Pół meczu Rosy – Francuzi znów mocniejsi

Share on facebook
Share on twitter

Do przerwy było nieźle, Rosa dobrze broniła i przegrywała tylko 26:30. Ale od trzeciej kwarty gra radomian posypała się i w defensywie, i w ataku – SIG Strasbourg wygrał w Radomiu pewnie, 74:63.

Patrik Auda (fot. basketballcl.com)

W takich butach grają gwiazdy NBA – możesz grać i Ty! >>

We wtorek Nanterre ograło Stelmet, w środę Strasbourg potwierdził, że jest silniejszym zespołem niż Rosa. Koszykarze Vincenta Colleta z Davidem Loganem w składzie mieli ogromną przewagę w walce o zbiórki – wygrali tę rywalizację 45:31, aż 19 piłek zebrali w ataku. Dzięki temu kontrolowali grę.

Jednak Rosa w zbudowaniu przewagi im pomogła – na początku trzeciej, a potem także czwartej kwarcie gospodarze mieli kumulację strat na obwodzie, po których Strasbourg zaczął zdobywać łatwe punkty. Z 26:30 do przerwy szybko zrobiło się 37:47, a potem z 44:51 przewaga gości błyskawicznie urosła do 59:44.

W kluczowych momentach meczu, gdy rywale uciekali, słabo grali liderzy Rosy – wtedy swoje rzuty pudłował Kevin Punter (w sumie 22 punkty), niewidoczny był Patrik Auda (10), kiepską skuteczność przez całe spotkanie miał Michał Sokołowski (1/7 z gry i 2 punkty, choć także „swoje” 5 zbiórek, 4 asysty i 2 przechwyty).

Rosa nie poszła zatem za ciosem, po pokonaniu Banvitu nie sprawiła kolejnej niespodzianki. A z czterech z rzędu meczów z trudnymi rywalami w Radomiu wygrała tylko raz – z Turkami. Wcześniej i później koszykarze Wojciecha Kamińskiego przegrywali z Treflem, Stelmetem i Strasbourgiem.

Po sześciu kolejkach Ligi Mistrzów Rosa ma bilans 1-5.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

W takich butach grają gwiazdy NBA – możesz grać i Ty! >>