• Home
  • PLK
  • Przełomowy kapitan – Kamil Łączyński dał iskrę Anwilowi

Przełomowy kapitan – Kamil Łączyński dał iskrę Anwilowi

Share on facebook
Share on twitter

Kamil Łączyński w meczu numer 6 z Polskim Cukrem przypomniał o sobie w idealnym momencie. Zaliczył świetną kwartę z 11 punktami i razem z Anwilem w piątek znów zagra o złoto.

Kamil Łączyński / fot. A. Romański, plk.pl

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

W zeszłym sezonie był bohaterem finałów i to on poprowadził Anwil do pierwszego od 15 lat złota. MVP finałów dla Kamila Łączyńskiego było jak najbardziej zasłużone, szczególnie, że to jego trafienia w decydującym spotkaniu zaważyły na końcowym triumfie.

Jednocześnie „Łączka” ustawił sobie bardzo wysoko poprzeczkę. Było raczej wiadome, że całego sezonu na takim poziomie Kamil nie da rady rozegrać. Rzeczywiście – procenty spadły, a dodatkowo przyplątała się kontuzja, która dość mocno odcisnęła się na dyspozycji kapitana Anwilu.

Do końca sezonu już takim liderem jak przed rokiem się nie stał, ale to nie oznacza, że dla swojej drużyny był mniej ważny. Świetnym dowodem na to jest decydujące spotkanie tegorocznych półfinałów, a teraz także i finałów. Anwil będąc pod ścianą mógł liczyć znów na swojego rozgrywającego.




Tym razem Kamil nie rzucał z dystansu, a mijał i atakował kosz. Można nawet odnieść wrażenie, że „Łączka” tylu penetracji nie miał miał we wszystkich poprzednich meczach razem wziętych. Jego punkty w kolejnych akcjach pozwoliły Anwilowi utrzymać się na prowadzeniu i przetrwać ciężki moment spotkania.

W meczu numer 6 Łączyński zanotował 12 punktów i 8 asyst, a także mocno pomagał przy zbiórkach, zgarniając piłki odbijające się daleko od kosza. Anwil wygrał aż 103:85, a włocławianie z Kamilem na parkiecie byli „+11”.

Już w piątek kapitan stanie ze swoją drużyną przed szansą obronienia tytułu. W niepamięć pójdą wszystkie pudła i straty, a liczyć się będzie tylko i wyłącznie dyspozycja tego dnia. Kamil już pokazał, że w ciężkich momentach nie pęka, a to właśnie od niego po raz kolejny będzie bardzo dużo zależało.

Decydujący mecz o złoto w piątek o 20.00 w Toruniu.

GS

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>