Jak prezentują się nowe gwiazdy Stelmetu?

Share on facebook
Share on twitter

James Florence nie jest jak Steve Burtt, Thomas Kelati musi popracować nad formą fizyczną, Armani Moore jest lepszy niż spodziewał się trener, a Julian Vaugh daje to, czego się po nim oczekuje.

fot. albaberlin.de

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Stelmet rozegrał już trzy przedsezonowe sparingi – z Albą Berlin (80:87) oraz dwukrotnie z Nymburkiem (67:82 i 74:62). W drużynie trenera Artura Gronka brakuje czterech kadrowiczów (Łukasz Koszarek, Przemysław Zamojski, Adam Hrycaniuk i Czarnogórzec Nemanja Djurisić), ale jest piątka nowych graczy – James Florence, Thomas Kelati, Armani Moore, Julian Vaughn i Igor Zajcew.

Zapytaliśmy Artura Gronka, jak ocenia tych, którzy dopiero zaczynają grę na polskich boiskach – Florence’a, Moore’a i Vaughna. Dodaliśmy też pytanie o Kelatiego. Jak gra Zajcew – to wszyscy wiemy po jego ostatnim sezonie w Rosie Radom.

James Florence – czy może być jak Steve Burtt?

– Nie, nie, nie. To nie jest gracz podobny do Steve’a. Mam z nim bardzo dobry kontakt. A sparingi, które gramy w okrojonym składzie, czasem po prostu wymagają od niego takiej gry.

– Po powrocie czterech kadrowiczów zespół i rola Jamesa będzie wyglądała inaczej. Myślę, że kiedy będzie miał dookoła już całą naszą drużynę w komplecie, to będzie potrafił w odpowiedni sposób wykorzystać wszystkich graczy.

– Oczywiście jest to zawodnik, który w trudnym momencie będzie mógł wziąć ciężar na siebie i zagrać jeden na jednego. Jeżeli miałbym go porównywać do Burtta czy Dee Bosta, to moim zdaniem jest lepszy w wejściach pod kosz. James wykorzystuje raczej swoją siłę fizyczną niż pierwszy krok, a np. Dee zaczynał właśnie od szybkiego startu. James szuka kontaktu, dobrze kończy akcje w zetknięciu z rywalem. Grozi też trójką, w sparingach trafia z dystansu chyba ponad 40 proc. rzutów.

Thomas Kelati – wiele atutów, potrzeba formy

– Thomas widzę na pozycji nr 2. Chciałbym korzystać z jego doświadczenia, szczególnie na parkietach europejskich. W ataku dużym atutem Thomasa jest umiejętność dobrego podania podczas wejścia na kosz oraz rzut za trzy punkty, szczególnie po koźle.

– Ważne jest też doświadczenie Thomasa w grze w obronie, szczególnie po stronie pomocy, czytanie sytuacje, wyczucie, kiedy warto ruszyć po przechwyt. Inny atut Thomasa, to spokój w ważnych momentach meczów, to wspomniane doświadczenie w grze na wysokim poziomie.

– Na pewno Thomas musi popracować w okresie przygotowawczym nad formą fizyczną. Nie wygląda źle, ale ma już 33 lata i w jego przypadku przygotowanie do sezonu będzie bardzo ważne – żeby mógł zaliczyć całe rozgrywki bez kontuzji, urazów.

Armani Moore – lepszy niż się spodziewano

– Razem z Karolem Gruszeckim będzie grał na pozycji nr 3. Jego dużym atutem są możliwości fizyczne – umiejętność ich wykorzystania w szybkim ataku. Ale Armani na uczelni grał też na czwórce, można wykorzystać go w walce o zbiórki, potrafi postawić dobrą zasłonę dla wysokich lub także małych graczy.

– Myślałem, że będzie gorzej, ale ma naprawdę niezły rzut za trzy punkty, jak na swój wiek nieźle czyta grę, nie forsuje gry jeden na jednego. Jestem zadowolony z tego, jak pracuje.

– Jest dobrym obrońcą – poza efektownymi blokami nieźle broni na piłce. Oczywiście jego doświadczenie nie jest zbyt duże, na stronie pomocy czy jeśli chodzi o odpowiednią rotację, to potrzeba mu treningu i odpowiedniej liczby powtórzeń. Ale to jest zawodnik, który na treningach słucha, stosuje się do założeń.

Julian Vaughn – dobrze się rusza i biega

– Przyjechał w bardzo dobrej formie, daje nam wszystko, czego się spodziewaliśmy. Gra tyłem do kosza, dobrze zbiera w ataku, w ostatnim sparingu z Nymburkiem miał osiem zbiórek ofensywnych. Tego od niego oczekujemy.

– Jest mobilny, jego poruszenie się z dołu na górę strefy oraz bieganie do szybkiego ataku w roli pierwszego trailera, jest tym, czego potrzebowaliśmy. Do zawodników z piłką nie wychodzi na obwód tak dobrze, jak Adam Hrycaniuk, ale dobrze przesuwa się w defensywie.

– Po otrzymaniu piłki dalej od kosza może się odwrócić twarzą do obręczy i zagrać przodem do kosza.

Rozmawiał Łukasz Cegliński

Załóż konto w Unibet i zgarnij bonus >>

Legia Warszawa po raz pierwszy w tym sezonie FIBA Europe Cup musiała uznać wyższość rywala. Choć stołeczny zespół dzielnie walczył do samego końca i odrobił ponad 20-punktową stratę, to jednak koszykarze Parma-Parimatch Perm zdołali odeprzeć szaleńczy atak i wygrali 72:70.
8 / 12 / 2021 19:51
Było dużo ambitnej walki, ale ostatecznie o wyniku przesądziła przede wszystkim wąska rotacja. Grająca w ósemkę Stal przegrała u siebie z jedyną niepokonaną w rozgrywkach BCL drużyną – hiszpańskim BAXI Manresa 75:88. Mistrzowie Polski wciąż zachowali jednak szansę na awans do rundy pucharowej Ligi Mistrzów.
7 / 12 / 2021 21:04

NBA

Jeszcze żadna drużyna w historii amerykańskiego sportu nie miała takiej serii, jak Houston Rockets. Ekipa z Teksasu najpierw przegrała 15 kolejnych spotkań, by potem wygrać sześć meczów z rzędu. W niedzielę Rakiety bez problemu poradziły sobie z New Orleans Pelicans, ogrywając ich 118:108.
8 / 12 / 2021 17:25
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Starcie Dawida z Goliatem zakończyło się iście niebiblijnie. ALBA nie dała większych szans Chemnitz Niners, wygrywając we własnej hali 83:62. Kibice dziewiątek czekali na przyjazd do Mercedes Benz Arena wiele lat, gdy w końcu było to możliwe, do stolicy Niemiec przybyło aż 500 fanów gości, zapewniając niesamowity doping.
7 / 12 / 2021 22:38
W hicie 13. kolejki 1. ligi, Sokół Łańcut sprawił GKS-owi Tychy deszcz trójek, trafiając świetne 18 z 27 rzutów zza łuku. Duży w tym udział Marcina Nowakowskiego, który zaliczył aż 17 asyst. Wspaniała serię kontynuuje AZS AGH Kraków, który tym razem pokonał na wyjeździe Księżaka Łowicz.
8 / 12 / 2021 11:13
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych ligach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.