• Home
  • PLK
  • Polski Cukier w finale PLK! Sweep na Stelmecie

Polski Cukier w finale PLK! Sweep na Stelmecie

Share on facebook
Share on twitter

Byli lepsi w każdym z 3 spotkań i zasłużenie awansowali do finału PLK. Polski Cukier Toruń pokonał Stelmet Eneę BC 86:81, wygrał półfinał 3:0 i czeka teraz na zwycięzcę rywalizacji Arka – Anwil.

Rob Lowery i Aaron Cel / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Pierwszą, mocno jednostronną, połowę warto było zobaczyć dla popisów Łukasz Wiśniewskiego. Grający jak za najlepszych czasów „Wiśnia” trafiał (m.in. dwie „firmowe” trójki z rogów) i mądrze podawał po pickach. Zdobył aż 10 z pierwszych 12 punktów Polskiego Cukru.

Stelmet zaczął nawet nieźle, od prowadzenia 9:4. Jeszcze na koniec pierwszej kwarty remisował 22:22, po ożywczym wejściu Quintona Hosleya. Stopniowo zaczął jednak gasnąć, a goście bezlitośnie wykorzystywali wszystkie jego, dość znane problemy.

Statyczny atak gospodarzy nie kreował pozycji do rzutu, co dało zaledwie 15 punktów Stelmetu w drugiej kwarcie. Zwłaszcza Zeljko Sakić i Darko Planinić przykuwali uwagę swoją nieudolnością. Braki w indywidualnej obronie pozwalały na łatwe punkty „Pierników”, nikt nie był też w stanie zatrzymać Roba Lowery’ego.

Po 2 celnych trójkach Michaela Umeha i dobrej zmianie Krzysztofa Sulimy, ogrywającego Michaela Humphreya, jak kadeta, było 30:24 dla Cukru i na boisku została już tylko jedna drużyna. Różnica szybko rosła, trener Igor Jovović nie miał już przerw na żądanie, a Stelmet był szokująco bezradny.

Do przerwy było 52:37 dla Polskiego Cukru.

Po przerwie Stelmet pokazał się wreszcie znacznie bardziej ożywiony i zaangażowany. Chaotyczne minuty galopu z obu stron wytrąciły też z rytmu gości, którzy niepotrzebnie zakochali się rzutach z dystansu. Krok po kroku różnica malała, a po przepięknym wsadzie Michała Sokołowskiego było to już tylko 5 oczek różnicy. Po 3 kwartach torunianie prowadzili 61:56.

Na początku ostatniej części były to już nawet tylko 3 punkty, ale „Pierniki” wyszarpały kilka ważnych piłek (niezastąpiony Bartosz Diduszko) i różnica powróciła do dwucyfrowych rozmiarów. Stelmetowi brakowało już argumentów, aby odrobić stratę. Na jedynego zawodnika w formie wyglądał Hosley, 2 trudne trójki trafił Łukasz Koszarek, ale było już zwyczajnie za późno. Goście kiepsko wykonywali rzuty wolne, ale dość spokojnie dowieźli bezpieczną przewagę do ostatniego gwizdka.

Polski Cukier zasłużenie wygrał serię 3:0 i awansował do wielkiego finału PLK. Zagra z wygranym pary Arka – Anwil (obecnie jest 2:1), a pierwszy mecz odbędzie się w czwartek, 30 maja.

Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

TS

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>