Przełamanie w Gliwicach – GTK wygrywa z Legią

Przełamanie w Gliwicach – GTK wygrywa z Legią

Share on facebook
Share on twitter
Legia miała przynajmniej dwie okazje, by wygrać to spotkanie, ale to ostatecznie GTK, dzięki akcji Duke’a Mondy’ego, wygrało po dogrywce 95:94. To było pierwsze zwycięstwo gliwiczan na własnym parkiecie.
Duke Mondy (numer 2) / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK! Bonus powitalny 500 zł na start – podwajamy pierwszy depozyt!

Goście z Warszawy przystąpili do tego meczu już bez Drew Brandona i Michaela Finke, którzy po ostatnim meczu zostali odsunięci od zespołu, nie było także Szymona Kiwilszy. Grająca więc w okrojonym składzie Legia potrzebowała bardzo dobrej gry liderów, którzy tego dnia wrzuceni zostali w bardzo duże minuty.

Ciężar gry w ataku wziął na siebie Filip Matczak (24 punkty), mimo wielu pudeł aktywny był także Michał Michalak (19 punktów) i to od tych graczy zależało najwięcej także w końcówce. GTK z kolei mogło liczyć na trafienia Brandona Tabba (21 punktów) w pierwszej części spotkania, czy potem mądrą grę Milivoje Mijovicia (23 punkty).

Swoje najlepsze spotkanie jak do tej pory w ekstraklasie rozgrywał także Mateusz Szlachetka, który odważnie atakował kosz, dobrze bronił, ale także trafiał z dystansu – 2/2 za 3. Młody rozgrywający GTK zdobył w sumie 15 punktów.

Mimo dobrych występów graczy wymienionych powyżej, na kluczowe akcje piłkę zabrał Duke Mondy (16 punktów) i niewiele brakowało, by w pojedynkę przegrał to spotkanie dla zespołu z Gliwic (straty, złe decyzje). Amerykanin jednak w kluczowej akcji nie zawiódł i po wejściu na kosz trafił na 95:94, a wynik już się nie zmienił. (wideo poniżej)

Legia miała jeszcze okazję odpowiedzieć. Zresztą, warszawiacy mieli kilka okazji by wygrać to spotkanie. W ostatnich sekundach czwartej kwarty zbyt późno dobijał piłkę Keanu Pinder, a w dogrywce najpierw dwa rzuty wolne przestrzelił Michał Michalak, a w te kilka sekund, które zostały po rzucie Mondy’ego, dobrą pozycję miał najpierw Filip Matczak, a potem niecelnie dobijał Pinder.

Obie drużyny w tym sezonie nie potrafiły wygrywać końcówek, tym razem jednak GTK udało się wyrwać ten mecz i zaliczyć pierwszą domową wygraną, a także czwarte zwycięstwo w PLK (bilans 4-8). Dla Legii była to już z kolei 10 porażka w 12 meczach – nie pozostaje nic innego, jak czekanie na nowego rozgrywającego (kolejną złą informacją jest poważnie wyglądająca kontuzja Sebastiana Kowalczyka).

GS

.

POLECANE

tagi

NBA

Patrick Beverley zaangażowaniem, umiejętnościami i charakterem zapracował na reputację jednego z czołowych specjalistów od defensywy w NBA. Gdyby jednak chcieć z Beva usnąć, jak z cebuli, wierzchnią warstwę – w tym przypadku generowanego wokół siebie szumu – jakim obrońcą byłby wtedy?
21 / 01 / 2020 12:22
Ciekawostki z Anwilu, dużo o nowym Stelmecie, trenerzy Tabak i Milicić, wspomnienie „TEGO” meczu playoff Anwil vs. Stelmet, tajemnica świetnej formy – Jarosław Zyskowski jr zdradza mnóstwo intrygujących faktów o swojej karierze i ostatnich sezonach w PLK.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Patrick Beverley zaangażowaniem, umiejętnościami i charakterem zapracował na reputację jednego z czołowych specjalistów od defensywy w NBA. Gdyby jednak chcieć z Beva usnąć, jak z cebuli, wierzchnią warstwę – w tym przypadku generowanego wokół siebie szumu – jakim obrońcą byłby wtedy?
21 / 01 / 2020 12:22
Choć cały czas muszą sobie radzić bez Victora Oladipo to od początku sezonu pokazują, ile tak naprawdę znaczą solidne fundamenty. Indiana Pacers w niedzielę ograli wysoko notowanych Denver Nuggets 115:107 i podtrzymali swoją bardzo dobrą passę. W życiowej formie jest Domantas Sabonis.
20 / 01 / 2020 11:47
Jazzmani wygrali jedenaście z ostatnich dwunastu spotkań i aktualnie zajmują 4. pozycję w tabeli Zachodu. Od czasu, kiedy zatrudnili strzelca Jordana Clarksona wygrywają niemal wszystko. Są jedną z najlepiej zbilansowanych drużyn w całej lidze – świetni pod względem ofensywnym, jak i defensywnym.
20 / 01 / 2020 10:34
Doświadczony rzucający Stelmetu ma już zgodę klubu na wyjazd z reprezentacją Polski 3×3 na turnieje kwalifikacyjne przed Tokio 2020. – Występ na igrzyskach olimpijskich byłby zwieńczeniem mojej kariery – mówi Przemysław Zamojski.
21 / 01 / 2020 17:30