Pożegnać naturalizację razem ze Slaughterem

Pożegnać naturalizację razem ze Slaughterem

Share on facebook
Share on twitter

Brzydko zakończona współpraca reprezentacji Polski z Amerykaninem AJ Slaughterem to idealny moment, aby wreszcie zrezygnować z naturalizacji. Zacznijmy myśleć o przyszłości kadry w oparciu o polskich graczy.

A.J. Slaughter (fot. Andrzej Romański/PZKosz.pl)

Oryginalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza! >>

Kontrowersyjny styl pożegnania (ponowny brak przyjazdu, mimo obietnic – tak przynajmniej deklarują przedstawiciele naszej kadry) AJ Slaughtera rozczarował, ale poza tym trudno mieć do Amerykanina zasadnicze pretensje. Umówił się z PZKosz na zrobienie biznesu – polski paszport za 3 lata występów – i generalnie się z zobowiązań biznesowej umowy wywiązał. Teraz już nic go z Polską nie łączy. Tak to już jest z najemnikami.

Idea kolejnej naturalizacji, od początku kontrowersyjna i wbrew kibicom, obroniłaby się może w przypadku jakiegoś gigantycznego sukcesu. Wszyscy jednak wiemy, że nie był on możliwy, bez względu na to, czy dołożonym do kadry cudzoziemcem był Slaughter, czy gwiazda faktycznie światowego formatu. Do europejskiej czołówki brakuje nam znacznie więcej, niż wzmocnienia na jednej pozycji.

Inna sprawa, że i w tym przypadku, Mike Taylor nie rozegrał tego dobrze. Poszukiwaliśmy jedynki, ale na jego wniosek ściągnięto raczej zawodnika rzucającego, którego potem i tak wystawiano w roli rozgrywającego… Bez sensu.

Nie osiągnęliśmy nic wymiernego w kolejnych międzynarodowych sezonach jako kadra, a do tego nie można też powiedzieć, aby obecność Amerykanina w kadrze pomogła komukolwiek się rozwinąć indywidualnie. Co najwyżej blokował miejsce – taki np. Kamil Łączyński miałby dziś reprezentacyjnych doświadczeń odpowiednio więcej.

Najwyższy czas zacząć myśleć o kadrze, jako o projekcie na przyszłość. Zamiast kolejnemu najemnikowi, który potem tradycyjnie zniknie bez śladu, dajmy to miejsce któremuś z młodych graczy, choćby przywoływanemu zwykle Łukaszowi Kolendzie i zainwestujmy w jego rozwój, nawet kosztem aktualnych potknięć. Gorzej niż przy okazji ostatniego meczu z Węgrami i tak już przecież nie może być. Mielibyśmy natomiast szanse mieć z tego realne korzyści za 2-3 lata.

Dyskusja o naturalizacji wałkowana była setki razy. Na jej koniec zwykle zwolennikom powoływania reprezentantów z Kentucky tak naprawdę pozostaje wyłącznie slogan „bo przecież wiele innych krajów tak robi”. Sorry, ale dla mnie to mniej więcej taki sam argument, jak „na boisku flopuję, ponieważ wielu innych graczy też flopuje”.

PZKosz nie jest organizacją, która ma zwyczaj przejmować się opiniami kibiców czy mediów. Rezygnacja z naturalizowania kolejnych Amerykanów i hasło „stawiamy teraz na młodych Polaków” byłoby rzadką okazją, by w oczach koszykarskiej społeczności zapunktować i zdobyć trochę sympatii.

To jak – zbieramy się na odwagę i gramy z klasą? Czy flopujemy dalej?

Tomasz Sobiech

Oryginalne produkty reprezentacji Polski – tylko w Sklepie Koszykarza! >>




POLECANE

tagi

NBA

Mnóstwo zmian, znani gracze i debiutanci, kluby ze zmienionym obliczem. Aktualizowane codziennie informacje o oficjalnych kontraktach w koszykarskiej ekstraklasie – niezbędnik kibica PLK w tym nietypowym sezonie ogórkowym.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Poprzedni sezon dla Energa Kotwicy Kołobrzeg nie był udany – „Czarodzieje z Wydm” zajęli ostatecznie 14., ostatnie miejsce w 1. lidze. W nadchodzących rozgrywkach zespół nie zamierza znów pałętać się na dole tabeli, a pomóc mają w tym solidne transfery.
8 / 07 / 2020 10:53
Trwa tworzeniu planu na stworzenie ligi 3×3 już w czerwcu – w porannym programie w Polsat Sport zdradził prezes PZKosz, Radosław Piesiewicz. Przy braku sportu na żywo taka inicjatywa wydaje się być racjonalna i może przynieść wiele korzyści.
1 / 05 / 2020 11:53
Coraz więcej sygnałów mówi o tym, że igrzyska olimpijskie Tokio 2020 zostaną przełożone w związku z panującą epidemią koronawirusa. Nie będzie więc raczej turnieju reprezentacji Polski 5×5 w Kownie oraz eliminacji zespołu 3×3. Realny staje się scenariusz, że najbliższe mecze koszykówki zobaczymy dopiero jesienią.
23 / 03 / 2020 12:34