Po porażce Zastalu: „Nie ma żadnego lekceważenia”

Share on facebook
Share on twitter
PGE Spójnia pokonała Enea Zastal 82:77 i uniknęła odpadnięcia z ćwierćfinałów po 3 meczach. Na konferencji prasowej po meczu w Stargardzie zabrakło trenera zielonogórskiej drużyny Żana Tabaka, który w końcówce spotkania został ukarany dwoma przewinieniami technicznymi.
Arkadiusz Miłoszewski i Żan Tabak / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Chorwackiego szkoleniowca zastąpił podczas niej Arkadiusz Miłoszewski, który przez ostatnie 27 sekund meczu dowodził zespołem w poniedziałkowym spotkaniu. Sytuacja z końcówki meczu, gdy Żan Tabak, po odgwizdaniu faulu Skylera Bowlina na Filipie Matczaku, w ciągu kilku sekund otrzymał dwa przewinienia techniczne, a zachowanie Chorwata wyglądało agresywnie w stosunku do sędziów, została zresztą podczas konferencji poruszona.

– Ciężko na żywo na to zareagować i ciężko mi to wytłumaczyć. Wiemy, że trener nie powinien tak zareagować, ale jednak tak zareagował. Było to przy naszej ławce, ale nie jesteśmy sędziami, żeby powiedzieć, co tam się wydarzyło. Co do faulu, to sobie później go obejrzymy – ocenił Arkadiusz Miłoszewski, gdy zapytano go o ocenę sytuacji z ostatnich sekund.

.

Asystenta Żana Tabaka wykluczył również sugestię, by zielonogórski zespół po 2 zwycięstwach zlekceważył rywala.

– To jest play off, tu nie ma żadnego lekceważenia, mecze się same nie wygrywają. Nie podejrzewam i nie czuję, by zespół w jakikolwiek sposób zlekceważył Spójnię w dzisiejszym meczu – stwierdził Miłoszewski.

Zastal po raz 3. w ćwierćfinałowej rywalizacji słabo zaczął mecz, tym razem do przerwy przegrywał 32:43.

– We wszystkich meczach przeciwko Spójni bardzo źle zaczynamy – przegrywamy pierwsze kwarty i pierwsze połowy. Wiedzieliśmy o tym, chcieliśmy dzisiaj to przełamać, by zacząć mecz mocnym uderzeniem i nie pozwolić Spójni na prowadzenie. Wiedzieliśmy, że to jest ciężki teren i trzecia oraz czwarta kwarta sama się nie wygra. U nas się udawało, gdyż w przełomowym momencie meczu graliśmy bardzo mocną obronę. Natomiast dziś zaczęliśmy słabo, jak zwykle i nie udało nam się zrobić tego, co zrobiliśmy w meczach wcześniejszych – skomentował porażkę drugi trener Zastalu.

– Wiemy, że Spójnia gra dużo 1 na 1 i wymusza fauli, dzisiaj właśnie tak się stało. Oddali 33 rzuty wolne, to bardzo wysoki wynik. Wiemy, że są w ligowe czołówce. Dzisiaj im na to pozwoliliśmy, oddali dużo, bardzo dużo tych rzutów. Ich 80-procentowa skuteczność wystarczyła im, by wygrać ten mecz – dodał.

Do przebiegu poprzednich dwóch spotkań, w których Spójnia przegrała drugie połowy łącznie 62:109, odnieśli się również przedstawiciele gospodarzy.

– Na pewno cieszymy się z tego zwycięstwa. W szatni, w przerwie meczu, powiedzieliśmy sobie, że już w tym momencie byliśmy, czyli prowadziliśmy z Zastalem. Gdzieś w 2. połowie Zastal zawsze podkręcał tempo, lecz dzisiaj się ich nie przestraszyliśmy i obroniliśmy swój parkiet. Jest to jednak tylko 1 zwycięstwo, za 2 dni kolejny mecz i myślami już jesteśmy przy nim – skomentował wygrane spotkanie trener Marek Łukomski.

– Powiedzieliśmy między zawodnikami, żeby o tym nie myśleć, żeby grać swoje i poradziliśmy sobie z tym. Ciekawą statystyką jest to, że my mieliśmy 17 asyst, a drużyna z Zielonej Góry 11 – to na pewno rzadkość. Cieszymy się, ale w czwartek gramy kolejny mecz i zrobimy wszystko, żeby wrócić do Zielonej Góry – powiedział Kacper Młynarski (14 pkt), który w pomeczowych emocjach zapomniał jednocześnie, że kolejne spotkanie zostanie rozegrane już w środę (7 kwietnia) o godz. 20:00.

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Bardzo kontrowersyjny prezes PZKosz znów będzie równolegle szefem koszykarskiej ekstraklasy. Jak poinformowała PLK, Rada Nadzorcza ligi wybrała ponownie Radosława Piesiewicza na prezesa zarządu. W RN zasiądą przedstawiciele klubów z Zielonej Góry, Ostrowa, Lublina i Włocławka.
27 / 10 / 2021 10:15

NBA

15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
15 kolejnych meczów przegrali New York Knicks z Philadelphia 76ers. Serię udało im się przerwać w poniedziałek: wygrali 112:99, a najlepszy jak do tej pory mecz w barwach NYK rozegrał Kemba Walker. Drużyna z Nowego Jorku zaczyna sezon od bilansu 3-1.
27 / 10 / 2021 9:16
Szokująca różnica w Eurolidze. Barcelona pokonała Zenit St. Petersburg aż 84:58! Gospodarzy do zwycięstwa poprowadził Nikola Mirotić – autor 20 punktów. Podopieczni Sarunasa Jaskeviciusa mają bilans 5-0 na starcie sezonu. Dla Zenitu 8 punktów i 6 zbiórek zanotował Mateusz Ponitka.
23 / 10 / 2021 16:02
Pięć lat czekali na powrót do europejskich pucharów kibice Śląska Wrocław. W pierwszym meczu tegorocznej edycji EuroCupu podopieczni trenera Andreja Urlepa przegrali jednak 59:70 z litewską drużyną Lietkabelis Panevezys. Bardzo brakowało skuteczności w ataku.
21 / 10 / 2021 11:47
Po zwycięstwie pierwszego dnia rozgrywek European North Basketball League z gospodarzami – łotewskim BK Valmiera, tym razem Anwil pokonał estoński Tartu Ulikool Maks & Morits 81:63. Rywal nie był specjalnie mocny, większą szansę gry mogli dostać także rezerwowi.
Anwil rozpoczął swoje występy w European North Basketball League od wygranej z gospodarzami bańki rozgrywanej na Łotwie. Włocławianie po bardzo dobrej, decydującej czwartej kwarcie wygrali pierwsze spotkanie z Valmiera Glass 85:69.
Rozpoczyna się sezon ENBL czyli European North Basketball League – rozgrywek, w których udział bierze w tym roku Anwil Włocławek. Podopieczni Przemysława Frasunkiewicza na sam początek lecą na Łotwę, do Valmiery.