Pół setki „Starbury’ego” – za mało na Lakers

Pół setki „Starbury’ego” – za mało na Lakers

Share on facebook
Share on twitter

Stephon Marbury w pojedynkę rzucił wyzwanie mistrzom NBA z Los Angeles. W swoim wielkim meczu zdobył 50 pkt., ale choć było blisko, New Jersey Nets przegrali 110:113.

Stephon Marbury (fot wikimedia commons)
Stephon Marbury (fot wikimedia commons)

Tissot – niezwykła kolekcja zegarków dla fanów NBA >

Dokładnie 16 lat temu Stephon Marbury w pojedynkę rzucił wyzwanie mistrzom NBA z Los Angeles. Shaqowi i Kobemu zaaplikował wówczas aż 50 punktów i mało brakowało, a odesłałby ich do domu z niczym.

W rozgrywkach 2000/01 fani New Jersey Nets nie mieli jeszcze zbyt wielu powodów do radości. Dopiero po zakończeniu sezonu do składu dołączył Jason Kidd, który w dwóch kolejnych latach prowadził zespół aż do finałów. Zanim się pojawił, pierwsze skrzypce w klubie grał Stephon Marbury, który ostatecznie nie zdołał wywalczyć z drużyną nawet awansu do play-off, ale swoje momenty oczywiście miał.

Jednym z nich był właśnie wielki mecz z Los Angeles Lakers. Świeżo upieczonymi mistrzami NBA, którzy jako pierwsi zdołali zapełnić halę w New Jersey do ostatniego miejsca. Przed pojedynkiem gospodarze naturalnie skazywani byli na porażkę. Co prawda byli właśnie w trakcie serii trzech kolejnych zwycięstw, ale ich bilans wynosił zaledwie 17-34 i w kontekście konfrontacji z „Jeziorowcami” ciężko było ich traktować poważnie.

Starcie Marbury’ego z Kobem Bryantem wiązało się oczywiście z dodatkowym smaczkiem, jakim był fakt, że w drafcie 1996 toku tego pierwszego wybrano znacznie wcześniej, bo już z 4. numerem. Drugi, aby usłyszeć swoje nazwisko z ust Davida Sterna, musiał poczekać aż do 13. wyboru. Kobe właśnie zdobył swój pierwszy mistrzowski pierścień i nie musiał w sumie nic nikomu udowadniać, ale i tak wiadomo było, że zrobi wszystko, aby wyjść z tego pojedynku zwycięsko.

Wszystko to działo się dwa dni po efektownym debiucie „Starbury’ego” w Meczu Gwiazd. Bo choć gwiazdor Nets zdobył w nim tylko 12 „oczek”, przy 19 Bryanta, to do niego należały dwa kluczowe trafienia dystansowe w ostatniej minucie meczu, które minimalnie przechyliły szalę zwycięstwa na korzyść drużyny Wschodu (111:110).

13 lutego w New Jersey lider gospodarzy grał, jakby wciąż chciał udowodnić całemu światu, że rzeczywiście kwalifikuje się na zawodnika rangi All-Star. Atakował kosz, trafiał zza łuku, genialnie podawał do Keitha Van Horna i narzucał ally-oopy debiutującemu w lidze Kenyonowi Martinowi. Mimo to na 64 sekundy przed końcem to Lakers prowadzili 104:98. W regulaminowym czasie trafiał już jednak tylko Marbury.

Pierwszą trójkę trafił po własnej zbiórce ofensywnej, zmniejszając stratę do ledwie trzech oczek. Chwilę później w okolicach połowy boiska Lucious Harris odebrał piłkę Tyronnowi Lue, a Marbury kolejnym celnym rzutem zza linii 7,24 metra doprowadził do wyrównania i, jak się miało okazać, także do dogrywki.

W niej już jednak inicjatywę przejął gwiazdorski duet z Kalifornii. Marbury wykorzystał tylko 1 z 5 oddanych prób z gry, zgarniając m.in. soczystą czapę od Shaqa. Przy stanie 110:113 przyszły chiński bóg koszykówki z 10 metrów oddawał jeszcze rzut na remis, ale okazał się on nieskuteczny.

W całym spotkaniu trafił 17 z 29 rzutów z gry, w tym 4/8 z dystansu. W sumie uzbierał 50 punktów, ustanawiając tym samym rekord kariery, 12 asyst i 3 zbiórki. Chciał w pojedynkę ograć Shaqa i Kobego, ale ci złożyli się na 10 „oczek” więcej i ostatecznie postawili na swoim. Pierwszy zanotował 32 pkt., 14 zb., 6 as. i 5 bl., drugi skończył z 38 pkt., 8 zb,, 5 as., 1 prz. oraz 1 bl. – trudno konkurować z takimi osiągnięciami.

To są buty gwiazd NBA – możesz takie mieć >>

Mateusz Orlicki

https://www.youtube.com/watch?v=via768tMy6Y&feature=youtu.be&a

POLECANE

tagi

Środkowy Anwilu, Shawn Jones, we wtorkowym meczu z Rastą Vechta zdobył 14 punktów i zebrał 11 piłek. Był to kolejny dobry mecz Amerykanina, który jest wyraźną nadwyżką nad Milanem Milovanoviciem. Nie pokazuje fajerwerków, ale ciężko pracuje dla drużyny.
10 / 12 / 2019 21:40

NBA

Masai Ujiri to dzisiaj prawdopodobnie najbardziej pożądany działacz w NBA. Generalny menadżer na razie nie rusza się z Toronto i nie myśli o Nowym Jorku, bo poza przywiązaniem do kanadyjskiej organizacji, ma też tam inny biznes: afrykańską koszykówkę.
10 / 12 / 2019 18:34
W najnowszym odcinku podcastu Kamila Chanasa gośćmi są młodzi zawodnicy Sląska Wrocław – Aleksander Dziewa i Jakub Musiał. Czym zaskoczyła ich ekstraklasa i jak widzą swoje koszykarskie kariery?

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Jest najlepszym strzelcem Enei Astorii, tylko raz zdobył mniej niż 12 punktów, a przecież dopiero ma 23 lata i jest to jego pierwszy sezon w profesjonalnej koszykówce. Kris Clyburn wyrasta na jedno z największych transferowych odkryć tego sezonu.
9 / 12 / 2019 18:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08