Ranking sił PLK – skok Torunia, spadek Włocławka

Share on facebook
Share on twitter

Stelmet już na czele, Rosa już z zadyszką, w górę Trefl, a w dół Czarni. Wysyp niespodzianek w lidze oznacza spore ruchy w naszym rankingu.

(Fot. Tomasz Fijałkowski)
(Fot. Tomasz Fijałkowski)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Tworząc zestawienie nie patrzymy oczywiście tylko na wyniki – porażki Anwilu nie oznaczają, że jest to gorszy zespół niż wygrywające z najsłabszymi Miasto Szkła Krosno. W rankingu oceniamy aktualną formę, ale także jakość graczy i potencjał zespołów, terminarze, itp..

Po trzech kolejkach nasz ranking sił w PLK wygląda tak:

1. Stelmet Zielona Góra (+1)

Mistrz wraca na pozycję lidera nie dlatego, że pokazał w lidze coś szczególnego w lidze (męczył się z Polpharmą grającą bez Michaela Hicksa), ale bardziej z racji słabości pokazanych przez Rosę. Jednak Stelmet miażdży pod koszami, a nieco lepiej wygląda Thomas Kelati – zespół Artura Gronka wciąż jest ponad krajową konkurencją.

2. Polski Cukier Toruń (+7)

Koszykarze Jacka Winnickiego wbrew pozorom nie olśniewają stylem, ani jakością gry, ale robią to, co w sporcie najważniejsze – wygrywają mecze. Wyrównany zespół nie ma żadnej gwiazdy, ale nie ma też specjalnych dziur. Jako jedni z niewielu w lidze, trafili z formą na pierwsze kolejki. Szczególnie w obronie i to z silnymi rywalami na wyjazdach.

3. Rosa Radom (-2)

Krótka ławka rezerwowych i kiepska kondycja niektórych graczy (Darnell Jackson, gracz pierwszej kwarty…) powodują, że napięty przez puchary terminarz już wpływa na ligowe wyniki. Do wiosny Rosa stanie zapewne na nogi i pozostaje kandydatem do finału, ale po czterech meczach w PLK jest jednak wyraźnie niżej od Stelmetu.

4. PGE Turów Zgorzelec (-)

Tak, przegrali w Szczecinie, ale po pierwsze – grali bez swojego pierwszego środkowego Kirka Archibeque’a, a po drugie – od zwycięstwa dzieliło ich 0,8 sekundy i jeden kontrowersyjny gwizdek. Trener Mathias Fischer buduje drużynę dobrą po obu stronach boiska – solidną w obronie i wszechstronną w ataku.

5. MKS Dąbrowa (-)

Mimo słabszego meczu przeciwko Polskiemu Cukrowi, nadal pozytywnie zaskoczenie pierwszego miesiąca rozgrywek. Dobrze broniący zespół w najbliższych dniach ma zyskać dodatkową siłę rażenia w ataku w postaci Rocky’ego Trice’a. Więcej o faktycznej sile MKS dowiemy się już w piątek – przy okazji wyjazdu do Zgorzelca.

6. Anwil Włocławek (-3)

Nieudany początek sezonu nie zmienia faktu, że zespół Igora Milicia wciąż ma wartościowych graczy na większości pozycji. Jeśli jednak nie dokona jednak korekt – zarówno jeśli chodzi o taktykę, jak i personalia, o wywalczenie medalu może być niezmiernie trudno.

7. King Szczecin (+4)

Każdy może mieć własny patent na sukces, jeśli tylko prowadzi on do pozytywnych wyników. Trener Marek Łukomski stawia na przerzucenie rywala kosztem twardej obrony i na początku sezonu wygląda to całkiem pozytywnie. Ale czy wygląda na coś więcej niż walka o miejsce w ósemce? Tego nie napiszemy.

8. Trefl Sopot (+4)

Póki co, ma tę samą ważną cechę, co ” Pierniki” – nie jest zespołem idealnym i nie ma np. żadnego środkowego, ale posiada jednak kilku utalentowanych ofensywnie graczy (Anthony Ireland, Nikola Marković, Filip Dylewicz) i po prostu potrafi wygrywać mecze. Jeśli podtrzyma nieustępliwość i ambicję z meczu z Rosą, marzenia o play-off w tej dość dziwnej lidze mogą znów stać się uprawnione.

9. Energa Czarni Słupsk (-2)

Mecze wygrywa zespół, a przegrywa w pojedynkę Stanley Burrell? Oczywiście, że nie – nie tylko Amerykanin był słabym ogniwem w źle zbudowanym zespole ze Słupska. Kompromitacja w meczu z Asseco powinna przynieść mobilizację. Ewentualna wpadka w Lublinie przyniesie prawdziwe trzęsienie ziemi.

10. Stal Ostrów Wlkp. (-4)

Na czołówkę to na pewno nie wygląda, ale też z pewnością to drużyna z lepszym składem niż jej dotychczasowe wyniki. Po wymianie trenera czas i spokojniejszy terminarz będą pracować na jej korzyść. Ale bez jakiejś dodatkowej roszady, zwłaszcza na obwodzie, może nie być play-off w Ostrowie. A przy takich nakładach finansowych byłaby to klęska.

11. AZS Koszalin (+4)

Lekkie zaskoczenie na plus. Darrell Harris w PLK wciąż może być liczącym się graczem, a Piotr Stelmach odnajduje się w takich okolicznościach wyraźnie lepiej niż w drużynie z czołówki tabeli. Póki co, AZS wygląda na jedną z tych drużyn, o jakich dziennikarze lubią mówić „nieobliczalne”.

12. Polfarmex Kutno (-4)

Przez dwa tygodnie przeszli drogę od zwycięstwa na wyjeździe w Słupsku, do klęski u siebie z AZS Koszalin. Zgodnie z przypuszczeniami – wiele będzie zależeć od dyspozycji strzeleckiej Dardana Berishy. A z tym zwykle bywa, tak jak na początku sezonu – w kratkę.

13. Polpharma Starogard Gdański (-3)

Polpharma miała na starcie trudny terminarz, ale zaczęła więcej niż obiecująco – od wygranej z Anwilem. W Zgorzelcu był kubeł zimniej wody, ale ze Stelmetem – kilka dobrych momentów i walka. Coś w drużynie zaczyna jednak trzeszczeć – „ciche dni” między trenerem Mindaugasem Budzinauskasem i Michaelem Hicksem nie wróżą niczego dobrego.

14. Miasto Szkła Krosno (-)

Pokazali, co to znaczy na maksa wykorzystać sprzyjający terminarz. Cudzoziemcy robią swoje, a Polacy dają drużynie więcej niż w PLK oczekiwano. W miarę postępów sezonu będzie coraz ciężej, ale ekstraklasa w Krośnie jak najbardziej jest do utrzymania.

15. Asseco Gdynia (+1)

Przed sensacyjną wygraną w Słupsku napisaliśmy, że bez wzmocnień kadrowych raczej nie uda się zostać w lidze. Ostatni mecz wlał w serca trochę nadziei, ale wciąż Przemysław Frasunkiewicz i jego trochę młoda, trochę doświadczona drużyna stoi przed piekielnie trudnym zadaniem. Oby Krzysztof Szubarga dał radę co mecz grać tak dobrze i tak długo jak dotąd.

16. Start Lublin (-3)

Tutaj dla odmiany – gra momentami całkiem obiecująca, tylko wyników zupełnie brakuje. Wreszcie trafione transfery obcokrajowców – Brandon Peterson i Stefan Balmazovic to gracze z umiejętnościami, a Polacy są mocniejsi niż rok temu. Dorobek wciąż zerowy, ale przed Startem w listopadzie szereg meczów, w których można powalczyć.

17. Siarka Tarnobrzeg (-)

Nawet jeśli w końcu zacznie grać awizowany już od dłuższego czasu Travis Releford, wciąż nie będzie to zespół wyglądający na zdolny do wyprzedzenia kogokolwiek w lidze. Może trafi się jakaś sensacja, może którejś drużynie zaszkodzi długa podróż na Podkarpacie, ale w tym składzie i w okrojonym zestawie Polaków – Siarka wygląda na wyraźnie najsłabszy zespół ligi.

TS

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >>

Legia obudziła się za późno, Stal po prostu była lepsza w tym półfinale. W spotkaniu numer 3 gospodarze z Ostrowa potwierdzili swoją wyższość i pokonali drużynę z Warszawy 95:87. Arged BM Slam Stal od 28 kwietnia rywalizować będzie w finale PLK z Enea Zastalem Zielona Góra.
17 / 04 / 2021 19:45

NBA

Profesjonalny obóz koszykarski w wakacje. Do Ustki na PolskiKosz.pl Camp już w lipcu zapraszają trener główny Mihailo Uvalin oraz Kamil Chanas. Codziennie treningi pod okiem fachowców, świetna atmosfera i pobyt w atrakcyjnej miejscowości nad morzem. Trwają zgłoszenia, są jeszcze wolne miejsca!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Nie widział nawet obręczy, kiedy oddawał rzut za 3 punkty na zwycięstwo. Niemal stracił równowagę i w ostatniej chwili zdążył wypuścić piłkę z rąk, a ta jakimś cudem wpadła do kosza, co Luka Doncić zdołał już zobaczyć. Mavericks wygrali dzięki temu 114:113 z Memphis Grizzlies.
15 / 04 / 2021 10:34
Kilka dni po historycznym meczu w Warszawie, w którym na zakończenie sezonu regularnego Legia pokonała Kinga 137:43, także w Turcji doszło do wyjątkowo jednostronnego spotkania. W niedzielnym meczu na szczycie (to nie żart) Fenerbahce Stambuł wygrał z osłabionym Pinarem Karsiyaka aż 117:59.
Tomislav Gabrić Wielkanoc zapamięta na długo. Zaledwie 3 godziny po ogłoszeniu informacji o podpisaniu kontraktu były gracz Enea Astorii zadebiutował w niemieckim Oldenburgu. Jego nowy zespół wygrał w Wuerzburgu aż 116:66, a reprezentant Chorwacji w ciągu 18 minut zdobył… 20 punktów.