PZBUK Typ Dnia: Arka z Legią twardo w obronie

Share on facebook
Share on twitter

Najlepsza defensywa ligi spotka się z piątą. W meczu otwierającym serię ćwierćfinałową Arka Gdynia – Legia Warszawa, spodziewamy się bardzo fizycznej walki i niewielu punktów. Typujemy, że padnie ich w sumie mniej niż 161.

Dariusz Wyka i Robert Upshaw / fot. A. Romański, plk.pl

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 

Typ PK: Poniżej 161 punktów w meczu, za 1,90 w PZBUK

Nasza zapowiedź serii – TUTAJ >>

W spotkaniach rozegranych w ramach sezonu regularnego padało odpowiednio 148 i 163 punktów. Obie drużyny stawiają przede wszystkim na obronę i w tym meczu na pewno też tak będzie.

Arka to najlepsza obrona sezonu zasadniczego w PLK. Gdynianie tracili zaledwie 101,7 punktów na 100 posiadań, co jest wynikiem zdecydowanie lepszym niż drugi Stelmet. Legia z kolei do playoff dostała się przede wszystkim dzięki swojej grze w defensywie. Warszawiacy to piąta najlepsza obrona sezonu regularnego (tracili 105,3 punktu na 100 posiadań).

W tym spotkaniu nie wystąpi Omar Prewitt, lider i najskuteczniejszy zawodnik legionistów. Amerykanin średnio w tym sezonie dostarczał 18 punktów swojej drużynie i bez niego ciężko liczyć na pozytywny rezultat w czwartkowym spotkaniu.

Prewitt jest ogromną stratą dla ataku Legii, ale nie jest już tak dużym ubytkiem dla obrony. Nadal Tane Spasev na obwodzie ma bardzo fizycznych obrońców w postaci Mo Soluade i Filipa Matczaka. Arka nadal nie będzie miała łatwego zadania jeśli chodzi o zdobywanie punktów.

Typujemy, że na rozpoczęcie playoff zobaczymy bardzo fizyczny, defensywny mecz, w którym padnie mniej niż 161 punktów. Mecz w czwartek o 20:45, transmisja w Polsacie Sport Extra.

Typ PK: Poniżej 161 punktów za 1,90 w PZBUK

PZBUK – DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >> 




POLECANE

Po ostatniej fali zwolnień, odejść i zawieszeń w składzie BM Slam Stali zostało 5 graczy na poziomie ekstraklasy. Już jutro, w sobotę, ostrowianie zagrają w Dąbrowie Górniczej. Debiut Łukasza Majewskiego w roli trenera zapowiada się więc dość egzotycznie.