PRAISE THE WEAR

Radosław Piesiewicz o Sochanie, meczu NBA w Polsce i naturalizacji Matthewsa [WYWIAD]

Radosław Piesiewicz o Sochanie, meczu NBA w Polsce i naturalizacji Matthewsa [WYWIAD]

W rozmowie z Radosławem Piesiewiczem poruszyliśmy wiele kwestii - organizacyjnych, reprezentacyjnych, a nawet paszportowych. Mecz NBA w Polsce? Prezes PZKosz odpowiada!

fot. Andrzej Romański / plk.pl

Piotr Janczarczyk: Dwudziesta edycja campu “Basketball Without Borders”. Pierwszy raz w Polsce, pierwszy raz we Wrocławiu, pierwszy raz w WKK Sport Center. Jak wrażenia?

Radosław Piesiewicz: Przede wszystkim – duże zadowolenie. To pierwszy raz w historii, gdy taka impreza jest organizowana w naszym kraju. Duża radość! Wykonaliśmy mnóstwo pracy. Z tego miejsca dziękuję Rafałowi Juciowi, który pomógł w tym, by camp został zorganizowany w Polsce. Mam nadzieję, że będziemy mogli później myśleć o kolejnych dużych imprezach związanych z NBA w Polsce. Ja wiem, że jest dużo niedowiarków. Polska federacja rozwija się mocno i prężnie, reprezentacja Polski mężczyzn jest jedną z najlepszych w historii i gra o najwyższe cele. Myślę, że i NBA to zauważyło! Zaczęli nam ufać, a imprezy będą ściągane do Polski.

– Kąśliwi powiedzą, że NBA rzadko odwiedza Europę, a co dopiero Polskę. W takim razie, jakie są realne szanse na organizację tego słynnego już meczu NBA w naszym kraju?

– Rozmawiamy na ten temat. Jako Polski Związek Koszykówki wymarzoną datę mamy już wybraną. Dyskutujemy w tej chwili nad różnymi scenariuszami. Chcemy, by ten camp we Wrocławiu odbył się według planu, a później będziemy dyskutować na temat możliwości organizacji meczu NBA.

– Z moich informacji wynika, że przy okazji campu “Basketball Without Borders” do Polski dotarli również przedstawiciele NBA, którzy już teraz będą z bliska przyglądali się polskim halom. To prawda?

– Tak!

– Czy możemy w takim razie przytoczyć już jakąkolwiek wstępną datę?

– Data jest płynna. Mogę jedynie powiedzieć o terminie, w którym chciałbym, żeby ten mecz się odbył. W przyszłym roku mamy kwalifikacje do Igrzysk Olimpijskich. Później mamy EuroBasket 2025. Dla mnie byłoby optymalne, aby całe wydarzenie zorganizować tuż przed EuroBasketem. Patrz – w styczniu. Tak, aby jeszcze rozgrzać kibiców, pokazać koszykówkę na najwyższym poziomie, zaprosić ich na EuroBasket, którego grupa będzie odbywała się w Polsce, a tam będziemy walczyli o medale.

– A co z kwalifikacjami do Igrzysk Olimpijskich? Mówi się, że jest szansa na organizację tej imprezy w Polsce.

– To jest bardziej skomplikowane, ponieważ jest uzależnione od tego, które kraje wezmą udział w kwalifikacjach za sprawą wyników w mistrzostwach świata. Jestem umówiony na spotkanie z Andreasem Zagklisem (sekretarzem generalnym FIBA) i wtedy będę mógł coś więcej powiedzieć. To już po zakończeniu mistrzostw świata.

– Jeremy Sochan i jego udział w zgrupowaniach. Zagra, nie zagra? Jaka jest jego przyszłość w biało-czerwonych barwach?

– Ja bardziej skupiłbym się na tych, którzy oddają serce i grają. Nigdy w historii nie było takiej atmosfery w szatni, jaka jest dzisiaj. Za tym wszystkim stoi Mateusz Ponitka, Olek Balcerowski, Michał Sokołowski. To jest trzon naszej drużyny, który daje nam te serca i płuca! Niewielu wierzyło, że Igor Milicić da sobie radę jako trener reprezentacji Polski. A dał sobie radę! Mamy wielu młodych zawodników, a kadra została mocno odmłodzona. Przypomnijmy – Andrzej Pluta, Igor Milicić Junior. Jest wielu młodych zawodników, którzy wchodzą do reprezentacji i chcą grać! Ja bym chciał się skupić na tych, którzy chcą grać. I przerwijmy sagę pod tytułem “przyleci, nie przyleci”. Będzie chciał, to przyleci, jeśli go trener powoła. Nie będzie chciał, to niech nie przylatuje. Bez niego reprezentacja Polski świetnie sobie daje radę. Jest mi przykro, że nie skupiamy się na tych zawodnikach, którzy naprawdę chcą grać z orzełkiem na piersi, dają z siebie wszystko. Wróćmy do tego, co działo się w Gliwicach. Wynik potwierdza, jak dobrą jesteśmy drużyną. Z mojego punktu widzenia – ja się nie boję drużyn, z którymi się mierzymy. To niech te drużyny boją się nas!

– Miał pan w sobie złość z tego powodu, że inni zawodnicy również nie pojawili się na zgrupowaniu? To przecież nie tylko Jeremy Sochan.

– Myślę, że to pytanie trzeba by było zadać trenerowi. Jak wiadomo – Olek Dziewa miał wytłumaczenie. Kwestie prywatne i jest to dla mnie zrozumiałe, że tak się czasami życie toczy. Trzeba powiedzieć, że Łukasz Kolenda był kontuzjowany i nie mógł brać udziału w zgrupowaniu. A Dominik Olejniczak? Ciężko mi jest powiedzieć, co nim kierowało. Trzeba pamiętać o tym, że w zapasie mamy także fantastycznego Adriana Boguckiego, który dzisiaj jest przystosowany do koszykówki 3×3 i mamy dużą szansę na zakwalifikowanie się do Igrzysk Olimpijskich w tej odmianie. Jeśli tylko będzie taka możliwość, to trener będzie korzystał z Adriana. Główną rolę pod koszem i tak odgrywa i tak jedna osoba – Olek Balcerowski. To jest człowiek, który moim zdaniem, ze spokojem poradziłby sobie w NBA. Wybrał swój rozwój kariery w euroligowej drużynie. Uznał, że to będzie dla niego najlepsze. I super! Niech się rozwijają nasi zawodnicy, niech grają jak najwięcej. Mam nadzieję, że za rok nasza reprezentacja będzie jeszcze silniejsza. Niedługo Jonah Matthews będzie naturalizowany. Wszystkie dokumenty leżą już na biurku u prezydenta Andrzeja Dudy. Mam nadzieję, że Jonah otrzyma polskie obywatelstwo. Walczymy teraz z Rafałem Juciem o to, by polski paszport otrzymał również Brandin Podziemski. To może być naprawdę mocna reprezentacja!

– Rozmawiamy w WKK Sport Center. To hala, która teraz gości uczestników campu NBA, a wcześniej zorganizowano tu zgrupowanie reprezentacji Polski mężczyzn. Czy w planach są kolejne odwiedziny?

– Ta współpraca cały czas dobrze wygląda! Trzeba pamiętać, że to jest świetny obiekt. To tutaj organizowane są zgrupowania kadr młodzieżowych, a od niedawna również kadry seniorów. Oczywiście nie zagramy tu meczu NBA (śmiech), ale na pewno będziemy chętnie z niego korzystali.

– Za tydzień początek kolejnego sezonu Orlen Basket Ligi. Tym razem już z nowym prezesem – Łukaszem Koszarkiem. Jakie to będą rozgrywki?

– To jest samodzielny prezes! On wie, co chce zrobić i w którym kierunku ma iść polska koszykówka. Ja się cieszę, bo odkąd został powołany, udowadnia, że faktycznie wie, co robi. Mam nadzieję, że nasza liga będzie się rozwijała i coraz więcej klubów będzie grało w europejskich pucharach. To, co choćby udowodnił Anwil Włocławek w poprzednim sezonie, wygrywając FIBA Europe Cup! To jest historyczny wynik.

– I na koniec: kwestia transmisji.

– Z tego, co mi wiadomo, choć to teraz Łukasza Koszarka trzeba pytać… Podczas każdej kolejki będą cztery transmisje w sportowych kanałach Polsatu, a pozostałe w serwisie Emocje.tv. Mecze pierwszej ligi – również w Emocjach. A więc po staremu!

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

Autor wpisu:

George Clooney

Piotr Janczarczyk

obserwuj na twitterze

POLECANE

tagi

Aktualności

Los Angeles Lakers pokonali na wyjeździe New Orleans Pelicans 110:106. Tym sposobem “Jeziorowcy” zapewnili sobie awans do play-offów, a w pierwszej rundzie zmierzą się z Denver Nuggets. Z kolei Pelicans zagrają o ósme miejsce na zachodzie z Sacramento Kings, którzy rozbili Golden State Warriors aż 118:94. Dla “Wojowników” porażka oznacza koniec sezonu.
17 / 04 / 2024 6:38
– Koszykówka to moja ucieczka od codzienności – przyznaje koszykarz Mateusz Bręk, u którego sukcesy sportowe w ostatnim czasie przeplatały się z trudnymi doświadczeniami poza parkietem. Kogo dziś widzi? – Po prostu chyba szczęśliwego człowieka, który cieszy się tym, że mógł spotkać się w kawiarni i porozmawiać o życiu – odparł, dodając później, że rozmowa ta była pewnego rodzaju formą terapii.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami