PRAISE THE WEAR

Pojawia się i znika – Jakub Garbacz w Ostrowie

Pojawia się i znika – Jakub Garbacz w Ostrowie

Najpierw był dwuletni kontrakt, który miał zostać rozwiązany, ale... zawodnik jednak zostaje w BM Slam Stali. Jakub Garbacz, doświadczony rzucający obrońca, najbliższy sezon również spędzi w Ostrowie Wlkp.
Jakub Garbacz (z piłką) fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – zarejestruj się i zgarnij casback aż 200 złotych! >>

Przez kilka tygodni wokół tego gracza (i analogicznie – Jarosława Mokrosa) krążyło wiele sprzecznych informacji. Przedstawiciele klubu z Ostrowa, który generalnie prowadzili specyficzną politykę informacyjną, dawali do zrozumienia, że dwuletnie kontrakty graczy zostały rozwiązane.

Kilka dni temu zaczęły się jednak pojawiać sygnały, że może sytuację uda się jednak odkręcić. Na twitterze pojawił się wpis jednego z koszykarskich agentów, sugerujący, że udało się w przypadku Garbacza i Mokrosa znów dogadać ze Stalą, ale po kilku godzinach został usunięty. Dziś w końcu pojawiła się oficjalna informacja na temat pierwszego z zawodników.

Jakub Garbacz (26 lat, 197 cm) ma już na koncie także występy w Kingu Szczecin i Arce Gdynia. W ubiegłym sezonie, w barwach Stali, spędzał na boisku średnio po niecałe 20 minut, notował 6.4 punktu oraz 1.3 zbiórki na mecz. Trafiał 36.6% rzutów z dystansu, które są jego najważniejszą bronią.

.

To pierwszy kontrakt oficjalnie potwierdzony przez Stal przed nowym sezonem. Klub z Ostrowa poinformował kilka tygodni temu, że trenerem nadal pozostanie Łukasz Majewski.

TS

Transfery, nazwiska, składy – wszystkie drużyny sezonu 2020/21 w PLK – TUTAJ >>

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami