Poniedziałek, albo wtorek – wracamy do gry!

Share on facebook
Share on twitter

Pół szklanki w Gdyni, źli chłopcy ze Słupska i atak we Włocławku. Sezon się jeszcze nie zaczął, a brawurowych akcji już nie brakuje.

fot. A. Podlewski / Energa Czarni Słupsk

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Anwil Włocławek

Po bardzo dobrym sezonie (i gorszej końcówce) na Kujawach przystąpiono do udoskonaleń. Zgodnie z nieśmiertelną dewizą, że to atak wygrywa mistrzostwa i atak sprzedaje bilety. Z Włocławka wyjechało m.in. dwóch największych walczaków (Diduszko, Tomaszek), a w ich miejsce sprowadzono graczy typowo ofensywnych (Młynarski, Leończyk).

Dla zachowania pogody ducha, na wszelki wypadek w charakterze pierwszego strzelca sprowadzono misjonarza – mormona. Teraz to już nawet wybuchowy charakter Igora Milicica nie jest w stanie przeszkodzić Anwilowi w zdobyciu medalu.

Asseco Gdynia

„Będzie co oglądać” – takie teksty o swojej drużynie lubi czytać każdy kibic. Gorzej, gdy dowiaduje się, że emocje zamiast pojedynków o playoff tym razem dotyczyć mają walki o utrzymanie.

Szklanka jest w połowie pełna? W Gdyni udało się zatrzymać Filipa Matczaka i Przemysława Żołnierewicza! Szklanka pusta? Ze składu odeszło trzech innych zawodników tworzących trzon drużyny (Hickey, Kowalczyk, Parzeński).

Marcelowi Ponitce tuż przed nosem zatrzasnęły się drzwi do NCAA, a Mikołaj Witliński tak długo szukał klubu po całym świecie, że znalazł go w końcu w rodzinnym mieście.

Krzysztof Szubarga wniesie doświadczenie na rozegraniu? Może, ale wiąże się też z ryzykiem, o którym nie napiszemy, żeby nie wykrakać. Przemysław Frasunkiewicz to ciekawa postać na ławce i nadzieja wśród młodych trenerów? Prawda, ale jego transfer na ławkę to jednoczesne osłabienie drużyny. Tak – będzie się działo.

AZS Koszalin

Jedna z najlepszych wiadomości tych wakacji – w Koszalinie nadal stawiają na stabilizację. Na stanowisko trenera zaangażowano sprawdzonego Piotra Ignatowicza, a w roli prezesa zatrudniono Leszka Dolińskiego, należycie doceniając w ten sposób jego legendarne talenty strzeleckie.

Żeby nie było… Pomyślano także o zawodnikach. Po niezłym sezonie w tarnobrzeskim oknie wystawowym, w górę tabeli przeniósł się Jakub Zalewski. A przynajmniej tak mu się wydaje, że w górę, bo wcale się nie zdziwimy, jak AZS będzie niżej na koniec sezonu od Siarki. Na potrzeby PLK przywrócono też Koszalinowi Darrella Harrisa. Czekamy jeszcze na Jeffa Nordgaarda!

BM Stal Ostrów Wielkopolski

W maju wracający do Ostrowa ostrowianie z takim hukiem podpisali Łukasza Majewskiego, że… na jakieś półtora miesiąca ruch transferowy zanikł. Środki na nowych zawodników się jednak oczywiście znalazły – na tyle porządnych, że w Ostrowie zaczęto szeptać nawet o awansie do czołowej ósemki. A z koszykarzy, o których dodatkowo „mówi się, że rozmawiają ze Stalą” można było stworzyć mocny „klub byłego reprezentanta”.

Dopełnieniem udanych wakacji jest fakt, że także w Ostrowie Wielkopolskim będziemy mieli drużynę, która gra swoje mecze w mieście będącym siedzibą klubu! Dzięki koszykarzom Stali koszykówka wreszcie trafi do gimnazjów.

Energa Czarni Słupsk

Dość długo zastanawialiśmy się, a propos czego opis klubowego konta na Twitterze zmieniono w ostatnich tygodniach na „Bad Boys Are Back”. Po obejrzeniu zdjęć, które są ozdobą tego artykułu, wreszcie zrozumieliśmy.

Klub ze Słupska rozstał się z trenerem Donaldasem Kairysem. Doceniamy ambicje Czarnych – skoro trener dwa razy z rzędu prowadzi drużynę jedynie do brązowego medalu, to znaczy, że na więcej go nie stać.

Dla urozmaicenia sytuacji postanowiono więc sięgnąć po sprawdzone wzorce z zaprzyjaźnionego Koszalina. Tam także 2 sezony temu zbudowano drużynę w oparciu o samych niemal weteranów. Nie oznacza to oczywiście, że teraz w Słupsku całkowicie zrezygnowano ze stawiania na młodzież i promowania zawodników przyszłościowych. W tej roli Kacpra Borowskiego zastąpił Mateusz Jarmakowicz.

blass-3
fot. A. Podlewski, Energa Czarni Słupsk

King (Wilki Morskie) Szczecin

O ograniczeniach w budżecie klubu ze Szczecina mewy ćwierkały już od kilku miesięcy, ale nie spodziewaliśmy się, że cięcia będą na tyle duże, że obejmą też wycięcie połowy nazwy klubu. Szanujemy przy tym motywacyjne podejście zarządu i podnoszenie poprzeczki wobec młodego trenera Marka Łukomskiego. Miał szansę sprawdzić się z budżetem niemal bez dna, czas na nowe wyzwania!

Na boisku z pewnością będzie ciekawie – Craig Sword uprawia akrobatykę lotniczą godną Air Show w Radomiu, Taylor Brown może okazać jednym z ciekawszych przechwytów w lidze, a jeśli kliknęliście w link przed chwilą, to i Jakub Garbacz nieźle Was zaskoczy.

Miasto Szkła Krosno

Szanujący się klub ekstraklasowy z Podkarpacia nie powinien mieć zbyt zwyczajnej nazwy – kibice ex-Jeziora to potwierdzą. My w przerwie wakacyjnej zastanawialiśmy się, co w Krośnie było pierwsze – decyzja o pozostawieniu pierwszoligowego składu Polaków czy informacja, że w tym sezonie w PLK jednak obowiązują spadki.

Beniaminek nie rozczarował za to, jeśli chodzi o zagraniczne nabytki. Na parkietach zobaczymy m.in. Szweda z polskimi korzeniami, syna słynnego amerykańskiego koszykarza i człowieka interesu Kareema Maddoxa, aka „po powrocie z Europy, grał i trenował w półzawodowych ligach w USA oraz zajął się biznesem”.

Jak wiadomo, prawdziwą koszykarską drużynę poznaję się po tym, jak zaczyna. I Miasto Szkła zaczyna pięknie!
Jesteśmy spokojni, że zawodowcy na tym poziomie nie mają problemów z chwytem, ale na wszelki wypadek trzymamy kciuki, aby koledzy z zespołu tyle razy złapali Wykę, ile razy Wyka wyskoczy.

***

Saper, kardiochirurg, rosyjski kontroler lotów, księgowa w Stelmecie – myśleliśmy, że to są stresogenne zawody. Okazuje się jednak, że nigdzie nie ma takich nerwów, jak w działach marketingu klubów PLK…

konstruktywnie

A to dopiero preseason. W końcu opublikujemy, zamawiany przez Czytelników, ranking najbardziej spiętych zespołów social media – ależ to będzie ścisk w czołowej ósemce!

Tomasz Sobiech, Michał Świderski

ps. Za tydzień druga (większa!) połowa zespołów.

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>