Polski Cukier – Czarni: Weaver vs Lewis, atak vs obrona

Share on facebook
Share on twitter

Torunianie zgasili już rozpędzoną Rosę, teraz dostają nabuzowanych Czarnych. Grający bez presji słupszczanie są jednak w takiej formie, że nie będzie łatwo ich zatrzymać. Typujemy 3-2 dla Czarnych.

Chavaughn Lewis (fot. Energa Czarni Słupsk)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Polski Cukier Toruń (4) – Energa Czarni Słupsk (8)

Pierwsze mecze w Toruniu: czwartek (18 maja) i sobota (20 maja) – oba o 17.45

Atut Polskiego Cukru: Kyle Weaver. Nic ma się co silić na oryginalność, skoro w ćwierćfinale Amerykanin zagrał na rzadko spotykanym w PLK poziomie – do 22,0 punktu, 6,0 zbiórki, 2,3 asysty oraz 2,0 przechwytu dokładał efektowne akcje, po których drużynie rosły skrzydła, a przede wszystkim świetną grę w najważniejszych momentach. Weaver był jak lider, który prowadzi zespół do zwycięstw – przed Marcusem Ginyardem i Czarnymi spore wyzwanie.

Znak zapytania: Obrona. W serii z Rosą torunianie tracili średnio 86 punktów w meczu (nie licząc dogrywki ze spotkania nr 1), rywale trafili 47,5 proc. rzutów z gry. To dużo, choć oczywiście te statystyki zeszły na drugi plan, bo Polski Cukier grał dużo lepiej w ataku i wykorzystywał dziury w obronie Rosy. Ale generalnie – defensywa torunian słabła już w drugiej części sezonu, a teraz trzeba znaleźć sposób na Chavaughna Lewisa, bijącego się pod koszem Davida Kravisha oraz wszechstronnie grających Ginyarda czy Grega Surmacza.

Bohater drugiego planu: Bartosz Diduszko. Po słabej drugiej rundzie w ćwierćfinale był aktywniejszy, skuteczniejszy – rzucał po 11,0 punktu, miał po 3,6 zbiórki. Szału nie robił, ale to przecież nie jego rola – „Didi” ma walczyć w obronie i na deskach, uzupełniać liderów w ataku. A z 48 proc. skuteczności z gry i 5/10 w rzutach z dystansu właśnie to robił.

Atut Czarnych: Chavaughn Lewis. Tutaj, podobnie jak w przypadku Weavera, trudno wymyślić coś innego, bo to od Amerykanina zaczyna się gra słupszczan i często na nim się kończy. Z Anwilem zdobywał średnio 18,2 punktu, 4,6 zbiórki, 6,0 asysty oraz 1,4 przechwytu, a w ataku znajdował dziury w obronie – po minięciu swojego obrońcy świetnie wykorzystywał wszystkie opcje: trafiał z wejść lub półdystansu, odgrywał na obwód, znajdował ścinającego pod kosz Kravisha.

Znak zapytania: czy Czarnym starczy im sił? Na razie starcza, choć zastanawiamy się nad tym od trzeciej kwarty pierwszego meczu we Włocławku. Jednak w tym momencie Lewis, Kravish, Ginyard i Surmacz mają już w nogach pięć spotkań, w których każdy z nich grał po 30 minut lub więcej. Poza tym kwartetem Robertsowi Stelmahersowi zostają już tylko Mantas Cesnauskis i Łukasz Seweryn, bo Piotr Dąbrowski i Dalin Bachynski niewiele wnoszą w pojedynczych minutach. – To jest play-off – powtarza Łotysz dając do zrozumienia, że pytanie o zmęczenie jest bezzasadne. Ale ono będzie narastać w tempie szybszym niż u rywali.

Bohater drugiego planu: Greg Surmacz. 12,6 punktu oraz 7,0 zbiórki, a do tego 42 proc. skuteczności za trzy – każdy w PLK chciałby mieć taką czwórkę. Surmacz w play-off jest w życiowej formie – walczy pod koszem, trafia kluczowe rzuty, świetnie rozciąga obronę robiąc miejsce do gry Lewisowi i Kravishowi.

Wniosek z dwumeczu: uwaga na Obiego Trottera i Łukasza Wiśniewskiego. To właśnie doświadczeni rozgrywający Cukru byli liderami drużyny w obu meczach (85:74 dla Cukru w Toruniu oraz 81:79 dla Czarnych w Słupsku) – rzucili w sumie odpowiednio 34 i 33 punkty, mieli dobrą skuteczność z gry. Mniej widoczny był w tych spotkaniach Weaver, który zdobył tylko 14 punktów. Z drugiej strony – zaliczył w tych spotkaniach także 11 asyst.

Typ PolskiKosz.pl: 3-2 dla Czarnych. Nie zapominajmy, że 3-0 Cukru z dziurawą w obronie Rosą wcale nie było takie lekkie, łatwe i przyjemne – w każdym meczu wynik decydował się w czwartej kwarcie, ostatnich sekundach lub nawet dogrywce. Czarni powinni zdecydowanie mocniej postawić się torunianom w obronie, a Ginyard może być lepszą odpowiedzią na Weavera niż którykolwiek z graczy Cukru na Lewisa.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.