PRAISE THE WEAR

Ranking ESPN: Durant nie jest już najlepszy?

Ranking ESPN: Durant nie jest już najlepszy?

ESPN opublikowało przedsezonowy ranking najlepszych 100 graczy w lidze. Skupiamy się na pierwszej dziesiątce, gdzie doszło do sporych zmian. Kevin Durant stracił status najlepszego gracza na świecie. Kto jest nowym numerem jeden?
Kevin Durant fot. Vincent Carchietta-USA TODAY Sports//PressFocus

Ideą rankingu jest wskazanie graczy, którzy na koniec sezonu 2022/2023 będą najlepsi. W głosowaniu wzięło udział 200 reporterów: dziennikarzy, analityków, prezenterów telewizyjnych. Z najbardziej znanych nazwisk Kawhi Leonard jest na 12. miejscu, Trae Young 16., Jimmy Butler jest 17., Kyrie Irving 33., Klay Thompson 37. a Jamal Murray 50. Tak prezentuje się pierwsza dziesiątka rankingu

10. Devin Booker – Phoenix Suns (poprzednie miejsce 15.)

Rzucający Phoenix Suns zaprowadził dwa sezony temu swoich Suns aż do finałów, gdzie ulegli Milwaukee Bucks. W ostatnim sezonie wydawało się, że Phoenix są na dobrej drodze do mistrzostwa, po tym, jak zakończyli sezon regularny z rekordem 64-18. Booker w ostatnim sezonie zdobywał średnio 26.8 punktów, 5.0 zbiórek i 4.8 asyst. Booker ma dopiero 26 lat i jesteśmy ciekawi, gdzie zaprowadzi Suns w tym roku. Dla jego kolegi Chrisa Paula, to może być ostatni dzwonek, aby zdobyć mistrzostwo.

9. Ja Morant – Memphis Grizzlies (poprzednie miejsce 31.)

Allen Iverson naszych czasów. Fantastyczny zawodnik, którego efektownego stylu gry nie sposób nie lubić. Sprawił, że Memphis Grizzlies stali się ulubioną drużyną wielu posiadaczy League Passa. Zdobywał 27.1 punktów, o 8 więcej niż w poprzednim sezonie, wygrał nagrodę gracza, który zrobił największy postęp. W ubiegłym sezonie aż 16.6 punktów zdobywał z pomalowanego. To najlepszy wynik w tej kategorii od 25 lat.

8. Kevin Durant – Brooklyn Nets (poprzednie miejsce.1)

To największy spadek na liście dziesięciu najlepszych graczy. Kevin Durant zdobywał średnio 29.9 punktów, 7.4 zbiórek i 6.4 asyst. Jego fantastyczne statystyki nie przełożyły się jednak na sukces drużyny, którą zmietli w play-offach Boston Celtics. Ponadto KD latem zażądał wymiany do innego klubu, co z pewnością też miało wpływ na optykę głosujących. To olbrzymi spadek i zastanawiamy się, czy jednak Duranta nie potraktowano za surowo?

7. Jason Tatum – Boston Celtics (poprzednie miejsce 14.)

Zaprowadził Boston Celtics do finałów po raz pierwszy od sezonu 2009/2010. Notował 26.9 punktów, 8.0 zbiórek i 4.4 asyst. Z sezonu na sezon jest coraz lepszy, coraz więcej widzi i nie chce już tylko zdobywać punktów. W ubiegłym sezonie trafił rekordowe dla siebei 230 trójek na 35.3% skuteczności. Szkoda tylko, że wspaniałą przyszłość drużyny rujnuje romans trenera Ime Udoki, który został odsunięty od prowadzenia jej przez cały najbliższy sezon. Jeszcze jedna rzecz warta uwagi. Jason Tatum ma dopiero 24 lata.

6. LeBron James – Los Angeles Lakers (poprzednie miejsce 3.)

Z miejsca w rankingu nie jest zadowolony naczelny krzykacz stacji Stephen A. Smith. – Nie mam do czynienia z tą listą. Podobno tworzyło ją 200 reporterów! Nikt się mnie spytał. Nie ma takiej listy, na której nie mam LebBrona i Kevina Duranta na liście top 5! Nie ma pięciu lepszych graczy od nich!  – mówił oburzony w programie ESPN First Take. Dodawał, że KD jest nadal na jego liście numerem jeden, natomiast LeBrona na pozycji numer cztery. Warto zapoznać się z jego argumentacją.

5. Stephen Curry – Golden State Warriors (poprzednie miejsce 5.)

MVP ostatnich finałów. Nie za nisko? Stephen Curry ponownie zaprowadził swoich Warriors na sam szczyt i nie potrzebował do tego Kevina Duranta, a Klay Thompson po kontuzji nie był tym samym graczem, co przed nią. Dla nas zdecydowanie za nisko! Statystyki ostatniego sezonu? 25.2 punktów, 6.3 asysty, 38% za trzy (285/780) i aż 92.3% z linii rzutów wolnych (275/298).

4. Joel Embiid – Philadelphia 76ers (poprzednie miejsce 7.)

Chyba najtrudniejszy na liście człowiek do obrony, oprócz Giannisa Antetkounmpo. Teraz ma do pomocy Jamesa Hardena oraz P.J’a Tuckera, coraz lepszy jest Tyrese Maxey. Embiid ma wszystkie narzędzia by powalczyć o awans do finałów na wschodzie. Liczby środkowego wyglądają imponująco: 30.6 punktów, 11.7 zbiórek i 4.2 asyst.

3. Luka Doncić – Dallas Mavericks (poprzednie miejsce 4.)

Luka Doncić jest faworytem bukmacherów do zdobycia statuetki MVP. 23-latek to jednoosobowa ofensywna armia, która miała największy usage w ostatnich dwóch sezonów. Czy jest w stanie zaprowadzić Mavs na szczyt? Z zespołu odszedł Jalen Brunson, w wymianie z Rockets pozyskano Christiana Wooda. To jednak wydaje się za mało na napakowany gwiazdami Zachód. Luka może jednak mieć znowu świetny indywidualny sezon – 28.4 punktów, 9.7 zbiórek i 8.7 asyst w ostatnim sezonie.

2. Nikola Jokić – Denver Nuggets (poprzednie miejsce 6.)

MVP ostatniego sezonu. Średnie 27.8  punktów, 13.8 zbiórek i 7.9 asyst. Do pełni szczęścia temu fantastycznemu środkowemu brakuje mistrzowskiego tytułu. Po kontuzjach mają powrócić Jamal Murray (rewelacyjny w bańce, pamiętacie?)  i Michael Porter Jr. Na papierze Nuggets wygladają jak zespół, który może przeciwstawić się Golden State Warriors. Czy tak będzie? Czeka nas ekscytujący sezon.

1. Giannis Antetokounmpo – Milwaukee Bucks (poprzednie miejsce 2.)

– Giannis jest numerem jeden. Ta debata nie jest potrzebna! – żartuje Zach Lowe, ekspert ESPN. To najbardziej dominujący gracz w lidze, na którego inne zespoły nie mogą znaleźć sposobu. W obronie pełni rolę środkowego i obrońcy obręczy, w ataku często atak zaczyna się od jego gry z piłką w rękach. W poprzednim sezonie notował statystyki na poziomie 29.9 punktów, 11.6 zbiórek i 5.8 asyst, a przy tym miał 1.1 przechwytów i 1.4 bloków na mecz. W ostatnich sezonach poprawił podawanie oraz rzut z dystansu. Po kontuzji wraca jego kompan Khirs Middleton i Bucks znowu mogą starać się powrócić na szczyt.

Kosma Zatorski

POLECANE

tagi

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Postaci ustawionej tyłem na zdjęciu dziś na parkiecie nie zobaczymy. Josh Bostic został odsunięty od drużyny, a jego kontrakt prawdopodobnie zostanie rozwiązany. Ale będą inni! Między innymi wracający po kontuzji Kamil Łączyński.