Prezes Stali: Gramy o mistrzostwo Polski

Share on facebook
Share on twitter

– Chyba każdy klub stawia sobie wysokie cele, zawsze gra się o ten najwyższy. Głęboko wierzymy, że uda nam się zrobić wielką niespodziankę – mówi Paweł Matuszewski.

Paweł Matuszewski (fot. bmslamstal.pl/Rafał Jakubowicz)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

11 zwycięstw z rzędu, bilans 19-8 i trzecie miejsce w tabeli, świetni na swoich pozycjach Shawn King i Aaron Johnson, szeroki, doświadczony skład oraz Emil Rajković, kandydat na trenera sezonu.

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. to jeden z najsilniejszych obecnie zespołów w lidze, kandydat do medalu. Czuć to w mieście, gdzie Stalówka znów wzbudza wielkie emocje, czuć w całej lidze, bo gra ostrowian wzbudza szacunek wśród rywali i kibiców.

A jak na rosnące apetyty reagują w samym klubie? – Jesteśmy po 11 wygranych z rzędu i nie powiedzieliśmy jeszcze ostatniego słowa. Cieszą mnie bardzo wyniki osiągnięte do tej pory, lecz wszystko, co najlepsze dopiero przed nami. W tym momencie te wszystkie dobre mecze i zwycięskie serie niewiele będą znaczyły, jeśli nie postawimy kropki nad „i” – mówi Paweł Matuszewski, prezes klubu.

Przed sezonem, pytany o cel, szef Stali mówił jasno: awans do play-off. Jaki wynik zadowoli go teraz? – Przede wszystkim nie nakładamy na siebie żadnej presji. Czerpiemy radość z tego, co już osiągnęliśmy – mówi Matuszewski.

Ale też dodaje: – Chyba każdy klub stawia sobie wysokie cele, zawsze gra się o ten najwyższy. Uczestniczymy w rozgrywkach o mistrzostwo Polski, więc o nie gramy. Głęboko wierzymy, że uda nam się zrobić wielką niespodziankę, gdyż nie stawiano nas w gronie faworytów.

Odbiór Stali zmienił się jednak diametralnie. Drużyna z początku sezonu zaczęła rozgrywki tak źle, że na samym starcie nawet ten play-off mógł się wydawać zagadką. Ta obecna, po szybkiej rewolucji w składzie i dojściu Rajkovicia, Kinga, Johnsona, Marca Cartera, Roberta Tomaszka i Mateusza Kostrzewskiego, jest o niebo lepsza.

Wykonaliśmy ogrom pracy i efekty są widoczne. Zmiany personalne okazały sie strzałem w dziesiątkę, wszystkie decyzje, które podejmowaliśmy w trakcie obecnego sezonu były trafne. Ale przed nami wciąż wiele ciężkiej pracy, czekają nas mecze z czołówką, które pokażą, w którym miejscu tak naprawdę jesteśmy.

Play-off praktycznie mamy zapewniony, ale cel wciąż daleko przed nami – zaznacza prezes Stali, która przed play-off zagra na wyjeździe w Lublinie, a potem – z czołówką: Anwilem u siebe, Turowem na wyjeździe, Stelmetem u siebie i Czarnymi na wyjeździe.

Matuszewski cieszy się też z nastrojów w Ostrowie Wlkp. – Pamiętam, jak to było na przełomie wieków, byłem wtedy młodym chłopakiem, jeszcze się uczyłem i grałem jako junior w Stalówce. Teraz odczuwam podobne emocje, o ile nie większe. I podobnie te same emocje udzielają sie wszystkim ostrowianom, o czym świadczy np. to, że bilety na mecze rozchodzą się w 2-3 godziny. Gdybyśmy mieli halę na 3 tys., to pewnie bez problemu byśmy ją wypełnili.

Właśnie, co z halą? Stalówka gra w Gimnazjum nr 1 im. Polskich Noblistów, co oczywiście musi być tylko rozwiązaniem tymczasowym. Klub jest właścicielem terenów i hali przy ul. Kusocińskiego, tej jedynej kojarzonej ze Stalą, która jednak wymaga remontu i powiększenia.

Rozmowy cały czas się toczą, koncepcje ewoluują, plany się zmieniają. Ale myślę, że wszystko idzie w dobrym kierunku. Władze Ostrowa Wlkp. są bardzo zaangażowane w projekt, dlatego jestem przekonany, że już niebawem kibice będą cieszyli się z hali z prawdziwego zdarzenia – mówi Matuszewski.

Co oznacza to „niebawem”, prezes powiedzieć jednak nie potrafi, odpowiedzi na to, gdzie Stal będzie grała w przyszłym sezonie, też nie ma. Jedno jest pewne – nie będzie już wycieczek na mecze do innego miasta, jak to było w poprzednim sezonie w przypadku Kalisza. – Nie wyobrażamy sobie, abyśmy naszą koszykówkę mieli tworzyć w innym mieście niż Ostrów – zaznacza prezes.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.