Rakietowa sensacja – Houston wygrywa na wyjeździe, 2:2 z Warriors

Share on facebook
Share on twitter

Rockets nie tylko zwyciężyli w czwartym meczu finału Zachodu 95:92, ale zaimponowali obroną, zaliczając doskonałą końcówkę meczu. Mistrzowie NBA zdobyli zaledwie 12 oczek w decydującej kwarcie.

Chris Paul / fot. wikimedia commons

Niesamowite zniżki w Sklepie Koszykarza – nawet do 30%! >> 

Remis 2:2 w serii oznacza, że Rockets odzyskali przewagę parkietu i generalnie inicjatywę, po tym, gdy dwa dni temu zostali totalnie rozbici różnicą aż 41 punktów. Przez większą część meczu wcale nie zanosiło się na niespodziankę.

W ataku Warriors długo imponowali Kevin Durant (27 punktów) i Stephen Curry (28), grając zwłaszcza koncertową 3. kwartę, wygraną przez gospodarzy 34:17. Obaj liderzy mistrzów NBA zacięli się w ataku (i zostali zatrzymani) w końcówce meczu, a wówczas wszystkim zaczął dyrygować Chris Paul.

W pełnej nerwów końcówce obie drużyny nie mogły trafić do kosza, Warriors zaliczali zadziwiające straty, a rzut na dogrywkę, na 2 sekundy przed końcem przestrzelił Klay Thompson.

W składzie Rockets w meczu zagrało tylko 7 zawodników – jako jedyni rezerwowi pojawili się Eric Gordon i Gerald Green. James Harden zdobył 30 punktów, Chris Paul dodał 27, w tym 5/9 z dystansu. PJ Tucker nie trafił ani jednego rzutu z gry, ale za to walczył jak lew, notując aż 16 zbiórek. Pełne statystyki z meczu TUTAJ >>

W finale Zachodu jest remis 2:2. Mecz numer 5 odbędzie się w Houston, w nocy z czwartku na piątek polskiego czasu.

Niesamowite zniżki w Sklepie Koszykarza – nawet do 30%! >> 




POLECANE

Pozycja Anwilu Włocławek na czele listy jest na początku sezonu niezagrożona. Na drugim miejscu widzimy Arkę Gdynia, nieco dalej Polski Cukier. Najsłabiej w tym momencie wyglądają zespoły z Gliwic, Radomia i Starogardu Gdańskiego.