Pokaz siły Arki – Stal zgnieciona w Ostrowie

Share on facebook
Share on twitter

Indywidualne umiejętności, świetna obrona i pomysły taktyczne. Arka Gdynia pokazała w Ostrowie, dlaczego jest liderem PLK, wygrywając bez problemu z Argedem BM Slam Stalą 75:65.

James Florence / fot. A. Romański, plk.pl

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Pogrom! Takim słowem należy opisać pierwszą połowę niedzielnego meczu w Ostrowie. Na obwodzie spustoszenie siał Josh Bostic, pod koszem kluczowa różnicę robił Robert Upshaw, a Arka potwierdzała także, że broni znacznie lepiej, niż się Wam wydaje.

Zaczęło się od 10:5 dla gości, potem było 17:10, a w połowie 2. kwarty już nawet 41:22 dla gdynian! Stal fatalnie pudłowała z dystansu, brakowało zwłaszcza trafień, permanentnie zachęcanych przez obronę do rzutu, Przemysława Żołnierewicza i Mateusza Kostrzewskiego.

W Stali zadebiutował wyczekiwany gwiazdor – Casper Ware. Przywitał się z PLK idealnie – trafiając trójkę z faulem. Później ze skutecznością bywało różnie (5/14), ale widać, że to gracz klasowy. Łatwo mijał obrońców i podawał w tempo do kolegów na czystych pozycjach. Wystarczyło trafiać…

Do przerwy Arka prowadziła 45:29, a Bostic miał już na koncie 15 punktów.




Stal poprawiła się nieco w ataku, gdy sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Ware, ale Arka już do końca miała mecz pod kontrolą. Goście grali rozważny, ułożony atak, długo praktycznie bez strat. Kolejne punkciki z wolnych dorzucał James Florence i po 30 minutach było bezdyskusyjne 63:45 dla gdynian.

W ostatniej kwarcie mecz był już tylko „dogrywany”. Okazję do przypomnienia o sobie wykorzystał, wracający do gry po kontuzji, Krzysztof Szubarga. Różnicę punktową (nawet do 11 oczek) zmniejszyły nieco indywidualne akcje Mike’a Scotta, poprawiona obrona Stali oraz narastające rozkojarzenie graczy Arki.

Dla wygranych Bostic zdobył 18 punktów, a Florence 17.

Stal bardzo zawiodła w ataku, trafiając zaledwie 31% rzutów z gry. Scott zdobył 15 punktów, Ware 14, a niechlubny wyczyn zanotował Żołnierewicz, który miał 0/9 z gry, w tym 0/7 z dystansu.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>




POLECANE

Kilka efektownych momentów nie powinno przysłonić faktu, że Kristaps Porzingis początki w Dallas Mavericks ma trudne. Otrzepanie rdzy po kontuzji i oswojenie się z nowym systemem wymaga czasu, ale nie wszystkie problemy da się sprowadzić właśnie do tych dwóch czynników.

tagi