Rajon Rondo z game winnerem – akurat w Bostonie!

Share on facebook
Share on twitter

Rajon Rondo trafił rzut na zwycięstwo w bostońskiej TD Garden, która przez wiele lat była jego domem. Lakers pomimo ogromnego szumu związanego z trade deadline, wygrywają z Celtics 129:128.

Rajon Rondo / fot. wikimedia commons

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>

To był pierwszy w karierze Rajona Rondo zwycięski rzut równo z syreną. Po emocjonującej końcówce Los Angeles Lakers wywieźli cenne zwycięstwo z Bostonu, 129:128. Triple double zaliczył LeBron James, który zdobył 28 punktów, 12 zbiórek i 12 asyst.

Ale to nie James był bohaterem tego spotkania, a Rajon Rondo, który o triple double się z kolei otarł – 17 punktów, 7 zbiórek i 10 asyst. Rozgrywający Lakers dopadł do bezpańskiej piłki w ostatniej sekundzie meczu i trafił rzut z półdystansu, czym zapewnił zwycięstwo drużynie z Los Angeles.

Co ciekawe i też trochę nakręcające rozmowy o rzekomo złej chemii w zespole pomiędzy Lebronem, a resztą drużyny, to nie James oddawał najważniejsze rzuty w meczu. Trójkę na prowadzenie trafił Kyle Kuzma, a po punktach Kyriego Irvinga chęci na zostanie bohaterem miał Brandon Ingram, który jednak został zablokowany. Na szczęście dla Lakers, bostończycy nie zebrali piłki, a ta wpadła w ręce Rondo.

Lakers po powrocie LeBrona celują w playoffy, co przy zaciągnięciu hamulca ręcznego w Clippers może się udać. Aktualnie, z bilansem 28-27, znajdują się na 10. miejscu.

Wracając jeszcze na chwilę do trade deadline. Lakers to zdecydowanie najwięksi przegrani tego szaleństwa wymian. Nie udało im się pozyskać Anthony’ego Davisa, a w lato będzie o to trudniej, do gry wskoczy właśnie Boston. Po drugie, plotki o pozbyciu się połowy drużyny na pewno nie pomagają w zbudowaniu atmosfery w szatni.

Dodatkowo Lakers pozbyli się Michaela Beasleya, ale przede wszystkim dwóch przyszłościowych graczy – Ivicę Zubaca i Svi Michailiuka, w zamian za Reggie’ego Bullocka, strzelca i nic poza tym oraz Mike’a Muscalę. Jeśli było to chęcią zrobienia miejsca w składzie dla Carmelo Anthony’ego, to jest to ruch fatalny i niezrozumiały. By to zrobić, wystarczyło przecież tylko zwolnić Beasleya, bez konieczności oddawania nadziei chorwackiej koszykówki, za którą można by było w lato dostać znacznie więcej niż Muscala.

Grzegorz Szybieniecki

adidas Dame D.O.L.L.A.  – w takich butach szaleje Damian Lillard! >>




POLECANE