Pudłujący snajper – Michał Michalak bez skuteczności

Share on facebook
Share on twitter

Znany przede wszystkim z dobrze ułożonej ręki Michał Michalak, obecnie mocno zawodzi, jeśli chodzi o skuteczność. Na przestrzeni kilku ostatnich tygodni trafił tylko 8 z 48 rzutów za 3 punkty, a atak Anwilu z nim na parkiecie zdobywa najmniej punktów.

Michał Michalak / fot. A. Romański, plk.pl

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 

Sezon 2018/19 ma być dla Michała Michalaka czasem na odbudowanie swojej wartości i trampoliną do powrotu do lepszych lig europejskich. Igor Milicić przewidział dla niego dużą rolę w swojej taktyce i obdarzył sporym zaufaniem – w Anwilu tylko Kamil Łączyński ma więcej minut na koncie w tym sezonie (pomimo jednego meczu rozegranego mniej).

Średnie punktowe Michalaka nie wyglądają źle. 12 punktów na mecz w PLK i 14,7 w Lidze Mistrzów to bardzo solidne liczby. Michał wraz z Simonem i Lichodiejem to główni punktujący w zespole z Włocławka. Jednak szybki rzut oka na skuteczność pozwala wywnioskować, że Michalaka stać na znaczną poprawę tych statystyk.

Zaledwie 22% zza łuku w PLK, w tym 1/19 w ostatnich 5 meczach. Nieco lepiej jest w BCL – 30% za 3, ale dwa ostatnie spotkania również bez trafienia – 0/8. Również można mieć małe pretensje do Michalaka, jak i całej drużyny Anwilu, jeśli chodzi o rzuty wolne. 70% skuteczności za 1, jak na strzelca, to niezbyt imponujący wynik.

Niemoc strzelecka Michała trwa od paru tygodni, a każdy kolejny mecz to kolejne próby przełamania się. Początkowo pudła mogły się wziąć ze zmęczenia, w końcu ten sezon jest dla Polaka dużo intensywniejszy niż poprzedni. Michalak również częściej niż w do tej pory grał na piłce, co generuje raczej trudniejsze rzuty. Teraz do tego wszystkiego dochodzi presja i frustracja, która pojawia się przy kolejnych pudłach.

Na szczęście dla Michalaka i Anwilu, nadeszła przerwa na reprezentację, w której można odpocząć i pozytywnie się naładować przed kolejnymi spotkaniami.

Pomimo wielu pudeł, Michalak to nadal bardzo ważny zawodnik w zespole Igora Milicicia, który nawet wtedy, gdy nie trafia, potrafi znaleźć dla siebie miejsce na boisku. W porównaniu do Michalaka jakiego zapamiętaliśmy sprzed wyjazdu do Hiszpanii dużo częściej można go spotkać atakującego kosz, czy ścinającego bez piłki do obręczy.

Michał coraz lepiej wymusza faule, bardzo dobrze zbiera i wbrew stereotypom na temat jego defensywy, jest plusowym obrońcą – trzeci Drtg w drużynie (Anwil traci 100,7 punktów na 100 posiadań z nim na parkiecie), a nie licząc Broussarda, to do drugi, za Szymon Szewczykiem (też uznawanym za minusowego obrońcę).

Atak rzeczywiście kuleje – ofensywny rating to tylko 103,5 punktów na 100 posiadań, czyli najgorszy wynik w Anwilu nie licząc Mihailovicia, który więcej nie grał niż grał.

Pierwsze mecze pokazały, że skuteczny Michalak to dla Anwilu skarb. W takiej formie, jak chociażby w meczu z Ventspils, był poważnym kandydatem do gry w reprezentacji. Ostatni miesiąc nie pomógł mu jednak przeskoczyć w hierarchii Gruszeckiego, czy Sokołowskiego i Michał obejrzy mecze kadry przed telewizorem.

Anwil następne spotkanie W PLK rozegra w Krośnie, a w Lidze Mistrzów czeka go bardzo ważny, jak nie najważniejszy pojedynek w kontekście awansu z grupy z Ventspils. Do tego czasu nadal poza grą może być duet rozgrywających, Łączyński-Mihailović. Zwłaszcza nieobecność tego pierwszego może zepchnąć na barki Michalaka sporą odpowiedzialność za drużynę, a jego skuteczność może się okazać czynnikiem, który będzie decydujący w starciu z mistrzami Łotwy.

Grzegorz Szybieniecki, https://twitter.com/gszyb

To są buty LeBrona Jamesa – możesz w nich zagrać! >> 




Opóźnienie trwało kilka miesięcy, ale zawodnicy i kibice HydroTrucka wreszcie się doczekali. Radomskie Centrum Sportu – nowa hala mogąca pomieścić ponad 5 tysięcy widzów uzyskała zgodę na użytkowanie. Niewykluczone, że zawodnicy Mihailo Uvalina zadebiutują w niej już 12 grudnia w meczu ze Śląskiem Wrocław.
3 / 12 / 2021 17:58

NBA

Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Sporo cudzoziemców, którzy w ubiegłym sezonie biegali po boiskach PLK, w nowym sezonie zakłada koszulki klubów z najlepszych sześciu lig Europy.Przyjrzeliśmy się losom tych graczy. Dodatkowo w tekście spojrzę na dwóch zawodników, którzy co prawda nie grają w topowych rozgrywkach, ale wyróżniają się w swoich, silnych ligach.
2 / 12 / 2021 11:34
Ważne zwycięstwo zaliczyli we wtorek zawodnicy GKS-u Tychy, którzy na własnym parkiecie wygrali 88:77 z drugą drużyną TBS Śląsk Wrocław. To już ósma wygrana z rzędu tyskiego zespołu, który z bilansem 11-1 jest liderem tabeli 1. ligi.
1 / 12 / 2021 13:09
Ostatnia kolejka Euroligi była jedenastą w trwającym sezonie – oznacza to, że za nami blisko jedna trzecia rundy zasadniczej, można więc powoli pokusić się o pierwsze typowania. Na wyraźnych liderów wyrastają Real Madryt i FC Barcelona, ale za ich plecami tworzy się mała grupa pościgowa. Zawodzą jak na razie obrońcy tytułu – Anadolu Efes Stambuł oraz zawsze groźne i mierzące wysoko CSKA Moskwa.