Przemysław Karnowski rekordzistą NCAA!

Share on facebook
Share on twitter

Uwaga, to już fakt: „Big Mamba” ze swoimi 132 wygranymi w barwach Gonzagi, jest nr 1 na liście najbardziej zwycięskich koszykarzy w historii uczelnianych rozgrywek. Wyprzedził Shane’a Battiera.

Przemysław Karnowski (fot. YouTube)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

Nie, Przemysław Karnowski nie grał w sobotę żadnego spotkania, to po prostu my zaspaliśmy. Czekaliśmy na dzisiejsze Selection Sunday i wyłonienie drabinki „Marcowego Szaleństwa”, by przypomnieć, że „Big Mamba” ma szansę na pobicie rekordu wszech czasów i prześcignięcie Shane’a Battiera. Okazuje się jednak, że tak już się stało.

Amerykańskie serwisy publikowały rozbieżne dane, a my dopiero teraz sprawdziliśmy dokładnie. I okazuje się, że Battier, były świetny skrzydłowy Duke w latach 1997-2001, wygrał nie – jak najczęściej podawano – 133, a 131 spotkań. A to dlatego, że w sezonie 1998/99 opuścił dwa zwycięskie mecze swojego zespołu. Bo pod uwagę bierzemy oczywiście spotkania, w których koszykarz był na boisku – takich, którzy przesiedzieli część zwycięstw swoich drużyn na ławce, było wielu.

A zatem – to już fakt: Przemysław Karnowski, ze swoimi 132 wygranymi zaliczonymi na parkiecie jako „Buldog” z Gonzagi, trafi na czoło listy najbardziej zwycięskich koszykarzy NCAA w historii!

Oczywiście, gdyby poszperać w statystykach głębiej, to można się dowiedzieć, że po kilka wygranych więcej (tu dane też są nieprecyzyjne) mieli Antonio Anderson i Robert Dozier, którzy w latach 2005-09 byli graczami Memphis Tigers. Ale ich drużynie wymazano cały sezon zakończony bilansem 38-2, ze względu na różne łamanie przepisów związane z Derrickiem Rosem.

Dlatego Karnowski ze swoimi 132 zwycięstwami jest najlepszy. Jego łączny bilans z Gonzagi, w której spędził pięć sezonów (w czwartym rozegrał tylko pięć spotkań, potem wykorzystał tzw. medical redshirt), to 132-14. Przed Polakiem jednak ostatnia godzina próby – Bulldogs najpewniej będą rozstawieni z nr 1 na Zachodzie, znów chcą powalczyć o pierwszy w historii dla siebie Final Four. Dla Karnowskiego byłby to sukces największy i piękne ukoronowanie jego kariery w NCAA.

Ale „Big Mamba” ma też szansę na inne wyróżnienie – 23-letni Polak znalazł się w gronie pięciu finalistów walczących o nagrodę im. Kareema Abdula-Jabbara dla najlepszego środkowego sezonu NCAA. To nowe trofeum, które wręczane jest od dwóch lat, poprzednio zdobywali Frank Kaminsky oraz Jakub Poeltl.

Na „Big Mambę” można głosować pod tym linkiem. Karnowski w tym sezonie zdobywa średnio po 12,6 punktu, 6,0 zbiórki oraz 2,0 asysty i jego obecność w gronie finalistów jest całkowicie uzasadniona. Ba, jego zwycięstwo jest prawdopodobne.

ŁC

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

https://www.youtube.com/watch?v=Ow6SCqTKsh8