Pruszków zaskoczył GKS Tychy – rozstrzygnęła 3. kwarta

Share on facebook
Share on twitter
Elektrobud-Investment ZB Pruszków pokonał w Tychach tamtejszy GKS aż 92:72 i bardzo przybliżył się do występów w fazie play off. O zwycięstwie gości zadecydowała 3. kwarta, którą wygrali aż 30:12.
Trener Andrzej Kierlewicz / fot. Elektrobud-Investment Pruszków

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Koszykarze z Tych przed tygodniem przegrali różnicą aż 49 punktów w Słupsku i sobotnie spotkanie, przeciwko teoretycznie słabszemu rywalowi, miało pokazać, że tamten mecz był wypadkiem przy pracy. W 1. połowie toczyła się wyrównana walka, lecz to goście wygrali ją różnicą 4 punktów (43:39).

Gospodarze zupełnie pogubili się za to po zmianie stron, co skrzętnie wykorzystali pruszkowscy koszykarze. Od stanu 48:43 wygrali oni kolejne 4 minuty aż 15:2 i zbudowali dzięki temu przewagę, która pozwoliła im odnieść pewną wygraną. 8 ze swoich 15 punktów zdobył w tym fragmencie gry Adrian Suliński.

Trener gości Andrzej Kierlewicz mógł jednak w sobotę liczyć także na innych swoich zawodników. 15 „oczek” na swoim koncie zanotował również January Sobczak, a granicę 10 zdobytych punktów przekroczyło jeszcze 3 innych graczy. Gościom nie przeszkodziła nawet słaba skuteczność w rzutach z dystansu (7/26), chociaż akurat we wspomnianym fragmencie trzeciej kwarty 3-krotnie trafili zza linii 6,75 metra.

Jeszcze gorzej (2/18) z dystansu rzucali jednak koszykarze GKS-u, a równie mocno w ich statystykach rzuca się w oczy zaledwie 9 asyst. Tyszanie przegrali po raz 11. w sezonie i z bilansem 17-11, zamiast walki o 4. miejsce z Rawlplugiem Sokołem Łańcut (19-9), coraz mocniej muszą oglądać się w tabeli Suzuki 1. ligi za siebie.

Z kolei pruszkowski zespół pozostaje jedną z rewelacji obecnego sezonu. 15. wygrana w sezonie bardzo przybliżyła Elektrobud-Investment (15-13) do walki o miejsce w czołowej „8” na koniec sezonu regularnego, jednak wśród chętnych do zajęcia miejsc 6-8 doliczyć się można łącznie aż 6 drużyn. Na korzyść Znicza działa na pewno fakt, że w kolejnym meczu (28 marca) podejmą najsłabszy w lidze zespół z Nysy Kłodzkiej (1-26)

WM

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Nie 28 kwietnia, a już w czwartek 22. rozpocznie się rywalizacja Legii Warszawa i Śląska Wrocław o brązowy medal koszykarskich mistrzostw Polski. Podobnie, jak to miało miejsce w półfinałach, mecze zostaną rozegrane w „bańce” w Ostrowie Wlkp., a 3. miejsce zdobędzie zespół, który jako pierwszy wygra dwa spotkania.
19 / 04 / 2021 20:05

NBA

Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Aż 24 razy zmieniało się prowadzenie podczas poniedziałkowego starcia między Phoenix Suns a Milwaukee Bucks. W jednym z najlepszych meczów sezonu, Słońca zgarneły wygraną 128:127 po dogrywce, a Chris Paul przegonił Magica Johnsona na liście najlepiej podających w historii.
20 / 04 / 2021 10:33
Z powodu kontuzji Mateusz Ponitka najprawdopodobniej nie pojawi się już na parkiecie w tym sezonie. Zagrożony jest również występ 27-latka podczas kwalifikacji do igrzysk olimpijskich w Tokio, które rozpoczną się 29 czerwca – podał litewski dziennikarz Donatas Urbonas.
20 / 04 / 2021 15:41
Zenit Sankt Petersburg rozgromił w zaległym meczu Panathinaikos Ateny 112:83 i w bardzo efektownym stylu wywalczył pierwszy w historii klubu awans do czołowej „8” Euroligi. Znakomity Mateusz Ponitka był całkiem blisko bardzo rzadko spotykanego triple double – reprezentant Polski zanotował 11 punktów, 8 zbiórek i aż 7-krotnie przechwytywał piłkę.
Zespół Kinga Szczecin zakończył występy w obecnych rozgrywkach PLK po ćwierćfinałowej porażce 1-3 przeciwko Legii Warszawa. Grać dalej chce jednak Maciej Lampe (211 cm, 36 lat), który związał się umową z francuskim Limoges CSP.