Po zwycięstwie z Chorwacja – wreszcie wykorzystana szansa!

Po zwycięstwie z Chorwacja – wreszcie wykorzystana szansa!

Share on facebook
Share on twitter

Starczy „dobrych trzech kwart” i „wypuszczonych z rąk okazji”. Polacy potrafili wykorzystać słabości Chorwacji i pokonali faworytów. Świetne występy zaliczyli Adam Waczyński, Kamil Łączyński i Adam Hrycaniuk.

Mateusz Ponitka / fot. FIBA Europe

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>

Droga do ewentualnego awansu na Mistrzostwa Świata wciąż jest bardzo daleka – zapewne trzeba będzie wygrać minimum 3 z pozostałych 4 spotkań. Ale dzięki poniedziałkowej wygranej z Chorwacją (relacja TUTAJ >>) cel znów wydaje się możliwy do osiągnięcia dla koszykarzy reprezentacji Polski.

Jeśli chodzi o całość drużyny i sztabu, warto podkreślić, że wreszcie wykorzystaliśmy szansę – nie grając wielkiego meczu zgarnęliśmy punkty. Kolosalna różnica w porównaniu z „pięknymi porażkami„. Rywal nie był w najlepszej dyspozycji, poza graczami NBA, Chorwaci sprawiali wrażenie dość przypadkowej grupy zawodników, często grającej chaotycznie. Nasza kadra tym razem utrzymała solidną jakość gry do końcowej minuty, a ostatnie akcje zagrała wręcz po profesorsku. Oby tak częściej.

Były też złe momenty – często zbyt statycznie i bez pomysłu taktycznego graliśmy w ataku, zdarzały się poważne błędy w obronie, jak choćby pomoc udzielana od najgroźniejszych strzelców. Za łatwo też roztrwoniliśmy większość przewagi w końcówce.

Jak zaś w drugim meczu wrześniowego okienka wypadli poszczególni gracze?

Adam Waczyński – wreszcie lider w ataku na poziomie, jakiego oczekiwaliśmy od kogoś, kto kto od kilku lat gra na europejskim szczycie. Na początku meczu potrafił zaliczyć 2 trafienia z faulem, potem 4 razy trafił rzuty za 3 punkty, w bardzo ważnych momentach. Łącznie 21 punktów i 3 zbiórki, 7/12 z gry – z „Wacy” na takim poziomie można być zadowolonym.

Mateusz Ponitka – statystycznie nie wypadł może, jak na jego standardy, imponująco (12 pkt., 4 zb, 4 asysty), ale trzeba też docenić wysiłek w obronie przeciwko Bogdanoviciowi. I to Ponitka w 4. kwarcie trafił bardzo ważną trójkę, dającą Polsce prowadzenie, które udało się utrzymać do końca. Zaliczył kilka nieudanych zagrań, gdy musiał rozgrywać (4 straty), ale pretensji w takich sytuacjach nie można mieć tylko do niego.

AJ Slaughter – gdy strzelec nie trafia, trudno oceniać go wysoko. Amerykanin zrehabilitował się jednak i bardzo przydał w końcówce, także trafiając ważną trójkę w ostatniej kwarcie (2/7 w meczu) i perfekcyjnie wykorzystując rzuty wolne w ostatnich sekundach. Slaughter grą w tym okienku odzyskał sporą część przychylności kibiców, oby pojawił się na następnych meczach i był w podobnej dyspozycji.

Adam Hrycaniuk – doskonały występ środkowego Stelmetu, więcej na temat jego gry napisaliśmy TUTAJ>> Jego 14 punktów i 9 zbiórek przeciwko rywalom z NBA po prostu budzi szacunek.

Kamil Łączyński – to było jego okienko. Kapitan Anwilu także po wakacjach utrzymuje wysoką formę, którą pokazał w ostatnim playoff. Tym razem rzuty nie wpadały, ale „Łączka” bardzo dobrze kreował kolegów (6 asyst) – po dwójkowych akcjach i jego idealnych podaniach punktowali Hrycaniuk i Krzysztof „Kamil” Sulima.

Aaron Cel – wyraźnie lepszy występ gracza „Pierników” niż w spotkaniu z Włochami. Trafił trójkę, zaliczył mocne wejście na kosz, miał też 5 zbiórek i 3 asysty.

Krzysztof Sulima – godny zmiennik Adam Hrycaniuka, drugi pozytywny występ debiutanta w kadrze. Nie boi się grać, nie stroni od walki, ma oczywiście swoje ograniczenia, ale pokazał, że warto rozważyć jego kandydaturę także w kontekście następnych zgrupowań.

Michał Sokołowski – mogło umknąć Waszej uwadze, ale iskra z ławki tym razem zadziałała. „Sokól” trafił 2 ważne, trudne rzuty – raz po karkołomnym, nieco szalonym wejściu, później trudny rzut z dystansu pod presją.

Tomasz Gielo – tym razem nieudany mecz rezerwowego skrzydłowego. Rzuty nie wpadły, w obronie było kilka błędów; 1 zbiórka przez 15 minut na parkiecie.

Karol Gruszecki, Mikołaj Witliński – pokazali się tylko na 3-minutowe epizody, nie można obiektywnie oceniać.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >> 
Oceny po meczu z Włochami TUTAJ >>

TS

Oficjalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza >>




POLECANE

tagi

NBA

Wychodzą na światło dzienne nowe wspomnienia słynnej ekipy “Banana Boat”. James wskoczył do wody jak MacGyver i wyciągnął tonącego Anthony’ego. Dwyane Wade wraz z Carmelo wspominają wyjątkowy wyczyn LeBrona ze wspólnych wakacji.
29 / 03 / 2020 12:23
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
– PLK została zakończona przedwcześnie. Należało ligę zawiesić i czekać na rozwój wypadków – mówi Marcin Gortat w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa”. Jego zdaniem, powinna nastąpić zmiana na stanowisku prezesa PLK i PZKosz.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Phoenix Suns w sezonie 1992/93 awansowali do Finałów NBA, na ostatnim etapie play-offów na zachodzie pokonując Seattle SuperSonics. I choć do wyłonienia zwycięzcy koniecznych okazało się aż siedem spotkań, to tym kluczowym był niezwykle wyrównany mecz nr 5, w którym Charles Barkley zaliczył imponujące triple-double.
29 / 03 / 2020 10:17
Siedemnaście miesięcy trwała przerwa Michaela Jordana od NBA i jego przygoda z baseballem. Legendarny zawodnik Chicago Bulls dokładnie 25 lat temu (18. 03.1995) krótkim zdaniem obwieścił, że wraca do koszykówki. I potem znów pokazał swoją wielkość.
18 / 03 / 2020 19:39
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34