PLK w TV: Stelmet wraca z hitami

Share on facebook
Share on twitter

Domowe mecze mistrzów Polski ze Stalą, Anwilem oraz Polskim Cukrem będą transmitowane na antenach Polsatu na przełomie roku. W telewizji pojawią się także m.in. AZS Koszalin i Start Lublin.

(fot. basketballcl.com)

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

PLK podała plan transmisji na sześć najbliższych kolejek – wybór większości jest oczywisty (spotkania Stelmetu z medalistami i Anwilem, przywrócony mecz Anwil – Polski Cukier), dwóch można żałować.

W najbliższą niedzielę, 10 grudnia, obejrzymy mecz PGE Turowa z AZS Koszalin, podczas gdy w tej samej kolejce odbędzie się dużo ciekawiej zapowiadające się spotkanie MKS Dąbrowa – Anwil Włocławek (tu będzie transmisja premium na Emocjach). Ponadto, w sobotę 30 grudnia, o nietypowej godzinie (20.30) Polsat Sport pokaże mecz Startu z Dąbrową – zamiast tego spotkania można byłoby pokazać Anwil z Treflem. Z drugiej strony – ostatni mecz Startu z MKS w Lublinie przyniósł wyjątkowe emocje…

Grudzień to także tradycyjny już mecz świąteczny – 26 grudnia o 12.30, obejrzymy starcie Stelmetu ze Stalą, które w poprzednim sezonie rozegrały zacięty półfinał.

Plan transmisji PLK na grudzień i styczeń:

10. kolejka:
Niedziela 10 grudnia, godz. 12.30, Turów – AZS – transmisja w Polsacie Sport

11. kolejka:
Niedziela 17 grudnia, godz. 12.30, Anwil – Polski Cukier – transmisja w Polsacie Sport

12. kolejka:
Wtorek 26 grudnia, godz. 15.50, Stelmet – Stal – transmisja w Polsacie Sport

13. kolejka:
Sobota 30 grudnia, godz. 20.30, Start – Dąbrowa Górnicza – transmisja w Polsacie Sport

14. kolejka:
Środa 3 stycznia, godz. 17.50, Stelmet – Anwil – transmisja w Polsacie Sport

15. kolejka:
Niedziela 7 stycznia, godz. 12.30, Stelmet – Polski Cukier – transmisja w Polsacie Sport

PLK, NBA – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi