Ranking sił PLK: Stalówka coraz bliżej podium

Share on facebook
Share on twitter

Na początku rundy rewanżowej zespół Emila Rajkovicia wciąż prezentuje się dobrze, a z zakrętu wyjeżdża najwyraźniej Rosa Radom. Lepsze humory także w Słupsku, a dużo gorsze – w Sopocie.

(fot. Wojciech Tarchalski/superstar.com.pl)

PLK, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

1. Stelmet Zielona Góra (-)

Z Vladimirem Dragiceviciem mistrzowie Polski mają w tym sezonie bilans 8-0, bez niego (na boisku) 7-3. Wciąż dobry, ale jednak bez Czarnogórca ich gra pod koszem wygląda dużo słabiej. Widać to było w Toruniu, gdzie Polski Cukier wyraźnie wygrał walkę o zbiórki, a Julian Vaughn i Adam Hrycaniuk zdobyli razem tylko 12 punktów. „Bestia” miał 1/8 z gry i zbierał grzyby pod koszem.

2. Polski Cukier Toruń (+1)
Po 4 porażkach w 5 meczach w Toruniu nie czuć było paniki, zespół dobrze zareagował na pracę i w meczu na szczycie pokazał, że jednak potrafi jeszcze dobrze bronić. Torunianie zatrzymali Stelmet na 69 punktach, rywale mieli 41 proc. skuteczności z gry i aż 18 strat. Drużyna Jacka Winnickiego pokazała, że stać ją na utrzymanie miejsca w czołówce, poza obroną imponowała też zespołową grą.

3. Anwil Włocławek (-1)
Anwil stabilizuje swoje miejsce w czołówce, głównie dzięki coraz efektywniejszej ofensywie – włocławianie mają już trzeci ORtg w lidze (109,9 punktu na 100 posiadań), są tylko za Turowem i Stelmetem. To wynik skuteczności podkoszowych (Josip Sobin i Paweł Leończyk), ale też niewielkiej liczby zgubionych piłek – tylko 15,4 proc. posiadań zakończonych stratami to drugi najlepszy wynik w lidze. Jeśli Anwil poprawi obronę, będzie jeszcze lepszy.

4. Stal Ostrów Wlkp. (+1)
Pewnie wygrali cztery ostatnie mecze z Polskim Cukrem, Rosą, Treflem i Siarką, a duet Aaron Johnson – Shawn King wyrasta na najbardziej efektywny w lidze. Czasem może się wydawać, że gra Stali jest toporna, ale to po prostu wykorzystanie atutów, czyli m.in. twardości i cwaniactwa silnych i doświadczonych graczy. A poza tym Johnson potrafi zakręcić rywalem tak, że i laserowy błysk jest w grze ostrowian widoczny.

5. Rosa Radom (-1)
Mieli sezon na zakręcie, ale wygląda na to, że w Radomiu złapali za kierownicę i wychodzą z wirażu z niezłą prędkością – i to dzięki dobrej grze polskich graczy. Michał Sokołowski, Daniel Szymkiewicz, Jarosław Zyskowski i ich krajowi koledzy sprawiają, że Rosa nie ma żadnych kłopotów z rotacją (polską i obwodową), a po powrocie Igora Zajcewa wreszcie będzie miała kompletną, ale też zróżnicowaną formację podkoszową.

6. PGE Turów Zgorzelec (-)
Po zachwycie zespołem Mathiasa Fischera z początku sezonu nie ma śladu, Turów gubi kolejne punkty na wyjazdach, ale przynajmniej trzyma się w Zgorzelcu (8-1). Zespół ma jednak dwa mankamenty – przeciętną, za słabą na czołówkę obronę (9. ORtg w lidze) oraz kiepski wynik walki o zbiórki. 47,5 proc. zebranych piłek to drugi najgorszy wynik w PLK.

7. MKS Dąbrowa Górnicza (-)
No i wyjazdy jednak są problemem – zespół Drażena Anzulovicia zaczął rundę rewanżową od dwóch i choć stracił w nich tylko cztery punkty więcej niż rywale, to jednak oba spotkania przegrał. OK, w Gdyni w niecodziennych okolicznościach, ale jednak. Pozytyw? Dobra, równa forma Byrona Wesleya, który wyrasta na punktowego lidera drużyny.

8. King Szczecin (-)
Nie będzie „Marszu Wilków” w szczecińskiej hali, bo zespół Marka Łukomskiego przegrał i u siebie z Anwilem, i na wyjeździe z Turowem. Tylko czy to takie zaskoczenie? King jest od tych drużyn słabszy, to ligowy przeciętniak opierający się na przebłyskach w ataku. Ostatnio ich nie było.

9. Energa Czarni Słupsk (+2)
Od kiedy do zespołu dołączył Anthony Goods, Czarni mają bilans 3-0, a ich obwodowa gra wygląda naprawdę nieźle. Amerykański rzucający, który potrafi też podawać, ma średnio 16,0 punktu przy 50 proc. skuteczności z gry, zalicza także po 4,7 asysty. M.in. do Piotra Dąbrowskiego, który też trafia.

10. Miasto Szkła Krosno (-1)
Ciekawe, jak zareaguje zespół Michała Barana na dwie bolesne porażki – po rzucie w ostatniej sekundzie z Asseco i zapaści 0:17 w ostatniej kwarcie w Lublinie. Beniaminek przegrał dwa mecze z niżej notowanymi zespołami także dlatego, że słabiej zagrał w nich Chris Czerapowicz (22 punkty, 8/27 z gry).

11. Trefl Sopot (-3)
To już pięć porażek z rzędu, po których Trefl wrócił na… swoje miejsce – drużyny, która walczy o play-off. Bolesna była przegrana w Lublinie i baty otrzymane w Sopocie od Stali, ale już w Radomiu zespół Zorana Marticia dzielnie walczył bez Filipa Dylewicza. Powodów do paniki nie ma, choć oczywiście poziom gry do poprawy.

12. Polpharma Starogard (-)
W Starogardzie bez zmian, można powiedzieć, choć wielu kibiców się obrazi, że nie uwzględniamy odejścia Michaela Hicksa. Ale jego brak nie jest chyba wielkim problemem dla drużyny trenera Mindaugasa Budzinauskasa, skoro Polpharma pokonała u siebie Turów. Za zdobywanie punktów wziął się Thomas Davis, a Szymon Długosz mocniej wskoczył do polskiej rotacji.

13. Start Lublin (+3)
Ze strefy spadkowej wydostali się na kilkanaście godzin dzielących ich wygraną z Miastem Szkła i sukces Polfarmeksu w Koszalinie. Nick Covington szału nie robi, ale rozszerzył rotację na obwodzie, do gry powoli wraca Mateusz Dziemba, w miejsce Brandona Peteresona pojawił się Jason Boone… No i Start, nawet jeśli przegrywa, to unika już takich pogromów, jakich doświadczał w grudniu.

14. Asseco Gdynia (-)
Ale nam dali radości i emocji tymi buzzer beaterami z Dąbrową i w Krośnie! Ogromna waleczność i sporo szczęścia pozwoliły Asseco wracać do gry i wygrywać mecze, w których wysoko przegrywali, ale z Czarnymi to już się nie udało. I w tym meczu znów było widać główny problem – dość ograniczoną liczbę pewnych opcji gry w ataku.

15. AZS Koszalin (-2)
Wydawało się, że AZS idzie w dobrą stronę, a przynajmniej nie zmierza w złą, tymczasem drużyna Piotra Ignatowicza przegrała trzy mecze z rzędu, m.in. u siebie z będącym w kompletnym dołku Polfarmeksem. AZS jest w czołówce ligi, jeśli chodzi o efektywność obrony (98,9/100), ale za to jest najgorszy w ataku (94,7/100).

16. Siarka Tarnobrzeg (-1)
Ciekawe, jak mogłaby grać Siarka, gdyby Zbigniew Pyszniak w kilku kolejnych meczach miał do dyspozycji wszystkich graczy. Ale nie ma, co rusz z różnych względów wypadają Brandon Brown, Travis Releford czy Krzysztof Jakóbczyk i całkiem groźny obwód zamienia się w dziurawy ser. Z drugiej strony – z Turowem, Stelmetem i Stalą Siarka nie miałaby dużych szans na wygraną nawet, gdyby grała w komplecie.

17. Polfarmex Kutno (-)
Jest! Przełamanie w Koszalinie, 71:60 dla drużyny Krzysztofa Szablowskiego, wreszcie. Koszykarze Polfarmeksu wreszcie się uśmiechnęli, odżyli i liczą na to, że teraz będzie łatwiej wygrywać. Okazje będą całkiem niezłe – do końca lutego kutnianie zagrają u siebie z Asseco oraz na wyjazdach w Krośnie i w Lublinie. Powinni coś jeszcze wygrać.

Redakcja PolskiKosz.pl

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >>

POLECANE