• Home
  • NBA
  • Rajon Rondo poprawadzi Lakers – Lonzo Ball tylko na ławce

Rajon Rondo poprawadzi Lakers – Lonzo Ball tylko na ławce

Share on facebook
Share on twitter

Rok temu myślano, że wokół niego będzie budowana przyszłość drużyny z Los Angeles. Teraz okazuje się, że – przechodzący teraz rehabilitację po zabiegu – Lonzo Ball rozpocznie sezon w roli rezerwowego.

Rajon Rondo / fot. wikimedia commons

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>

Wiemy już, kto zacznie sezon jako pierwszy rozgrywający Los Angeles Lakers – Luke Walton w rozmowie z dziennikarzem ESPN przyznał, że będzie to Rajon Rondo.

Tego można się było jednak spodziewać, jako że Lonzo Ball wciąż nie jest gotów do gry i cały czas nie został dopuszczony do normalnych treningów. Na ten moment nie wiadomo tak w zasadzie, czy młody rozgrywający zacznie w ogóle sezon 18 października, kiedy to Los Angeles Lakers zagrają swój pierwszy mecz sezonu regularnego w Portland przeciwko Trail Blazers.

W związku z tym, pierwszym rozgrywającym Lakers będzie weteran Rajon Rondo. 32-latek robi ponoć bardzo dobre wrażenie na treningach drużyny z Miasta Aniołów, a podczas media day mocno chwalił go m.in. LeBron James. Warto dodać, że rozgrywający już w ostatnim sezonie wyglądał momentami jak stary dobry Rondo, pomagając New Orleans Pelicans w awansie do drugiej rundy playoffs.

Trudno więc stwierdzić, czy Ball po powrocie będzie w stanie odzyskać swoje miejsce w pierwszej piątce, a przecież jego rozwój jest dla Lakers bardzo ważny. Ledwie kilka dni temu Magic Johnson wprost zapowiadał, że będzie to przełomowy sezon dla Balla, który całe lato ciężko pracował i poprawił podobno nawet swoją niecodzienną formę rzutu.

Sam Rondo nie ma nic przeciwko temu, aby zaczynać mecze z ławki, ale tutaj pojawia się pytanie, która z tych opcji będzie lepsza dla Lakers. Z jednej strony, weteran jak Rondo to ktoś, kto powinien pomóc wygrywać tu i teraz. Z drugiej strony, drugoroczniak Ball będzie potrzebował minut, by dalej się rozwijać i spełnić nadzieje pokładane w nim oraz w jego przyszłości.

Trenera zespołu Luke’a Waltona czeka więc trudne zadanie, które koniec końców może przerodzić się w prawdziwą dramę, tym bardziej, że rozmawiamy tutaj o rodzinie Ballów. Na ten moment dyskusji jednak nie ma, bo Ball nie jest jeszcze gotów do pełnego powrotu, dlatego Walton stawia na Rondo. Ale jak to wszystko pogodzić, gdy Lonzo wróci do gry? Z pewnością nie będzie to łatwe.

Tomek Kordylewski

W tych butach Stephen Curry zadziwia NBA >>