Przemysław Frasunkiewicz: 4-3 dla Warriors, ale finał to wielka tajemnica

Share on facebook
Share on twitter

– W obecnej formie, w finale, LeBrona może zatrzymać tylko on sam. Psychicznie James jest coraz mocniejszy, nawet, jeśli fizycznie szczyt jego możliwości minął.– mówi trener Asseco Gdynia.

(fot. YouTube)

To są buty LeBrona Jamesa – możesz je mieć! >>

„Franz” to wielki fan NBA i podobnie jak spora część kibiców tej ligi, jest trochę zdezorientowany, jeśli chodzi o przewidywanie wyniku i przebiegu serii. Generalnie wiadomo – faworytem są raczej Warriors, ale kto przekreśli obrońców tytułu z LeBronem w świetnej formie?

Czy jego można ograniczyć? Można było mówić o dwóch, może trzech słabościach LeBrona – słabszym rzucie z dystansu w kluczowych momentach, jednak niepewnych rzutach wolnych, a także zdrowiu. On oczywiście jest szalenie mocny i rzadko łapie kontuzje, ale gra na takiej intensywności i takie ilości minut, że zdarzają mu momenty, gdy brakuje mu sił, bo gra za trzech – mówi Przemysław Frasunkiewicz.

Generalnie myślę jednak, że w obecnej formie, w finale, LeBrona może zatrzymać tylko on sam. Psychicznie James jest coraz mocniejszy, nawet, jeśli fizycznie szczyt jego możliwości minął.

Co – poza LeBronem i gwiazdami – może być w tej serii kluczowe? – To są tak dominujące w tej chwili siły, że bardzo ważne będą detale, choćby przewaga własnej hali. Oczywiście zakładam, że Cavs mogą wygrać w Oakland, a Warriors w Cleveland, ale w tak długiej serii lepiej grać więcej meczów u siebie.

Frasunkiewicz wskazuje też na rezerwowych. – Ważni, choć na drugim planie, będą w Warriors Shaun Livingston oraz Andre Iguodala – obaj mogliby spokojnie grać w piątkach innych zespołów. Warto o nich pamiętać, bo Warriors mają cztery gwiazdy w podstawowym składzie, ale też bardzo dobrych zmienników, choć może nieco węższą rotację niż Cavs.

„Franz” na zwycięzcę typuje Warriors, ale zaznacza: – Ten finał to generalnie wielka tajemnica. Bawimy się ze znajomymi w obstawianie wyników, dałem 4-3 dla Warriors. Ale równie dobrze może być 4-0 – mówi trener Asseco.

To są buty LeBrona Jamesa – możesz je mieć! >>

POLECANE