Ranking sił PLK: Stelmet pierwszy, Anwil drugi

Ranking sił PLK: Stelmet pierwszy, Anwil drugi

Share on facebook
Share on twitter

Stelmet wciąż najlepszy, a najpoważniejszym pretendentem ekipa z Włocławka. W rundzie rewanżowej, naszym zdaniem, w górę pójdą Rosa Radom i Stal Ostrów. 

Thomas Kelati (fot. Basketball Champions League)
Thomas Kelati (fot. Basketball Champions League)

Znasz się na koszu? – wygrywaj w zakładach! >> 

1. Stelmet Zielona Góra (-)
Mistrzowie w Europie nie błysnęli, może przewaga w PLK jest mniejsza niż w poprzednich sezonach, ale kolejnymi meczami w lidze potwierdzają, że wciąż są najsilniejsi. Sprawdza się transfer Vladimira Dragicevicia, coraz bardziej przydatny jest Armani Moore, Thomas Kelati coraz częściej ma przebłyski dawnej formy.

2. Anwil Włocławek (+2)
Sporo pozytywnych sygnałów z Kujaw – Anwil zaczął wygrywać także na wyjazdach, dobrze w drużynie odnajduje się James Washington, do formy wrócił Michał Chyliński, lepsze wejścia ma Kacper Młynarski. Na dziś włocławianie to najsilniejszy przedstawiciel grupy pościgowej za Stelmetem.

3. Polski Cukier Toruń (-1)
Doskonała pierwsza runda i mimo dwóch niedawnych porażek – nadal pozycja lidera PLK. Szeroki, wyrównany skład: gwiazda Kyle Weaver, pracuś Bartosz Diduszko, weteran Łukasz Wiśniewski, idący w górę Krzysztof Sulima, solidny Obie Trotter. Jednak wyraźne przegrane z konkurentami do medali pokazały, że „Pierniki” zdecydowanie są w lidze do ugryzienia.

4. Rosa Radom (-1)
Obok Czarnych, największe rozczarowanie pierwszej połowy sezonu, ale też sporo okoliczności łagodzących – kontuzje ważnych graczy, forsowny terminarz w związku z Liga Mistrzów. Przy unormowaniu sytuacji na jedynce i ewentualnym wzmocnieniu pod koszem, wicemistrzowie to nadal poważny kandydat do medalu.

5. Stal Ostrów Wielkopolski (+1)
Byłaby wyżej w tabeli (teraz 10.), gdyby nie fatalny start. Trudno jednak oceniać jej aktualną lokatę miarodajnie, gdyż obecnie to zupełnie inny zespół. Shawn King i Marc Carter to udane transfery, a trener Emil Rajković zdołał już chyba ogarnąć początkowe zamieszanie. Środków w Ostrowie ewidentnie nie brakuje, więc może być naprawdę ciekawie, jeśli znajdzie się kogoś skuteczniejszego w miejsce Portera Troupe’a.

6. PGE Turów Zgorzelec (+2)
Zadyszka w ostatnich tygodniach, ale wciąż naprawdę mocny skład. Kirk Archibeque i David Jackson potrafią grać znacznie lepiej niż w styczniu. Do pełni szczęścia potrzeba jeszcze jednego, grającego istotne minuty Polaka, aby poprawić rotację po kontuzji Kacpra Borowskiego.

7. MKS Dąbrowa Górnicza (-)
Specyfika ich terminarza utrudnia faktyczną ocenę siły drużyny, ale pierwsza runda z pewnością na plus. Cieszą dobre wiadomości odnośnie „polskiego składu” – forma dopisuje Piotrowi Pamule, coraz lepsze mecze miewa Jakub Parzeński. Liczne mecze wyjazdowe będą trudnym testem, ale na pewno jest potencjał, by utrzymać miejsce w playoff.

8. Trefl Sopot (-3)
Czy do ósemki może awansować zespół bez choćby jednego środkowego w składzie? Możliwe, jeśli znalazł czwórkę z takim potencjałem, jak Nikola Marković. Trefl jako drużyna nie gra może wielkiej koszykówki, ale ma jedną przydatną cechę – zalicza mało wpadek, raczej wygrywając to, co jest do wygrania. Do zwycięstwa z Anwilem też brakowało naprawdę niewiele.

9. Miasto Szkła Krosno (+1)
Największe pozytywne zaskoczenie pierwszej połowy sezonu. Miała być walka o uratowanie ligi, a uprawnione są marzenia o walce o playoff. Dobrze wpasowały się uzupełnienia w postaci Dino Pity i Seida Hajricia. Miasta Szkła w lidze już nikt nie będzie lekceważył, ale też nikomu nie będzie się z nim łatwo grało. Zwłaszcza na dalekich wyjazdach w Krośnie.

10. King Szczecin (+1)
Jest stabilizacja, są dobrzy gracze, tylko z wynikami jakoś w kratkę. Wilki potrafią powalczyć z najsilniejszymi, ale też zaliczać wstydliwe wpadki. Robert Skibniewski uzupełnił rozegranie, teraz czas przekonać Taylora Browna, by swoje talenty wykorzystywał z większym pożytkiem dla drużyny.

11. Energa Czarni Słupsk (-2)
Dzięki „spłaszczonej” tabeli wcale nie mają tak wielkich strat, jakich można byłoby się spodziewać po wszystkich ostatnich zawirowaniach w klubie. David Kravish i Chavaughn Lewis grają lepiej, ale wciąż trzeba szukać następców dla Jerela Blassingame’a i Jarosława Mokrosa. Awans do playoff to biznesowa konieczność, ale będzie piekielnie trudnym zadaniem.

12. Polpharma Starogard Gdański (-)
Na Kociewiu potrafi postraszyć każdego, ale generalnie jest chyba najbardziej nieobliczanym zespołem w lidze. Mindaugas Budzinauskas ma swoją wizję zespołu, w której coraz częściej nie ma miejsca dla Michaela Hicksa. Liderem jest znów Anthony Miles, świetnie grają weterani Marcin Flieger i Uros Mirković, bardzo potrzeba większego niż dotychczas wsparcia reszty drużyny.

13. AZS Koszalin (+2)
Było już naprawdę źle, ale potrafili się w ostatnich tygodniach nieco odbić od dna. Drużynę odmieniło przyjście Curtisa Millage’a. Liga jest do uratowania, ale z pewnością także tutaj przydałby się większy wkład zawodników z polskimi paszportami. No i cud w postaci postawienia Kevina Johnsona na koszykarskie nogi.

14. Assseco Gdynia (-1)
Mieli swoje błyskotliwe 5 minut, ale teraz wpadli w naprawdę głęboki dołek. Skończył się moment zaskoczenia, skończyła fizyczna dominacja. Ciężko o jakiekolwiek wygrane, gdy na poziomie PLK grywa regularnie tylko 3-4 graczy, a nie zawodzą tak naprawdę tylko Krzysztof Szubarga i Filip Matczak.

15. Siarka Tarnobrzeg (+1)
Wciąż w kłopotach, wciąż organizacyjnie o ligę niżej, ale trafiła z transferami i z pewnością do końca się nie podda. Travis Releford po sezonie bez trudu znajdzie lepszy klub, dobrą robotę pod koszem robi Zane Knowles. Swój życiowy sezon gra też Krzysztof Jakóbczyk. Jakkolwiek to brzmi, w tym momencie to Siarka ma z ostatniej trójki w swoim składzie najwięcej talentu.

16. Start Lublin (-2)
Z Brandonem Petersonem, przy obecnie równym bilansie, postawilibyśmy ich ponad Siarką. Dobry moment, gdy drużynę objął David Dedek i udało się coś wygrać, mógł zostać przez to zamieszanie z amerykańskim środkowym zastopowany. Oby Nick Covington okazał się wartościowym wsparciem, bo sam Stefan Balmazović raczej tego nie uciągnie.

17. Polfarmex Kutno (-)
Po prostu nie idzie im nic. Był problem z kontuzjami obu polskich rozgrywających, z drużyny po kilku nieudanych meczach odszedł Darda Berisha, formę i waleczność zgubił gdzieś Michael Fraser. Jeśli jakimś cudem nie znajdą się w Kutnie środki na realne wzmocnienia, to może być pożegnalna runda Polfarmeksu w ekstraklasie.

Redakcja PolskiKosz.pl

PLK, Euroliga, NBA – typuj wyniki i zgarniaj kasę >> 

POLECANE

tagi

NBA

Dwie przegrane z rzędu w Madison Square Garden łączną różnicą ponad 80 punktów przelały czarę goryczy. David Fizdale nie jest już trenerem New York Knicks, chwilowym następcą ma być Mike Miller, dotychczasowy asystent.
7 / 12 / 2019 0:28
Po kilku chudszych latach, 3-krotni mistrzowie NBA znów są ścisłej czołówce Wschodu. Mądrze budowana drużyny, piękne trafienia w drafcie i dobry trener – na Florydzie pokazują, jak w książkowy sposób zrealizować przebudowę.
6 / 12 / 2019 18:09
Houston Rockets oficjalnie złożyli w czasie protest w biurze NBA, domagając się powtórki ostatnich ośmiu minut spotkania z San Antonio Spurs. Jako powód podają pomyłkę sędziów, którzy nie uznali prawidłowo zdobytych punktów Jamesa Hardena.
6 / 12 / 2019 14:41
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Wreszcie znów coś zdrgnęło! Choć dopiero w przyszłym sezonie zacznie obowiązywać przedłużenie kontraktu Jaylena Browna – mocno przez wielu kwestionowane – skrzydłowy już w trwających rozgrywkach pokazuje na jak dużo go stać.
5 / 12 / 2019 17:55
Kamil Chanas w najnowszym odcinku podcastu „Strefa Chanasa” rozmawia z Maciejem Turowskim, znanym jako DJ Gambit, który od lat zajmuje się muzyczną oprawą widowisk sportowych, w tym oczywiście koszykarskich.
2 / 12 / 2019 10:08
Było 6 punktów przewagi na niecałą minutę przed końcem drugiej dogrywki. Polski Cukier Toruń zaliczył wówczas katastrofalną serię strat i błędów, wypuszczając wygraną w Belgii z rąk. Ostenda skorzystała z prezentu i zwyciężyła ostatecznie 105:103.