Polski basket 2017 – co na plus, co na minus?

Share on facebook
Share on twitter

Od Waczyńskiego do Pałusa, od Gonzagi do Słupska – zebraliśmy blaski i cienie polskiej koszykówki w 2017 roku. Na początek zestawienie tego, co w ubiegłym roku sprawiało radość kibicom.

Mateusz Ponitka (fot. Twitter/@CB1939Canarias)

NBA, PLK, Liga Mistrzów – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>

Aby plusy nie przesłoniły minusów (lub odwrotnie) już jutro część druga, czyli to, co nie mogło przypaść nam do gustu.

Co nam się podobało w 2017 roku?

Europejski Adam Waczyński
Poprzedni sezon skończył z Unicają zdobyciem EuroCup po emocjonującym finale z Valencią, a po drodze dał się poznać jako niezły obrońca ograniczający np. Mardy’ego Collinsa. Teraz bardzo dobrze spisuje się w Eurolidze, gdzie notuje po 10,5 punktu. No i wróciła skuteczność za trzy – „Waca” trafia na najwyższym poziomie.

Mateusz Ponitka błyszczy w najsilniejszych ligach
Zaczynał rok od występu w tureckim Meczu Gwiazd, kończył jako dwukrotny MVP kolejki w hiszpańskiej ACB. Pinar Karsiyaka i Iberostar Teneryfa nie należą do mocarzy obu lig, ale Ponitka udowadnia, że na coraz wyższym poziomie potrafi wykorzystać swoje firmowe energię i dynamikę, że ciężko go upilnować, a coraz większe doświadczenie pomaga błyszczeć przeciw najlepszym.

Gonzaga w Final Four
Zdobyć mistrzostwa NCAA się nie udało, ale drużyna Przemysława Karnowskiego dostarczyła nam sporo emocji, cały uniwersytecki turniej śledziliśmy z większym zainteresowaniem niż zwykle. A wyrazisty „Big Mamba” przez kilkanaście dni był jednym z największych bohaterów amerykańskich mediów.

Wielkie emocje w serii Anwil – Czarni
Było w tym ćwierćfinale play-off wszystko: walka Dawida z Goliatem, świetne występy gwiazdy (Chavaughn Lewis), zmieniające się wyniki (0-1, 2-1, 2-3), wielka radość (Roberts Stelmaher z gitarą) i wielki smutek (płaczący Igor Milicić). O to chodzi w play-off!

Kyle Weaver (czasowo) w PLK
Świetnie było go oglądać przez pierwszą połowę roku, w dużej mierze to dzięki niemu Polski Cukier dotarł aż do finału PLK. Nie mamy, niestety, wielu gwiazd tego pokroju w naszej lidze, więc tym bardziej docenialiśmy luz, wszechstronność i piękno gry uśmiechniętego Weavera.




Niezniszczalny Krzysztof Szubarga
Przez cały rok grał równo – świetnie, bardzo dobrze, ewentualnie dobrze. To on zdobył rekordowe 42 punkty w 2017 roku w PLK, to on prezentował doskonałe przygotowanie fizyczne i udowadniał, że po 30. można grać najlepszy basket w karierze. Aż chciałoby się, żeby dostał jeszcze szansę poprowadzenia gry lepszej drużyny niż Asseco.

Polpharma Starogard i jej gra ponad stan
W minionym sezonie awansowali do play-off, w którym powalczyli ze Stelmetem, teraz są w ligowej czołówce i mają na rozkładzie i Stelmet, i dobrze grającą Dąbrowę. A to wszystko mimo zmiany trenera i odejściu kilku kluczowych graczy. Najwyraźniej w Starogardzie potrafią robić solidny basket za niewielkie pieniądze.

Aleksander Balcerowski i jego kolejne kroki
Skończył 17 lat, pojawił się na zgrupowaniu reprezentacji Polski, zadebiutował w ACB, zdobył też pierwsze punkty w EuroCup. Przy wielkim talencie wciąż jest nadzieją i kandydatem na gwiazdę, ale najwyraźniej rozwija się zgodnie z planem. Trzymamy kciuki!

Leszno goni marzenia
W poprzednim, debiutanckim sezonie I ligi, awansowali do play-off, teraz są w ścisłej czołówce. Mają spore plany, zwycięstwami zbudowali już w mieście dobry klimat na koszykówkę, sięgają po wrocławskie wzorce: te sprawdzone (Kamil Chanas, Maciej Zieliński), te z ambicjami (Łukasz Grudniewski, Jakub Kobel).

redakcja PolskiKosz.pl 

NBA, PLK, Liga Mistrzów – obstawiaj na UNIBET i wygrywaj kasę! >>




POLECANE

Zespół z Gdyni, licząc PLK i EuroCup, przegrał 5 meczów z rzędu, a w ostatnich 4 nie zdobył nawet 70 punktów. Brak drugiego rozgrywającego mocno się teraz odbija na zmęczeniu i grze pozostałych zawodników, jednak – naszym zdaniem – decyzja o zatrudnieniu Armaniego Moore’a ma sens.

tagi