Przemysław Frasunkiewicz w poszukiwaniu optymizmu

Przemysław Frasunkiewicz w poszukiwaniu optymizmu

Trener Anwilu po piątkowej porażce z Legią nie sprawiał wrażenia, jakby jeszcze wierzył w możliwość odwrócenia losów półfinału. - Sama walka to za mało, trzeba też myśleć - krytykował dość bezceremonialnie podopiecznych.
Przemysław Frasunkiewicz / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

W trakcie pomeczowej konferencji prasowej, tłumacząc się przed dziennikarzami z dwóch porażek włocławian, Przemysław Frasunkiewicz przyjął – w dużym uproszczeniu, rzecz jasna – nie tak znowu rzadko spotykaną w wypowiedziach trenerów taktykę „moje założenia taktyczne były słuszne, ale zawodnicy ich nie zrealizowali”. 

Spójrzmy na kilka kolejnych wypowiedzi trenera Anwilu

 – Jeśli chodzi o obronę, to nie możemy realizować tylko połowy założeń taktycznych. 

– Zaczęliśmy ten mecz słabo, gdyż znów – jak w pierwszym meczu – zaczęliśmy oddawać jakieś dzikie rzuty. 

– Mieliśmy pewne założenia, ale nie kontrolowaliśmy tego, co się działo na boisku. 

– Czy potrafię wytłumaczyć, co stało się w pierwszej kwarcie? Nie. To jest mój 27. sezon w tej lidze i jeszcze czegoś takiego nie widziałem. 

– Skończmy z mówieniem o tym, że presja wywierana przez kibiców we Włocławku przeszkadza koszykarzom, to jakiś żart. Przegrywaliśmy 20 punktami, a hala cały czas była głośna i nas wspierała. Nie ma lepszego miejsca do gry w koszykówkę. 

– Czy naszych 19 strat to efekt zmęczenia czy dobrej gry Legii? Nie, to wynik naszych złych decyzji. Jeśli zawodnik, który zdecydowanie lepiej atakuje w prawą stronę, z uporem maniaka wybiera lewą, to nie dziwne, że takie akcje kończą się stratami. 

– Samą walką się nie wygra, trzeba też myśleć.

Znikąd optymizmu. Ani słowa o tym, że seria jeszcze się nie skończyła. 

Frasunkiewicz nie obwinił żadnego konkretnego zawodnika. Z nazwiska wymienił tylko jednego koszykarza – najmniej doświadczonego w zespole Marcina Woronieckiego, przyznając, że Legia wykorzystała jego niedoskonałości w grze defensywnej.

– Nie ma zdrowia, ogólnie w naszym zespole nie ma zdrowia. Nie będziemy opowiadać bajek. Niestety, jesteśmy po prostu niezdrowi. Taki jest sport – zakończył Frasunkiewicz. 

Trzeci mecz dopiero w poniedziałek w Warszawie. Piękno sportu polega na tym, że wszystko może się jeszcze zmienić. Ale w piątek Przemysław Frasunkiewicz nie sprawiał wrażenie trenera, który wciąż wierzy w swój zespół.  

Co po meczu nr 2 mówił Wojciech Kamiński? – TUTAJ >>
Relacja ze spotkania we Włocławku TUTAJ >>

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 1300 i do 200 zł na start. Sprawdź! >>

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Gregg Popovich, cień Tima Duncana, mistrzowskie banery i takież aspiracje – oto obraz San Antonio Spurs wyłaniający się z naszej wyobraźni, która chciałaby, aby Jeremy Sochan miał w NBA jak najlepiej. Niestety, prawda o tym klubie może się okazać nieco mniej kolorowa.
24 / 06 / 2022 15:51
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
Był gwiazdą NBA, zarobił gigantyczne pieniądze, ale nigdy nie zapomniał gdzie zaczął zrzucać zbędne kilogramy. Wczoraj po latach młodszy z braci Gasol ostatecznie spłacił dług wdzięczności. Jego – dosłownie i w przenośni – klub z Girony wrócił do hiszpańskiej ekstraklasy. Miasto długo nie mogło zasnąć.