanie do trenera Winnickiego było tak duże, że nawet mimo problemów, które sugerowaliśmy na starcie nikt nawet nie zastawiał się nad tym czy były szkoleniowiec MKSu nie dotrwa na ławce trenerskiej do końca sezonu. Zaskakujący jest, że tak szybko rozstano się z trenerem o dużym warsztacie, a wielu mniej doświadczonych szkoleniowców ciągle zachowuje swoje stanowiska.

Lepsza obrona GTK i Spójni niż Anwilu
Po części wynika to z małej próby, po części z sytuacji, jaka panuje w Anwilu, ale mimo to – lepsza obrona Gliwic i Stargardu niż włocławian zaskakuje. Być może odpowiednim słowem jest: szokuje.

Paweł Turkiewicz w ostatnich sezonach w Gliwicach tworzył raczej ofensywne zespoły, które zazwyczaj miały problemy w obronie. Spójnia ciągle jest w budowie, ale ich defensywny rating jest top6. Zaskoczeniem jest również to, że w PLK Anwil traci 104.3 punktów na 100 posiadań mając do dyspozycji ogromną ilość talentu, metry ramion oraz trenera, który ma swoje – działające w ostatnich latach – pomysły w obronie.

Bilans 3-1 Startu i MKS-u
To, co robią drużyny z Dąbrowy Górniczej oraz Lublina także jest niespodzianką. W długim terminie ich miejsca prawdopodobnie zmienią się na gorsze, ale już teraz skład personalny oraz styl gry obu ekip wygląda lepiej niż można było tego oczekiwać. Szczególnie warto przyglądać się bilansowi Startu Lublin, który może włączyć się w walkę o miejsca premiowane awansem do playoff.

Fatalna Legia
Legia wygląda źle lub bardzo źle w niektórych obszarach. Zaawansowane statystyki przypominają te z ich pierwszego sezonu w PLK. Najgorszy bilans w lidze i jeszcze gorszy styl tych porażek. Raczej mało kto przypuszczał również, że po 4 kolejkach Legia ostatnie miejsce będzie dzieliła z Polpharmą oraz Stalą. Póki co, okrutny dla warszawian jest terminarz. Porażki z rywalami z czołówki sprawiają, że ich miejsce w tabeli na początku sezonu może owocować nerwowymi ruchami.

Zbiórki Zębskiego
Mateusz Zębski notuje 8.25 zbiórki na mecz i na tę chwilę jest 3. najlepiej zbierającym graczem w lidze. Warto przypomnieć, że jest graczem z pozycji 2/3, co jest zdecydowanie nietypowym wynikiem dla graczy z tej pozycji. 27-latek zebrał aż 10 piłek w meczu z Legią i dwukrotnie po 8 – przeciwko Anwilowi i Polskiemu Cukrowi. Tu warto zauważyć, że Anwil jest jedną z najlepiej zbierających drużyn, a Zębski w tym spotkaniu i tak radził sobie świetnie.

Nana Foulland
Nana Foulland jest gwiazdą Trefla Sopot. To na nim opiera się gra defensywna. Z nim na parkiecie Trefl traci tylko 95.9 punktu na 100 posiadań, a w każdej innej konfiguracji aż 122. Jego świetna gra ma realne przełożenie na wyniki zespołu i niewykluczone, że jest najlepszym centrem w lidze. Ogólnie sopocianie mają 5. obronę i mogą być realnym kandydatem do playoff, dzięki świetnej grze Foullanda.

Nieporadność Spójni
Spójnia ma problem z koncepcją swojej drużyny i dobraniem do niej graczy. Przed sezonem pożegnali się z Washingtonem i Hudsonem. Teraz wyleciał również Justin Tuoyo. Podpisani obcokrajowcy w większości nie dostarczają takiej jakości, jakiej można by było po nich oczekiwać, a to przekłada się na wyniki. Spójnia wygrała 2 z 5 meczów i były to wymęczone zwycięstwa. To jak wygląda PGE Spójnia Stargard w początku rozgrywek jest niespodzianką, bo wielu typowało ich do playoffów, a ta na taką drużynę nie wygląda i powoli w Stargardzie robi się małe biuro podróży. Dziś ogłoszono kontrakty Darnella Jacksona i Williama Gravesa. Kto następny?

Tylko 7 min Jasińskiego
W PLK i lidze VTB Julian Jasiński rozegrał łącznie 7 minut. Trener Tabak zupełnie mu nie ufa i wpuszcza go na boisko tylko w momentach, gdy wynik jest rozstrzygnięty. To zaskoczenie, bo przed Stelmetem długi sezon, a duże minuty pozostałych silnych skrzydłowych prędzej czy później odbiją się na ich produktywności. Jasiński nie wchodzi na boisko nawet na minutę do końca kwarty, gdy inni trenerzy lubią chronić swoich podstawowych graczy przed faulami. Jaroslaw Zyskowski i Tony Meier mają na swoim koncie już po 200 minut gry, a za nami dopiero pierwszy miesiąc rozgrywek.

Aleksander Dziewa
To, jak Aleksander Dziewa wszedł do ligi, to miła niespodzianka. 21-latek miesiąc temu zadebiutował w PLK, a ma już 2 mecze na 16 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty i 18 punktów, 7 zbiórek. Jeśli podkoszowy utrzyma taką formę to będzie prawdopodobnie jeden z lepszych debiutów w PLK w ostatnich sezonach.

Wygrana Gliwic w Gdyni
Śmiało można powiedzieć, że to największe zaskoczenie pierwszego miesiąc. Gospodarze byli 14.5-punktowym faworytem w meczu z GTK, a przegrali 78:87. Za 1 postawioną złotówkę na zwycięstwo gliwiczan bukmacherzy płacili aż 7.

RW

POLECANE

tagi

NBA

Niedługo trwało bezrobocie Billy’ego Donovana. Po tym jak przed kilkoma dniami nie doszedł do porozumienia w sprawie nowej umowy z Oklahoma City Thunder, na zatrudnienie go zdecydowali się Chicago Bulls podpisując z nim 5-letni kontrakt, który jak podaje Adrian Wojnarowski opiewa na kwotę 30 milionów dolarów.
23 / 09 / 2020 17:50
Drugi odcinek #StrefaChanasa na rozpoczęcie koszykarskiego sezonu 2020/21! Gośćmi Kamila są: trener Mihailo Uvalin oraz Radosław Hyży, był znany zawodnik, a obecnie także trener. Czego spodziewają się po zespołach ekstraklasy?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
W niedzielę 6 września w Łodzi wystartowała XIII edycja treningów z weteranem ligi NBA. Łodzianin, który 15 lutego zakończył swoją dwunastoletnią karierę na parkietach najlepszej koszykarskiej ligi świata postanowił rozpocząć tegoroczną edycję w swoim rodzinnym mieście.
Euroligowe potęgi z nieograniczonymi budżetami oraz jedna z najbogatszych lig na Starym Kontynencie? To już nieaktualne. Kibice przyzwyczaili się do wielkich gwiazd nad Bosforem, ale drogich graczy w tureckiej BSL prawie już nie widać. O pogarszającej się sytuacji pisze Wojciech Malinowski, analizując spadające zarobki graczy.
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53