Poniedziałek, albo środa – Dramat w Andach

Share on facebook
Share on twitter

Galaktyczny mecz Anwilu, pan Hubert pisze do redakcji, a Krzysztof Szubarga nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. 

witka
fot. Aleksandra Krzemińska / Rosa Radom

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

Energa Czarni Słupsk – Stelmet Zielona Góra 68:51
Nie wiadomo, co w Słupsku było większym szokiem. Czy to, że Czarni w takim stylu i z olbrzymią przewagą rozbili mistrza Polski? Czy jednak odkrycie, że posiadają w swoim składzie rozgrywającego, który jest lepszy od Jerela Blassingame’a i w ataku, i w obronie? Winnymi całego tego niepotrzebnego zamieszania są oczywiście Mateusz Kostrzewski i Sędzia Dyscyplinarny PLK.

Za to w Zielonej Górze spokój. Jeśli prowadzi się racjonalną polityką finansową i przez poprzednie sezony regularnie oszczędza, przejściowe kłopoty z formą można odreagować bogatymi zakupami. Na podstawie anonsów prasowych sięgnięto po Vlado Dragicevicia, na początek ostrożnie zatrudniając go tylko na dwa sezony.

King Szczecin – Polski Cukier Toruń 78:83
Już dla samych popisów Kyle’a Weavera warto było skoczyć z Warszawy do pobliskiego Szczecina. Amerykanin zagrał na poziomie Qyntela Woodsa czy Quintona Hosleya za ich najlepszych czasów w Polsce. Obserwując kolejne wygrane Cukru można się było zastanawiać, jak długo może wygrywać zespół bez prawdziwej gwiazdy w składzie. Temat chyba nieaktualny.

King może i swoim zwyczajem przerzuciłby lidera z Torunia, gdyby nie mizerny wkład w grę rezerwowych Wilków. Poza wychodzącym z ławki Taylorem Brownem, żaden ze zmienników nie zdołał w piątek trafić do kosza. Marcin Dutkiewicz, Norbert Kulon, Szymon Łukasiak i Jakub Garbacz złożyli się na efektowne 0/8 z gry. Trochę bezzębna ta wataha.

Polfarmex Kutno – PGE Turów Zgorzelec 74:78
W Kutnie byliśmy świadkami jednego z największych sukcesów naszej koszykówki od lat. Bartosz Bochno potwierdził na boisku, że warto było kiedyś specjalnie dla niego stworzyć przepis o młodzieżowcu, a potem o 2 Polakach na boisku. Wszechstronny zawodnik Turowa zdobył 15 punktów, usuwając w cień Dardana Berishę. Wprawdzie wciąż za bardzo nie idzie mu rzucanie za 2 punkty, ale przecież nie można mieć wszystkiego.

Na pomeczowej konferencji prasowej trener Jarosław Krysiewicz przyznał, że jest wiernym fanem działu koszykarskiego Sportowych Faktów i liczy na więcej:

Miasto Szkła Krosno – Stal Ostrów Wlkp. 79:73
W tym miejscu najlepiej będzie, jeśli dla odmiany oddamy głos naszym Czytelnikom.

czytelnikPolpharma Starogard Gd. – Trefl Sopot 74:79
Pogromcy bukmacherów! Trefl wygrał w sezonie już 4 mecze, z czego 3 (w Ostrowie, z Rosą i w Starogardzie), w których wcale nie był faworytem.

Przełomowy moment meczu? Nikola Marković tak entuzjastycznie doceniał merytoryczną jakość decyzji sędziowskich, że arbitrzy nagrodzili go za to wcześniejszym odpoczynkiem w szatni. Odkąd Serba zabrakło na boisku, liczba silnych skrzydłowych w składzie Trefla zmalała do pięciu, gra zaczęła się układać i kolejna niespodzianka mogła stać się faktem.

Bohater meczu? Arbiter, który uznał, że czirliderki za bardzo zbliżają się do zawodników. Swoją drogą, wie ktoś, od której części ciała tancerki odmierza się tę regulaminową odległość?

Polpharma bez wartościowego wkładu ze strony Michaela Hicksa to niestety tylko podróbka naszego ulubionego, polskiego PSG. Niezależnie od kolejnego świetnego występu Martynasa Sajusa, który chyba naprawdę zamierza zostać jednym z czołowych środkowych tej ligi.

MKS Dąbrowa Górnicza – Rosa Radom 71:67
Do niedzielnego kotleta obie drużyny, przy okazji meczu koszykarskiego, uraczyły nas festiwalem gaf i wpadek, z którego można byłoby nakręcić kilkuminutowy film z muzycznym motywem z Benny’ego Hilla w tle. Choć to wcale nie jest wesoła wiadomość, że rola najlepiej opłacanego aktora komediowego przypada Jakubowi Parzeńskiemu.

MKS potwierdził, że jest bardzo silny w Dąbrowie, a Rosa (niczym PSG bez Hicksa) pokazała, że jest mocno uzależniona od dyspozycji Michała Sokołowskiego. Akurat “Sokół” zaliczył najsłabszy występ w sezonie, więc meczu nie dało się uratować.

AZS Koszalin – Anwil Włocławek 45:93
Genialny, zjawiskowy, niepowtarzalny, wybitny mecz Anwilu! Historyczne zwycięstwo, pokaz siły i koszykarskiego kunsztu, wirtuozeria basketu i zegarmistrzowska precyzja. Niezwykły wyczyn na boisku zawsze groźnego AZS. Niezwyciężony system Igora Milicicia tradycyjnie niedoścignionym wzorem i bronią, jakiej żaden przeciwnik nie jest w stanie się przeciwstawić. Przełom kopernikański, Austerlitz i wiktoria wiedeńska w jednym! Najważniejsze wydarzenie koszykarskiego weekendu w Układzie Słonecznym.

A AZS? No cóż, zapewne chciałby jeszcze włączyć się do walki o jedną z dwóch ostatnich lokat premiowanych spadkiem, ale jak na złość Siarka i Start nawet w tym są za dobre.

Asseco Gdynia – Start Lublin 80:65
Przemysław Frasunkiewicz tak bardzo nie mógł pogodzić się z jednostronnym widowiskiem , że postanowił – wcześnie wpuszczając rezerwy – pograć sobie jeszcze w trochę bardziej emocjonujących okolicznościach. Start na widok rzuconego koła ratunkowego chwilę się pozastanawiał (tylko 10 punktów straty i posiadanie), ale ostatecznie uznał, że utrzymywanie się na powierzchni jest przereklamowane. Tym bardziej, że i tak nie ma Polaków potrafiących wiosłować.

Przereklamowany za to nie jest Krzysztof Szubarga, który konsekwentnie gra rewelacyjny sezon i w każdym meczu dostarcza kibicom widowiskowych akcji. Rzut hakiem z połowy przebić zdoła chyba już tylko wsad z linii rzutów wolnych.

BREAKING NEWS:
No i mamy pierwszy, wielki skandal sezonu koszykarskiego 2016/17!

Według naszych informacji, jeszcze dziś w tej sprawie zbierze się sejmowa Komisja ds. Służb Specjalnych. Telewizyjne orędzie prezydenta zaplanowano na godz. 21.00. Czekamy na reakcję nowojorskiej giełdy.

Tomasz Sobiech, Michał Świderski

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

POLECANE