PRAISE THE WEAR

Podkarpacie dla Krosna – doskonały Marcin Dymała

Podkarpacie dla Krosna – doskonały Marcin Dymała

Derby pierwszoligowych potęg dla gospodarzy. Miasto Szkła, po ciekawym meczu, pokonało Rawplug Sokoła Łańcut 83:76. Marcin Dymała zdobył aż 27 punktów.
Marcin Dymała / fot. Dariusz Błażejowski, Miasta Szkła Krosno

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Niby przed tym meczem w tabeli obie drużyny sporo dzieliło (Miasto Szkła słabiej zaczęło sezon), ale przecież były to derby Podkarpacia. Spotkanie było więc piekielnie zacięte, a 1. połowa równa pod każdym względem. Zresztą po 20 minutach gry na tablicy świeciło się idealne 43:43.

Po przerwie stopniowo przewagę zaczęli budować gospodarze, którym udało się odskoczyć nawet na 11 oczek (65:54) pod koniec 3. kwarty. Do świetnie grającego Marcina Dymały, dołączyli wówczas z punktami Alan Czujowski i Dariusz Oczkowicz. Trójka snajperów sprawiła, że po 3 kwartach Miasto Szkła prowadziło 65:56.

W ostatniej części Sokół walczył nieustępliwie, zbliżył się na dystans 6 oczek na 4 minuty przed końcem meczu i miał kilka rzutów oraz posiadań z rzędu, w których mógł przełamać rywala i jeszcze bardziej zmniejszyć dystans. Nie udało, aż w końcu z drugiej strony trafił – najlepszy na boisku – Marcin Dymała i zespół z Krosno utrzymał się na dość bezpiecznym prowadzeniu.

Dymała skończył mecz z 27 punktami, Oczkowicz, który trafił też ważne wolne w ostatniej minucie, miał na koncie 18 oczek. Najlepszym graczem Sokoła był Mariusz Konopatzki, który zanotował 23 punkty i 10 zbiórek.

Po tej wygranej krośnianie mają bilans 5-3 i poprawią swoją sytuację w tabeli. Sokół także ma teraz 3 porażki w sezonie, ale wygrał o jedno spotkanie więcej.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

PG

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

16 lat i… koniec. Tyle musieli czekać kibice z Bostonu na kolejne mistrzostwo swojej ukochanej drużyny. Dokładnie w tym dniu w 2008 roku Celtics zdobyli swoje ostatnie mistrzostwo. Przyznać trzeba jednak, że tym razem zrobili to w wielkim stylu, ponosząc w tych Playoffs tylko trzy porażki. Finał z Dallas, który miał być bardzo zacięty, skończył się tak zwanym „gentleman sweep”, czyli 4:1.
18 / 06 / 2024 12:31
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami