Raymond Cowels w Legii – będzie siła ognia!

Raymond Cowels w Legii – będzie siła ognia!

Znany z występów w PGE Spójni, świetny strzelec Raymond Cowels III dołączyl do składu Legii Warszawa na najbliższy sezon. Dla Amerykanina będzie to trzeci rok w Polsce, pierwszy poza Stargardem.
Raymond Cowels / fot. A. Romański, plk.pl

Superbet – najlepsze kursy na koszykówkę. Cashback 500 i 50 zł na start. Sprawdź! >>

Raymond Cowels (30 lat, 191 cm) ostatnie dwa lata spędził w ekipie biało-bordowych, gdzie był kluczowym elementem drużyny, zwłaszcza podczas swoich debiutanckich występów w EBL. W pierwszym sezonie wyrósł wręcz na gwiazdę ligi, zdobywajac w 22 meczach średnio 18,3 punktu, 5,3 zbiórki, 1,7 asysty i 1,3 przechwytu. Dał się poznać przede wszystkim jako naturalny strzelec, który potrzebuje mało miejsca i czasu, by złożyć się do rzutu, a w meczu jest w stanie trafić nawet kilka trójek (jego rekord w PLK to 8/12). 

Rzucający we wrześniu minionego roku został ponownie zakontraktowany przez Spójnię po nieudanym początku sezonu w jej wykonaniu. Kolejne rozgrywki nie obfitowały już w tyle efektownych wyczynów strzeleckich, sam Cowels był też w nieco gorszej dyspozycji ofensywnej – zdarzały mu się spotkania, w których nie trafiał wielu prób i zawodził.

Z drugiej strony trzeba podkreślić jego duże zaangażowanie w defensywę i fakt, że wciąż pozostawał czołowym punktującym swojej drużyny – tym razem w 29 meczach notował 13,5 punktu, 4,8 zbiórki, 1,5 asysty i 1,3 przechwytu. Za 3 punkty łuku trafiał 38,8%, o ok. 5% mniej niż w pierwszych rozgrywkach w Polsce. W Legii powinien stworzyć z Łukaszem Koszarkiem bardzo ciekawy duet na obwodzie. 

Zawodnik po uczelni Santa Clara grał dotychczas w swojej karierze we Francji, Finlandii, Nowej Zelandii i Holandii. W 2015 roku reprezentował też Memphis Grizzlies podczas ligi letniej NBA, w 5 meczach notując 3,4 punktu i 2 zbiórki. Końcówkę poprzedniego sezonu spędził we Francji, w drugoligowym Union Poitiers, gdzie wraz z Ivanem Ramljakiem ze Śląska Wrocław nie zdołał wywalczyć utrzymania. W 4 meczach Cowels zdobywał tam średnio aż 21 oczek na mecz.

Amerykanin jest trzecim obcokrajowcem w drużynie Legii po Adamie Kempie i Muhammadzie Alim Abdur-Rahkmanie. W składzie znajdują się jeszcze  Łukasz Koszarek, Dariusz Wyka, Grzegorz Kulka, Grzegorz Kamiński, Jakub Sadowski i Benjamin Didier-Urbaniak. Legioniści rozpoczną przygotowania do nowych rozgrywek 12 lipca. 

Transfery, nazwiska, składy – sezon 2021/22 w PLK – wszystko jest TUTAJ >>

NBA

Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
– Mam nadzieję, że Spurs okażą się klubem, który postawi na Jeremy’ego jako na zawodnika ataku. Że trenerzy przygotują dla niego sety, że będą w niego inwestować pod tym względem – mówi ekspert PolskiKosz.pl Radosław Hyży po wyborze reprezentanta Polski w drafcie przez zespół z San Antonio.
24 / 06 / 2022 20:26
Gregg Popovich, cień Tima Duncana, mistrzowskie banery i takież aspiracje – oto obraz San Antonio Spurs wyłaniający się z naszej wyobraźni, która chciałaby, aby Jeremy Sochan miał w NBA jak najlepiej. Niestety, prawda o tym klubie może się okazać nieco mniej kolorowa.
24 / 06 / 2022 15:51
Pięknie jest znów przeżywać wielkie koszykarskie emocje w wypełnionych po brzegi halach. W pojedynku Euroligi Zenit okazał się lepszy od Żalgirisu, ale zwycięzcami okazali się wszyscy uczestnicy imprezy organizowanej przez PolskiKosz.pl. Kowno nie zawodzi!

Zapisz się do newslettera

Bądź na bieżąco z wynikami i newsami
Znów mamy Polaka o NBA! O drafcie Jeremy’ego Sochana do San Antonio Spurs mówią najlepsi z możliwych ekspertów – gośćmi Kamila Chanasa są Marcin Gortat i Cezary Trybański, dwaj byli gracze NBA. Anegdoty, doświadczenia, rady – bezcenne!
25 / 06 / 2022 9:38
Był gwiazdą NBA, zarobił gigantyczne pieniądze, ale nigdy nie zapomniał gdzie zaczął zrzucać zbędne kilogramy. Wczoraj po latach młodszy z braci Gasol ostatecznie spłacił dług wdzięczności. Jego – dosłownie i w przenośni – klub z Girony wrócił do hiszpańskiej ekstraklasy. Miasto długo nie mogło zasnąć.