• Home
  • PLK
  • Polpharma wyleczyła Start z marzeń o wygranej

Polpharma wyleczyła Start z marzeń o wygranej

Share on facebook
Share on twitter

Martynas Sajus wykorzystał dziurę pod koszem rywala, swoje zrobił Anthony Miles, a w drugiej połowie zespół Mindaugasa Budzinauskasa pozwolił Startowi na zdobycie tylko 27 punktów. „Kociewskie Diabły” zasłużenie wygrały 85:70.

(www.facebook.com/PolpharmaStarogard)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

W poprzedniej kolejce z Miastem Szkła Krosno lublinianom udało się wygrać cudem – walkę o zbiórki przegrali sromotnie, ale zryw 17:0 w ostatnich minutach pozwolił pokonać beniaminka rzutem na taśmę. W Starogardzie Start solidnie powalczył tylko przez dwie i pół kwarty.

Można się było po tym meczu spodziewać emocji, bo ostatnie spotkania Polpharmy ze Startem kończyły się niezwykle – najpierw Johnny Dee rzutem z połowy boiska dał wygraną drużynie ze Starogardu, a dwa miesiące temu w Lublinie gospodarze wygrali 100:99 w meczu, który zakończył się szarpaniną gości z kibicami i dyskwalifikacją Anthony’ego Milesa oraz Michaela Hicksa.

W środę Miles, który utrzymywał, że w Lublinie był prowokowany z trybun rasistowskimi okrzykami, założył czarną opaskę, jego koledzy czarne skarpetki i Polpharma ruszyła do walki. Ale najpierw prowadził Start – nawet 13:7 po punktach Nicka Kellogga. Gospodarze przestali jednak popełniać straty, zaczęli trafiać za trzy i mecz się wyrównał.

Polpharma znalazła kopalnię punktów pod koszem, bo lublinianie grali jeszcze bez następcy Brandona Petersona – wykorzystywał to Martynas Sajus, który zdobył 20 punktów i 10 zbiórek, w walce o piłki odbite od obręczy gospodarze byli lepsi 39:29.

W połowie trzeciej kwarty Start prowadził jeszcze 57:54, a bardzo dobrze spisywał się Stefan Balmazović (23 punkty, 8/15 z gry), ale Polpharma zakończyła tę część zrywem 12:0. A licząc początkiem czwartej kwarty – nawet 17:0. Można więc powiedzieć, że sytuacja z meczu Startu z Krosnem się odwróciła.

W końcówce było trochę nerwów i przepychanek, ale emocji w walce o wygraną zabrakło. Poza Sajusem skuteczni byli Miles (16 punktów), a także Thomas Davis i Marcin Flieger (po 12). W Starcie, poza Balmazoviciem, tylko Nick Covington zdobył dwucyfrową liczbę punktów – 14.

Pełne statystyki z meczu – TUTAJ.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>