PRAISE THE WEAR

Poszukiwanie zaginionej Arki – czołówka ucieka gdynianom

Poszukiwanie zaginionej Arki – czołówka ucieka gdynianom

Zespół z Gdyni w PLK wyraźnie przegrał wszystkie 3 mecze z konkurentami do medali. Efektywność Arki w ataku nie mieści się w pierwszej ósemce ligi. Sam Josh Bostic meczów wygrywać nie jest w stanie.
Josh Bostic / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Mało efektywny atak

W świątecznym meczu z Anwilem Włocławek, Arka po raz kolejny pokazała swoją gorszą twarz – zespołu mającego spore problemy w ataku, grającego wolno, topornie i dość przewidywalnie (więcej o tym meczu TUTAJ>>). Można oczywiście mówić, że Anwil bardzo dobrze bronił, stąd tylko 65 punktów rzuconych przez Arkę, jednak w całym sezonie gdynianie mają zaskakujące duże problemy w ofensywie.

Zespół prowadzony przez Przemysława Frasunkiewicza zdobywa średnio zaledwie 79,3 punktu na mecz, co daje mu dopiero 13. miejsce w całej PLK (w poprzednim sezonie zdobywali 87,3). W obecnych rozgrywkach (14 meczów) tylko 2 razy Arką przekroczyła barierę 90 punktów.

W zaawansowanych statystykach też to nie wygląda zbyt dobrze – Arka ma dopiero (jak na swój potencjał) 9. efektywność ofensywną w lidze – 105,1 punktu na 100 posiadań, kiedy w poprzednim sezonie było to 110,5.

Znacznie zmalało także tempo gry w porównaniu do rozgrywek 2018/19 – z 78,8 posiadań na mecz do 75,5 w obecnym. Spadek akurat w tym względzie jest dość zaskakujący, zważywszy, jak dużą wagę w Gdyni sztab szkoleniowy przywiązuje do analityki i jakie były założenia w poprzednim sezonie – szybkie przechodzenie z obrony do ataku i tam szukanie punktów.

Zachwiany równowaga

Arka gra nowocześnie, dużo, nawet bardzo dużo, rzuca z dystansu – oddaje najwięcej trójek w lidze (29,7 próby w każdym spotkaniu), ale czasem można odnieść wrażenie, że te trójki to także największe przekleństwo Arki. Kiedy „nie siedzi”, tak jak w meczu z Anwilem, gdynianie nie mają za bardzo alternatywy na zdobywanie punktów.

Z drugiej strony Arka oddaje najmniej rzutów za 2 w lidze – średnio 31,5. Taki wynik pokazuje, jak spore problemy gdynianie mają w generowaniu rzutów bliżej obręcz. Jest to efekt tego, że bardzo mało punktów Arka zdobywa z kontrataku, nie ma też w swoim składzie graczy, którzy regularnie mogliby grać tyłem do kosza.

Kiedy trójki nie wpadają, wszystko w zasadzie spoczywa na barkach Josha Bostica, który też przecież woli grać na dystansie i kosz atakuje sporadycznie. Poza tym Amerykanin wydaje się być mocno wyeksploatowany, przez co rezygnuje czasem z mijania na rzecz rzutu.

Ważną zmianą w grze Arki powinien być powrót do składu Phila Greene’a, chociażby mając na uwadze samo odciążenie Bostica. Nie można jednak zapominać, że Amerykanin to także kolejny gracz, który akcje lubi kończyć rzutem, a nie wejściem na kosz czy rozrzuceniem piłki.

Czołówka dwie długości dalej

Arka grała już w tym sezonie ze wszystkimi najpoważniejszymi faworytami do finału – ze Stelmetem Eneą BC, Polskim Cukrem i Anwilem. Żadnego z tych spotkań jednak do udanych nie zaliczy. Każde wyraźnie przegrała, a na dodatek pod względem ofensywy wypadła bardzo słabo ani razu nie zdobywając 70 punktów (zaledwie 65 przeciwko każdemu z rywali).

Każda z powyższych drużyn wyprzedza Arkę pod względem zdobywania punktów i efektywności ofensywnej o dwie długości. Pozostali faworyci grają szybko, skutecznie, ale także nie stronią od rzutów za 3 punkty, które chociażby Stelmet trafia ze skutecznością 43%.

Powstaje więc pytanie, czy gdynianie w decydującej fazie sezonu będą w stanie sprowadzić mecz (lub serię) do swoich warunków, czyli wolnego tempa, fizycznego grania z dominującą rolą obrony i liderów, w której czują się bardzo dobrze.

Patrząc jednak chociażby na ostatnie finały, ale także na potencjał jaki drzemie w konkurentach do złota, można wnioskować, że sama bardzo dobra i fizyczna defensywa to będzie za mało na pokonanie Stelmetu, Anwilu lub Polskiego Cukru. Arka potrzebuje poprawy po atakowanej stronie boiska, lepszego wykorzystania graczy drugiego planu i lepszej egzekucji, bo bez tego będzie jej bardzo trudno o lepszy wynik niż przed rokiem.

GS

.

Autor wpisu:

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami