Polpharma skradła serca, Śląsk zgarnął punkty

Polpharma skradła serca, Śląsk zgarnął punkty

Share on facebook
Share on twitter
Goście ze Starogardu Gdańskiego jeszcze przed ostatnią kwartą sensacyjnie prowadzili we Wrocławiu, ale ostatecznie prowadzony przez DeVoe Josepha (22 punkty), Śląsk pokonał Polpharmę 90:83.
Kamil Łączyński / fot. WKS Śląsk Wrocław

Nowa oferta powitalna PZBUK – darmowy zakład 50 zł.! >>

Trener Polpharmy, Marek Łukomski, ma w ostatnich tygodniach do dyspozycji 7 zawodników w rotacji, w tym zaledwie dwóch podkoszowych, ale nie przeszkadza to jego zespołowi po raz kolejny walczyć do samego końca o ligowe zwycięstwo.

Starogardzianie rozpoczęli wyjazdowe spotkanie ze Śląskiem od wygrania pierwszej kwarty 28:20. Wrocławianie nie potrafili zatrzymać dobrze grających obwodowych Polpharmy, którzy na dodatek byli w stanie mocno naciskać rywali w obronie.

Bardzo dobrze to spotkanie rozpoczął Michael Hicks, który po raz kolejny zaliczył udany występ, trafiając swoje firmowe, bardzo trudne rzuty – 24 punkty (8/13 z gry). Wtórował mu Daniel Gołębiowski, który także rozegrał jedno z lepszych spotkań w tym sezonie (21 punktów, 7/11 z gry).

Do przerwy wciąż prowadzili goście, choć Śląsk powoli łapał swój rytm. Kilka udanych akcji pokazali podkoszowi, Aleksander Dziewa i Michael Humphrey. Młody Polak w całym spotkaniu uzbierał 12 oczek, zebrał 8 piłek i rozdał 5 asyst.

W drugiej części trzeciej kwarty całe show skradł jednak Devoe Joseph, który trafił 4 trójki w odstępie niecałych 2 minut. Amerykanin pozwolił Śląskowi wyjść na prowadzenie, a w całym meczu zdobył 22 punkty (9/12 z gry).

Mimo fajerwerków od Josepha i prowadzenia +10 na nieco ponad 4 minuty do końca Śląsk wciąż musiał walczyć o wygraną do samego końca. Napędzana trafieniami Hicksa i Gołębiowskiego, ale także dobrą grą Martynasa Paliukenasa (który po tym meczu odszedł do Trefla Sopot), Polpharma doprowadziła do remisu na niespełna 2 minuty przed końcem.

Sił i dobrej egzekucji zabrakło jednak gościom w kluczowych momentach. Śląsk z kolei mógł liczyć na Polaków – z linii rzutów wolnych trafił Kamil Łączyński (7 asyst w meczu), a zza łuku przemierzył Michał Gabiński.

Wrocławianie wygrali ostatecznie 90:83, choć Polpharma postawiła naprawdę wymagające warunki. Śląsk dzięki tej wygranej zrównał się bilansem (10-10) z Kingiem, Treflem i PGE Spójnią. Walka o playoff w tym sezonie zapowiada się niezwykle pasjonująco.

RW

.

POLECANE

tagi

NBA

Czas na podniebne ewolucje! Gościem podcastu Kamila Chanasa jest Piotr „Grabo” Grabowski, profesjonalny dunker, zwycięzca wielu konkursów wsadów do kosza.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż ciężko uwierzyć, że w Minnesocie do dziś nie uhonorowano Kevina Garnetta. Swojej koszulki pod dachem hali Orlando Magic wciąż nie może oglądać Shaquille O’Neal. Nikt też nie docenił w ten sposób kariery Gary’ego Paytona.
19 / 02 / 2020 10:27
Brak liderów kadry – Mateusza Ponitki i Adama Waczyńskiego – udało się przykryć w jednym z meczów, dzięki rewelacyjnej grze AJ-a Slaughtera i wsparciu ze strony Michała Sokołowskiego i Aarona Cela. W spotkaniach z Izraelem i Hiszpanią traciliśmy zdecydowanie za dużo punktów spod kosza, bardzo potrzeba nam dominującego w obronie środkowego.
25 / 02 / 2020 1:08