Polpharma rządzi na Pomorzu – rozsypany Trefl

Share on facebook
Share on twitter

Kociewskie Diabły w Ergo Arenie (wbrew wynikowi) pewnie pokonały Trefla Sopot 88:85. Nikt nie był w stanie dogonić Marcina Fliegera, a indywidualne popisy Anthony’ego Irelanda to za mało.

Marcin Flieger, (www.facebook.com/PolpharmaStarogard)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Piękna Ergo Arena od początku nastroiła koszykarzy obu zespołów do popisów w stylu Meczu Gwiazd. Dokładniej – do owszem skutecznej gry w ataki, ale dość lekceważącego podejścia do obrony. Głośno dopingowani przez liczne grono swoich fanów goście z Starogardu prowadzili do przerwy 52:45.

Polpharma zyskiwała przewagę dzięki szybkości i pozytywnej bezczelności Marcina Fliegera (11 pkt. do przerwy). Martynas Sajus był za duży i za silny dla Nikoli Markovicia, który długo był nietypowo dla siebie zagubiony. No i Trefl po prostu kiepsko bronił.

Sytuację długo ratowali – przede wszystkim indywidualnymi akcjami – skuteczni w sobotę Anthony Ireland (28 pkt)  i Piotr Śmigielski (16 pkt.). Zaraz po przerwie czwarty faul złapał jednak Marković i Polpharmie zrobiło się znacznie łatwiej. Przewaga na dobre przekroczyła 10 punktów, przed ostatnią kwarta bardziej zaangażowani, twardsi goście prowadzili 74:62 z wciąż zadziwiająco niedokładnym Treflem.

Gospodarze po dwóch trójkach na początku ostatniej kwarty na chwilę zmniejszyli straty do 6 oczek, ale nie pozbierali się już do końca meczu. Coraz więcej było strat (18 w meczu), Polpharma zaś utrzymała intensywność gry do samego końca. I takiej właśnie intensywności Treflowi zabrakło – w kluczowych momentach to Łukasz Diduszko wyszarpywał zbiórki, a Flieger był szybszy od rywali. Za 5 przewinień musiał zejść Śmigielski i było po meczu.

W Treflu nie zawiedli Ireland i Śmigielski, Filip Dylewicz miał kilka przebłysków, zupełnie zagubieni byli Jakub Karolak i Artur Mielczarek. Największa gwiazda zespołu – Nikola Marković zaliczył być może najsłabszy występ w sezonie.

W PSG obok niezmordowanego Fliegera i dominującego pod koszami Sajusa, warto pochwalić Jakuba Schenka za obronę – kilka ważnych piłek zdołał wyrwać. Przydało się też doświadczenie Urosa Mirkovicia.

Relatywnie bliski wynik nie oddaje faktycznej różnicy między zespołami. Polpharma w playoff? A dlaczego nie?

Pełne statystyki TUTAJ >>

RW

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

View this post on Instagram

Dziękujemy!#polpharma?

A post shared by Kociewskie Diabły (@polpharmabasketball) on

NBA

Gościem podcastu Kamila Chanasa są chłopaki z zespołu Bullseyes – fani koszykówki i twórcy fajnej muzyki! Przed rozmową spotkanie z ekspertem podcastu, Radosławem Hyżym. Rozmowa o najgorętszym temacie – meczach reprezentacji Polski. Jak wygląda gra ekipy Mike’a Taylora i kto powinien załapać się do składu na turniej w Kownie, gdzie powalczymy o igrzyska?
17 / 06 / 2021 20:12
76ers mieli już Jastrzębie w garści, ale zawodnicy Hawks po raz kolejny w ostatnich dniach pokazali swój wielki charakter. Odrobili 26-punktową stratę i wygrali 109:106, dzięki czemu są już o krok od awansu do finałów konferencji – prowadzą 3:2!
17 / 06 / 2021 11:35
Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Gościem podcastu Kamila Chanasa są chłopaki z zespołu Bullseyes – fani koszykówki i twórcy fajnej muzyki! Przed rozmową spotkanie z ekspertem podcastu, Radosławem Hyżym. Rozmowa o najgorętszym temacie – meczach reprezentacji Polski. Jak wygląda gra ekipy Mike’a Taylora i kto powinien załapać się do składu na turniej w Kownie, gdzie powalczymy o igrzyska?
17 / 06 / 2021 20:12
76ers mieli już Jastrzębie w garści, ale zawodnicy Hawks po raz kolejny w ostatnich dniach pokazali swój wielki charakter. Odrobili 26-punktową stratę i wygrali 109:106, dzięki czemu są już o krok od awansu do finałów konferencji – prowadzą 3:2!
17 / 06 / 2021 11:35
Wreszcie Michael Jordan dokonał jakiegoś dobrego wyboru! 51 meczów LaMelo Balla wystarczyło, by 19-latek zgarnął nagrodę dla najlepszego debiutanta sezonu 2020/21. Zawodnik Charlotte Hornets pokonał więc m.in. Anthony’ego Edwardsa.
17 / 06 / 2021 10:07