• Home
  • NBA
  • Raptors wygrali z Warriors – prowadzą w finale 2:1!

Raptors wygrali z Warriors – prowadzą w finale 2:1!

Share on facebook
Share on twitter

Genialny Stephen Curry (47 punktów) nie wystarczył. Toronto Raptors pokonali na wyjeździe osłabionych Golden State Warriors 123:109 i objęli prowadzenie 2:1 w finale NBA.

Kawhi Leonard / fot. wikimedia commons

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>

Klay Thompson przez cały dzień przed meczem naciskał na sztab Warriors, aby pozwolono mu wystąpić pomimo urazu. Trenerzy pozostali jednak nieugięci i zabronili mu gry w meczu numer 3, w którym nadal brakowało także Kevina Duranta. – Nigdy bym sobie nie darował, gdyby Klay zagrał i doznał poważniejszej kontuzji – mówił już po meczu Steve Kerr, tłumacząc tę decyzję.

Kibice w Oracle Arena mogli więc podziwiać heroiczne wyczyny Stepha Curry’ego, który dokonywał niemal cudów, trafiając momentami jak na grze komputerowej. Skończył z 47 punktami, co jest jego najlepszym wynikiem w playoff w karierze. Trafił 6 trójek, miał również najwięcej asyst (7) i zbiórek (8) w zespole, co zresztą tylko potwierdza, że tym razem reszta zespołu nie dała mu wystarczającego wsparcia.

Raptors okazali się lepsi – dominowali przez większość spotkania, ponieważ mieli więcej opcji w ataku. Liderem był doskonały Kawhi Leonard, który zdobył 30 punktów. Bardzo dobrze zagrał także Kyle Lowry, który zdobył 23 punkty i miał 9 asyst. Po meczu, i słusznie, wskazywał jednak, że bezcenną robotę zrobili obwodowi strzelcy.

Fred VanVleet, choć Curry’ego zatrzymywał ze zmiennym szczęściem, zaliczył bezcenne trafienia w czwartej kwarcie. Weteran Danny Green, niczym za najlepszych czasów w San Antonio, nie zawodził, gdy dostawał piłkę na czystej pozycji – trafił 6 razy z dystansu na 10 prób. Raptors przez całą drugą połowę utrzymywali ok. 10 punktów przewagi, nie pozwolili gospodarzom dogonić się w końcówce i wygrali całkiem pewnie.

W tym momencie nie wiadomo, czy Thompson i Durant będą mogli zagrać w meczu numer 4. Toronto Raptors prowadzą w finale 2:1, następne spotkanie odbędzie się w nocy z piątku na sobotę, również na parkiecie Warriors.

RW

DOŁĄCZ DO GRY I ODBIERZ DARMOWY ZAKŁAD 50 ZŁOTYCH! >>